EXPOLINGUA i EUROPROFESJA

III Międzynarodowe Targi Językowe i Edukacyjne EXPOLINGUA oraz I Międzynarodowe Targi Kształcenia Profesjonalnego EUROPROFESJA odbyły się w głównej auli Politechniki Warszawskiej w dniach 9-12 września br. W targach organizowanych przez spółkę ICEF (International Consultants for Education and Fairs) wzięła udział rekordowa liczba 90 wystawców z 10 krajów.

III Międzynarodowe Targi Językowe i Edukacyjne EXPOLINGUA oraz I Międzynarodowe Targi Kształcenia Profesjonalnego EUROPROFESJA odbyły się w głównej auli Politechniki Warszawskiej w dniach 9-12 września br. W targach organizowanych przez spółkę ICEF (International Consultants for Education and Fairs) wzięła udział rekordowa liczba 90 wystawców z 10 krajów.

EXPOLINGUA '93

Mimo że komputery coraz częściej wspomagają nauczanie języków obcych, polskie firmy software'owe były praktycznie na targach niewidoczne. Trudno jest zrozumieć zwłaszcza abscencję SuperMemo World (SuperMemo), Young Digital Poland (MiniEuro i ProEuro), Pracownia Jacka Skalmierskiego (słowniki językowe) czy Nahlik Soft (ETeacher). Niektórzy z nich tłumaczyli się, że nie wiedzieli, inni, że było za drogo. Ich oprogramowanie, w śladowych ilościach, było dostępne na kilku stoiskach dystrybutorów. Warszawski dystrybutor MiniEuro i ProEuro, zdumiony nieobecnością macierzystej firmy wynajął stoisko ostatniego dnia i chyba nie żałował, bo frekwencja dopisała. Ale czy można się temu wszystkiemu dziwić, jeśli komisarz targów nie wie, do czego służy SuperMemo, laureat największych, europejskich targów komputerowych, CeBIT '93?

Oferty firm komputerowych biorących udział w targach można było podzielić na trzy kategorie: wspomaganie uczenia się języków obcych, słowniki elektroniczne oraz automatyczne tłumaczenie.

Niewątpliwie największe wrażenie na widzach wywarła polska premiera programu DESKTOP ENGLISH, służącego do wspomagania nauczania języków obcych. Opracowano go w Sheffield University, a jego polskim dystrybutorem jest Warszawska Szkoła Języków Obcych.

Program początkowo był pomyślany jako pomoc dla cudzoziemców, podejmujących studia na uczelniach brytyjskich. Z czasem rozbudowano go do wersji umożliwiającej szybkie przeszkolenie dużej liczby osób.

Podstawową zaletą programu jest indywidualne tworzenie planów lekcji, w zależności od postępów, dla każdego ze szkolonych (maks. 100). W pełni multimedialny program, zapisany na CD-ROM (300 MB), umożliwia ćwiczenie wymowy, intonacji, gramatyki, struktur językowych, ortografii, konwersacji oraz poznawanie kultury i obyczajów życia codziennego krajów angielskojęzycznych na jednym z 4 poziomów nauczania. W trakcie pracy dostępny jest rezydentny słownik oraz rozbudowany system sprawdzania wiadomości na poziomie First Certificate i Professional Certificate. Można również samodzielnie tworzyć ćwiczenia.

Do końca roku mają być dostępne wersje do nauki angielskiego i francuskiego. Minimalna konfiguracja to PC-486, zegar 33 MHz, 200 MB HD, SVGA, karta SoundBlaster, głośnik oraz czytnik CD-ROM. Cena 1-stanowiskowa - 900 GBP, powyżej 10 stanowisk - 1500 GBP.

Znacznie bogatszą ofertę, choć o skromniejszych możliwościach, zaprezentowała firma CIM (Centrum Informacji Menedżera), która jest dystrybutorem komputerowych kursów językowych austriackej firmy INGENIO. Najatrakcyjniejszy, do nauki języka angielskiego dla zaawansowanych, składa się z 7 CD-ROM'ów (4 do nauki gramatyki, 2 z tekstami ekonomicznymi i 1 z ćwiczeniami słownikowymi) i kosztuje ok. 18 mln zł. Najtańsze dla początkujących kosztują ok. 1,5 mln zł i dają się uruchomić nawet na XT.

Niespodzianką było pojawienie się po raz pierwszy na EXPOLINGUA firmy rosyjskiej. Zlatoust z Sant Petersburga oferował pakiet wspomagający naukę języka rosyjskiego (4 książki + 2 kasety + 1 dyskietka) w cenie ok. 700 tys. zł. Ponadto dostępne były komputerowe gry językowe po 100 tys. zł za dyskietkę. Po targach ww. pomoce językowe będzie można kupić w Warszawie w Ośrodku Kultury Rosyjskiej na Foksal.

Słowniki elektroniczne

Firmy oferujące elektroniczne słowniki językowe sąsiadowały ze sobą.

