ERP wewnątrz i na zewnątrz

Większość działów informatyki w zakładach przemysłowych zamierza bieżący rok poświęcić na rozbudowę systemów wspomagających zarządzanie przedsiębiorstwem. Tam, gdzie zakończono już wdrożenia ERP, najczęściej mówi się o usprawnieniu komunikacji i o systemach informacji zarządczej. Nieliczni podejmą wyzwanie Internetu.

Większość działów informatyki w zakładach przemysłowych zamierza bieżący rok poświęcić na rozbudowę systemów wspomagających zarządzanie przedsiębiorstwem. Tam, gdzie zakończono już wdrożenia ERP, najczęściej mówi się o usprawnieniu komunikacji i o systemach informacji zarządczej. Nieliczni podejmą wyzwanie Internetu.

"Ten rok to ostatni moment na rozpoczęcie wdrożenia systemów ERP. Pozycja konkurencyjna firm przemysłowych, które takich systemów nie mają, będzie wątpliwa" - z przekonaniem mówi Bożena Małczak, kierownik Działu Informatyki i Doskonalenia Procesów w Fabryce Kotłów Rafako w Raciborzu. Te zakłady, które już takim oprogramowaniem dysponują, będą je teraz rozbudowywać o kolejne moduły, aby system stopniowo obejmował wszystkie obszary działalności przedsiębiorstwa. Dotyczy to także modułów potrzebnych do kontaktów z podmiotami zewnętrzny- mi. "W tym roku fir-my wytwórcze zaczną otwierać swoje systemy tworząc ekstranety" - uważa Wojciech Rybka, dyrektor systemów informatycznych w Wrigley Poland w Poznaniu.

"Chcemy doprowadzić do połączenia z najważniejszymi dostawcami, którzy tak jak my dysponują systemem SAP R/3" - mówi Jarosław Sobotka, kierownik Działu Informatyki w Fabryce Mebli FORTE w Ostrowi Mazowieckiej. Ponadto fabryka planuje w tym roku rozpocząć wprowadzanie w życie strategii internetowej. W przyszłości tą drogą FORTE zamierza docierać również do końcowych odbiorców swoich wyrobów.

"Producenci muszą już w tym roku kierować się na e-business. Przemysł pod tym względem jest bardzo opóźniony" - stwierdza Jarosław Sobotka. Powszechna jest opinia, że niewiele polskich przedsiębiorstw przemysłowych jest przygotowanych na to, by stać się częścią elektronicznego łańcucha dostaw. "Najpierw trzeba uporządkować system wewnątrz firmy, potem prowadzić biznes elektroniczny z klientami czy dostawcami" - mówi Bożena Małczak z Rafako, gdzie Internet od dłuższego czasu jest stosowany do wymiany dokumentacji technicznej z odbiorcami.

Wszystko o kliencie

"Dzisiaj problemem nie jest wyprodukowanie towaru, ale jego sprzedaż" - przytacza znane powiedzenie Stanisław Kaleta, kierownik Działu Systemów Informatycznych w zakładach Tymbark SA w Tymbarku. Jego zdaniem, by sprzedawać, firmy z sektora przemysłowego potrzebują specjalizowanych systemów wspomagających sprzedaż i logistykę. Wdrożenie takich aplikacji znajduje się na liście priorytetów Tymbark SA. "Koniecznie trzeba zwrócić uwagę na kontrolę jakości, śledzenie informacji o kontaktach z klientem" - dodaje Andrzej Lech, dyrektor Działu Informatyki w OZD Indykpol SA w Olsztynie.

W tym roku po raz pierwszy zakłady przemysłowe mogą stać się ważnym klientem dla dostawców rozwiązań hurtowni danych "Tworząc system i hurtownię, od razu myślimy o powiązaniu ich z intranetem, by użytkownik mógł korzystać z tych narzędzi przez interfejs WWW" - mówi Marek Kloc, koordynator ds. informatyki w Lubuskiej Wytwórni Wódek Gatunkowych Polmos SA w Zielonej Górze.

"Dla nas w tej chwili priorytetem jest udostępnianie informacji kierownictwu i to wszędzie, nie tylko na biurkowym komputerze, ale także zdalnie. Do tego trzeba zintegrować informacje pochodzące z różnych systemów i sprawić, aby były one prezentowane w sposób przyjazny" - twierdzi Zygmunt Pluta, główny informatyk w Elektrowni Turów.

Kto co ma

Stopień informatyzacji zakładów przemysłowych jest bardzo zróżnicowany. "Wszyscy muszą przejść tę samą drogę - najpierw budowa sieci, potem doposażanie użytkowników i wreszcie uruchomienie systemów zintegrowanych" - uważa Bożena Małczak.

Dla przedsiębiorstw coraz większym problemem jest zapanowanie nad posiadaną infrastrukturą informatyczną. Wiele z nich na ten rok planuje wdrożenie oprogramowania do zarządzania zasobami sieciowymi.

Ważnym zadaniem jest również poprawa komunikacji wewnętrznej. "Chodzi przede wszystkim o szybszy obieg informacji. To częściowo zapewnią systemy ERP, ale one same nie wystarczą" - uważa Grzegorz Waligóra, kierownik Działu Informatyki w Fabryce Maszyn Elektrycznych "Indukta" w Bielsku-Białej. Potrzebne są rozwiązania oparte np. na Lotus Notes czy Microsoft Exchange. "Budujemy sieć łączącą nasze przedstawicielstwa handlowe" - mówi Marek Kloc. Takie rozwiązania łatwo przekształcić w medium kontaktu ze światem zewnętrznym. "Bardzo liczymy na to, że w tym roku istotnie poprawi się jakość infrastruktury telekomunikacyjnej w Polsce" - mówi Bogusław Święcicki, dyrektor ds. systemów informatycznych w Wytwórni Klejów i Zapraw Budowlanych Atlas SA w Łodzi.

2000 przed i po

Rozbieżne są opinie o tym, jaki wpływ na tegoroczne inwestycje będą miały prowadzone jeszcze do niedawna przygotowania i zabezpieczenia przed skutkami problemu roku 2000.

Dla niektórych oznaczały one, że znaczna część środków na inwestycje informatyczne na ten rok wyczerpała się do grudnia 1999. Zasadniczej modernizacji poddano sprzęt komputerowy. Stąd opinie, że tegoroczne inwestycje w sektorze przemysłowym będą dotyczyć głównie oprogramowania.

Natomiast tam, gdzie ze względów bezpieczeństwa obowiązywało moratorium na wdrażanie nowych systemów, bieżący rok to czas, kiedy wreszcie zostały uwolnione środki na dawno oczekiwane inwestycje. "To dwie przeciwstawne tendencje. Moim zdaniem, przeważy ta stymulująca" - twierdzi Wojciech Rybka.