E-mail jak SMS

Usługa BlackBerry dostępna jest w sieciach polskich operatorów komórkowych.

Usługa dostępna jest w sieciach polskich operatorów komórkowych.

Usługa BlackBerry oferowana jest wyłącznie w sieciach komórkowych. Kanadyjska firma Research in Motion (RIM) stosuje bowiem na całym świecie identyczny model sprzedaży. Jej wdrożenie u operatorów nadzorują pracownicy RIM. Centrum monitorujące działanie sieci znajduje się pod Londynem w miejscowości Egham. Z kolei za kontakty biznesowe na terenie Europy odpowiada biuro niemieckie.

"W Polsce z BlackBerry korzystają w większości pracownicy międzynarodowych korporacji. Bywa, że lokalny oddział takiej firmy ma własny pomysł na mobilny dostęp dla pracowników, ale okazuje się zwykle, że muszą dostosować się do wprowadzonego na poziomie globalnym standardu BlackBerry" - mówi Przemysław Bukato, Data Brand Manager w Polkomtelu (Plus). "BlackBerry rzeczywiście jest rozwiązaniem często stosowanym przez lokalne oddziały firm międzynarodowych, jednak naszym największym odbiorcą tej usługi jest spółka polska" - mówi z kolei Bartosz Szczerbiński, kierownik działu marketingu usług i produktów Polskiej Telefonii Cyfrowej (Era).

Operatorzy ukrywają informacje o liczbie użytkowników BlackBerry, zasłaniając się tajemnicą handlową. Pierwszą pulę zainteresowanych zgarnęła PTC. Z wyliczeń IDC Poland wynika, że w pierwszej połowie 2005 r. sprzedano kilkaset sztuk terminali. Operatorzy liczą na kilka tysięcy użytkowników. Nie zanosi się zatem, aby usługa przyniosła w Polsce znaczne przychody. Choć na całym świecie z BlackBerry korzysta ponad 4,5 mln użytkowników. Debiut usługi BlackBerry nastąpił w 1999 r. Po roku korzystało z niej 25 tys. użytkowników, a przychody spółki wyniosły 47,3 mln USD. Według najnowszych danych przychody RIM w 2006 r. sięgnęły 2,07 mld USD, a zysk netto wyniósł 382 mln USD.

Na polski rynek

Nokia E61

Nokia E61

Popularność BlackBerry na Zachodzie skłoniła i polskich operatorów komórkowych do nawiązania współpracy z Research in Motion i dołączenia do ponad 70 innych sieci komórkowych, które włączyły usługę do oferty. Finansowe szczegóły umów pomiędzy polskimi operatorami a kanadyjską firmą pozostają tajemnicą. Kontrakt operatora z RIM przewiduje na ogół zakup startowej puli terminali i licencji na oprogramowanie. Ponadto operator musi wdrożyć rozwiązania billingowe, które będą służyć rozliczaniu się z Research in Motion, oraz zestawić dedykowane łącze do centrum w Egham.

Pierwsze testy BlackBerry w Polsce z kilkudziesięcioma klientami rozpoczęła Era jesienią 2004 r. W lutym 2005 r. pojawiła się komercyjna oferta usługi w wersji dla przedsiębiorstw. Wymogiem było stosowanie przez nie jednego z trzech serwerów pocztowych: Microsoft Exchange, Novell GroupWise i Lotus Domino. PTK Centertel (Orange) wprowadził BlackBerry do oferty jesienią 2005 r. W tym samym czasie PTC uruchomiła kolejny wariant usługi (BlackBerry Prosumer) dla firm i odbiorców indywidualnych korzystających z kont hostowanych (w wersji okrojonej tylko do poczty elektronicznej). W Plusie BlackBerry pojawiła się pod koniec lutego br. Niedawno Orange rozpoczął akcję promocyjną Try & Buy BlackBerry w nadziei na popularyzację tej usługi. "Po trzytygodniowym okresie testowym klient decyduje o ewentualnym komercyjnym zakupie BlackBerry" - twierdzi Jacek Kalinowski, rzecznik prasowy PTK Centertel.

Koszty uruchomienia usługi związane są z zakupieniem oprogramowania i terminali, a następnie opłacaniem abonamentu za każdego użytkownika. "Klient płaci za funkcjonalność, nie za łącze czy wykorzystywaną transmisję GPRS, a więc za możliwość przesyłania listów, czy - w przypadku wersji korporacyjnej - synchronizacji kalendarza i książki adresowej. Opłata nie zależy od intensywności korzystania z BlackBerry" - wyjaśnia Bartosz Szczerbiński. W Erze miesięczna opłata za wersję korporacyjną wynosi 80 zł netto, wersja Prosumer (dostępna jako blueconnect e-mail) kosztuje 50 zł netto. Orange za wersję korporacyjną także pobiera 80 zł netto, a Plus 74 zł netto. Ceny terminali BlackBerry 7290 zależą od kupowanej z nimi taryfy.