Polska spółka SOLAR oferowała opracowany w Polsce, a wyprodukowany, wg informacji na ulotce, w Japonii słownik angielsko-niemiecko-polski za 950 tys. zł. Słownik zawiera ok. 22 tys. słów i ponad 400 potocznych zwrotów oraz wiele dodatkowych funkcji w rodzaju kalkulatora, notatnika, budzika itp. Słownik używa polskich liter, ale niestety nie ma możliwości wprowadzania ich z klawiatury.

Obok firma CIM oferowała całą serię najpopularniejszych na świecie elektronicznych słowników językowych amerykańskiej firmy Franklin (80% rynku). Angielski słownik Language Master LM-2200 zawierający ok. 300 tys. definicji opartych na Collins Dictionary, 500 tys. synonimów, korekcję błędnie wprowadzonych danych dla 80 tys. słów, gry słowne oraz możliwość dopisywania własnych słów - kosztuje ok. 3 mln zł. Mówiąca wersja LM-6000 dwa razy tyle. Niestety słowniki są wyłącznie niemieckojęzyczne. Koszt opracowania polskiej wersji językowej, wg przedstawiciela firmy Franklin na Austrię, wyniósłby ok. 1,5 mln USD. Na targach była obecna także inna firma, TRANSCOM, która oferowała słowniki Franklina i twierdziła, że ma wyłączność na Polskę. Jest to jednak wątpliwe, gdyż za wyłączność Franklin żąda zakupów hurtowych powyżej 300 sztuk miesięcznie, a to, uwzględniając brak wersji polskojęzycznych oraz sieci dystrybucyjnej, byłoby dla dystrybutora bardzo ryzykowne.

Tłumaczenie automatyczne

W czasie seminarium poświęconemu automatycznemu tłumaczeniu z języka na język większość tłumaczy przyznawała się do używania programów komputerowych, ale nie była skłonna zdradzić jakich.

Na targach prezentowany był tylko jeden program do automatycznego tłumaczenia - GTS firmy Globalink, dostępny w firmie CIM. Niestety, jego przydatność dla polskich tłumaczy jest znikoma, gdyż translator jest niemiecko-angielski. Jego wymagania sprzętowe to co najmniej PC/AT i 18 MB HD. Podstawowy słownik zawiera 250 tys. słów i 6 tys. zwrotów. Za dodatkową opłatą można go rozbudować o mikrosłowniki tematyczne (np. automatyzacja, bankowość, biznes itd.) oraz o słownik idiomów. Wersja z podstawowym słownikiem kosztuje ok. 8 mln zł, profesjonalna (ze wszystkimi słownikami) - ok. 24 mln zł. Program tłumaczy ok. 20 tys. słów/godz. w trybie batchowym. Lepszą jakość tłumaczenia można otrzymać w trybie interakcyjnym. Program ma zabezpieczenie w postaci programowalnego klucza.

Dużą pomoc tłumaczom oferował także SAD, autoryzowany dystrybutor komputerów firmy Apple na Polskę. W rzeczywistości zaprezentował on, po raz pierwszy w Polsce, w pełni multimedialny Macintosh Centris 660AV zawierający moduł DSP (Digital Signal Processor) umożliwiający przetwarzanie dowolnego sygnału analogowego (audio, wideo, fax) docierającego do komputera. Największą jedo atrakcją jest to, że można nim sterować głosem (ale oczywiście w języku angielskim), chociaż na razie rozpoznaje on jedynie wszelkie opcje z menu - resztę trzeba definiować w postaci makroinstrukcji. Jak zwykle technologia wyprzedziła oprogramowanie i na to, żeby można było wprowadzać wszelkie teksty głosem do komputera trzeba jeszcze poczekać. Cena komputera - 4,5 tys. USD, uwzględniając zegar 25 MHz, 4 MB RAM, twardy dysk 80 Mb, czytnik CD-ROM, port SCSI, 2 głośniki stereo i mikrofon jest bardzo przystępna. Mocniejsza konfiguracja Macintosh Quadra 840AV (zegar 40 MHz, 8 MB RAM, twardy dysk 230 MB) kosztuje 7,4 tys. USD.

EUROPROFESJA '93

Celem targów EUROPROFESJA było przedstawienie jak najszerszej oferty możliwości kształcenia profesjonalnego oraz usług z nim związanych. Wydzieliły się one z targów EUROLINGUA na wniosek ubiegłorocznych uczestników, ale nie cieszyły się w tym roku specjalnym zainteresowaniem zwiedzających, może ze względu na słabą promocję. A szkoda, gdyż były wzbogacone o niezwykle interesujący cykl seminariów przygotowany przez amerykańskich specjalistów i sponsorowany przez Amerykański Korpus Pokoju, istniejący w Polsce od 1989 r. W małej auli działały jednocześnie punkty konsultacyjne dla bezrobotnych, dla "small businessu" oraz dla nauczycieli Business English.

Spośród instytucji świadczących usługi w zakresie szkoleń komputerowych były reprezentowane tylko trzy: Centrum Edukacji Komputerowej ALTKOM, Policealne Studium Informatyczne oraz Instytut Głuchoniemych.


TOP 200