ESA-1 bada klimat

Po orbicie odległej od Ziemi o 785 km krąży satelita Europejskiej Organizacji ds. Badania Przestrzeni Kosmicznej (ESA), o nazwie ERS-1 (ciężar 2,4 tony, prawie 12 m długości). Zbudowany kosztem 1,6 mld marek w ciągu 10 lat przez 50 firm, z których głównym zleceniobiorcą była filia Daimler-Benz (firma Dornier), zbiera dane dotyczące klimatu i przestrzeni otaczającej nasz glob, a także bada powierzchnię Ziemi metodą pierścieniową.

Po orbicie odległej od Ziemi o 785 km krąży satelita Europejskiej Organizacji ds. Badania Przestrzeni Kosmicznej (ESA), o nazwie ERS-1 (ciężar 2,4 tony, prawie 12 m długości). Zbudowany kosztem 1,6 mld marek w ciągu 10 lat przez 50 firm, z których głównym zleceniobiorcą była filia Daimler-Benz (firma Dornier), zbiera dane dotyczące klimatu i przestrzeni otaczającej nasz glob, a także bada powierzchnię Ziemi metodą pierścieniową.

Po 43 okrążeniach, a więc co 3 doby, satelita znajduje się ponownie w punkcie wyjścia, dostarczając po raz pierwszy kompleksowych danych o naszej planecie. Bada przede wszystkim dotychczas niedostępne regiony.

"Rysie oko" miało być początkowo wyniesione w przestrzeń kosmiczną 3 maja, ale defekt trzeciego stopnia rakiety nośnej spowodował konieczność przesunięcia jego startu. Ostatecznie wyniosła go na orbitę rakieta Ariane - 4 z kosmodromu Kourou w Gujanie Francuskiej.

Specjaliści ESA oczekują, iż przedsięwzięcie to umożliwi precyzyjne prognozowanie pogody i zapewnienie większego bezpieczeństwa żegludze morskiej, bowiem ERS-1 bada nawet wiek, grubość, rozmiar (zasięg) i ruch powierzchni lodów.

Satelita został wyposażony w najnowocześniejsze oprzyrządowanie: radiometr reaguje na temperaturę powierzchni morza. (Pomiary te mają dostarczyć więcej informacji na temat efektu cieplarnianego). Miernik radarowy pozwala określać z dokładnością do pół metra wysokość fal morskich, a windseattermetre dostarcza dokładnych danych o strukturze fal. Oknem wystawowym przyrządów pokładowych jest pracująca przy użyciu promieni radaru "aktywna" kamera. Nawet w nocy i we mgle daje ona ostre zdjęcia przedmiotów, o wymiarach nie mniejszych niż 25 m, znajdujących się na powierzchni naszej planety. Dzięki temu w ciągu kilku godzin da się dostrzec i szybko zidentyfikować przestępców ekologicznych. Ukryta kamera wykrywa także plamy ropy pozostawione przez statki, które na pełnym morzu płuczą swe zbiorniki albo pozbywają się ścieków.

Podczas jednego okrążenia Ziemi napływa z tego satelity istna rzeka danych -np. kamera dostarcza ponad 100 mln bitów na sek. Aby przetworzyć tak wielką liczbę informacji, inżyniero-wie-projektanci ESA skonstruowali "pipelinesystem", który kanalizuje strumień danych i kieruje go do stacji odbiorczych na całym świecie. Kierowanie efektów pracy satelity do badaczy pogody lub klimatu następuje przez centrum ESPRIN w Frascati w pobliżu Rzymu.

Misja ERS-1 ma trwać co najmniej dwa lata