Serwer, transmisja, terminal

Terminal Blackberry z nowej serii 8700

Terminal Blackberry z nowej serii 8700

Usługa BlackBerry składa się z trzech podstawowych elementów: instalowanego w firmie oprogramowania BlackBerry Enterprise Server, automatycznie podtrzymanego stałego połączenia GPRS zestawianego przez operatora w ramach specjalnie utworzonego punktu dostępowego (APN - BlackBerry.net) oraz terminali wspierających usługę BlackBerry produkowanych przez Research in Motion lub wybranych modeli Nokii (9300 i 9500), Sony Ericsson i Siemensa (SK65). Czas wdrożenia usługi zależy od posiadanej przez firmę infrastruktury. Najpełniejszy jego zakres obejmuje zakup i instalację oprogramowania serwera pocztowego wraz z odpowiednią liczbą licencji, zakup terminali i uruchomienie usługi na kartach SIM. Wdrożenie usługi mogą przeprowadzić firmy zewnętrzne. "Do zadań integratora należeć będzie instalacja sprzętu, oprogramowania, wykonanie konfiguracji terminali i przeprowadzenie wstępnego szkolenia" - wyjaśnia Przemysław Bukato. W przypadku międzynarodowej korporacji można wykorzystać już istniejące oprogramowanie BlackBerry zainstalowane w centrali firmy.

BlackBerry umożliwia odczyt i wysyłanie wiadomości bezpośrednio z terminala, który pozwala także na dostęp do załączników zapisanych w najpopularniejszych formatach. Umożliwia również synchronizację kalendarza, książki adresowej zadań czy notatek. BlackBerry Enterprise Server (BES) monitoruje skrzynkę korzystającego z usługi użytkownika na korporacyjnym serwerze pocztowym i w razie nadejścia wiadomości szyfruje ją kluczem 3DES, kompresuje i przekazuje dedykowanym łączem do centrum RIM. Z centrum RIM wiadomość trafia dedykowanym łączem do operatora, który następnie poprzez APN przesyła e-mail na terminal użytkownika. Użytkownik nie musi sam synchronizować danych, odbywa się to bowiem na zasadzie push. Poczta wysłana z terminala wraca taką samą trasą, a po dotarciu do firmy najpierw przechodzi przez BES, a dopiero potem - przez korporacyjny serwer pocztowy - na zewnątrz. Dostęp do danych możliwy jest także w trybie offline, gdy terminal znajdzie się poza zasięgiem sieci. Jak tylko powróci sygnał, serwer BES przekazuje najnowsze informacje.

Sukces spod Waterloo

Źródeł popularności BlackBerry, oferowanej przez Research in Motion z siedzibą - nomen omen - w miejscowości Waterloo, można doszukiwać się w rozpowszechnionym za oceanem użyciu palmtopów. Pomysł kanadyjskiej spółki wprowadzał w 1999 r. innowację w postaci technologii push - w sposobie automatycznego synchronizowania danych pomiędzy komputerem naręcznym pracownika a zasobami firmy. Od tamtej pory rozwiązanie to na dobre zadomowiło się w Ameryce Północnej, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych. Z BlackBerry korzysta tamtejsze wojsko i administracja. Według różnych szacunków 70% użytkowników tej usługi mieszka właśnie w USA. Do Europy BlackBerry trafiło w 2001 r. RIM przymierza się teraz do podboju rynku chińskiego, na którym liczba abonentów telefonii komórkowej sięga 400 mln.

Wojna na rynku

Patentowe spory są w branży informatycznej na porządku dziennym. Zastrzeżone technologie mogą stanowić właściwie jedyne aktywa firmy - jak w przypadku spółki NTP, posiadacza patentów dotyczących technologii wireless email. W 2001 r. do sądu trafił pozew NTP przeciwko Research in Motion o naruszenie kilku z nich. Początkowo górą był NTP, któremu wymiar sprawiedliwości przyznał odszkodowanie w wysokości 23 mln USD. RIM złożyła jednak apelację. W ten sposób rozpoczęła się kilkuletnia batalia sądowa, która niedawno nabrała dynamiki. Zarzut naruszenia patentów NTP mógł w efekcie doprowadzić do decyzji sądu, która zakazałaby działania i sprzedaży usługi na terenie Stanów Zjednoczonych. Do wyłączenia serwerów jednak nie doszło. Przeciwko takiemu rozwiązaniu - zasłaniając się bezpieczeństwem narodowym - opowiedział się m.in. amerykański resort obrony korzystający z usługi BlackBerry. Rozmowy z udziałem mediatora zakończyły się w marcu br. ugodą. RIM zapłacił NTP 612,5 mln USD odszkodowania. Równie zaciekle patentową wojnę prowadzi - przeciwko innym dostawcom technologii push email, w tym Infowave Software, Seven Networks, Good Technology i Microsoft - firma Visto.

Zdaniem analityków, to właśnie koncern z Redmond mógłby najwięcej skorzystać na patentowych problemach Research in Motion. Microsoft wraz z technologią Direct Push ma bowiem ochotę na kawałek tortu mobilnej poczty elektronicznej, szacowanego obecnie na 10 mln użytkowników. Docelowa ich liczba może być jeszcze większa, zważywszy, że Microsoft ma 130 mln klientów Exchange. Ofertę zaś będzie kierował przede wszystkim do posiadaczy telefonów komórkowych, których jest przeważająca większość w porównaniu z użytkownikami palmtopów. "Komercyjne rozwiązanie i odpowiednie terminale powinny być dostępne w połowie tego roku" - zapowiada Microsoft. "Przewagą Microsoftu jest fakt, że użytkownicy BlackBerry obsługiwani przez Exchange na razie muszą korzystać z oprogramowania Research in Motion. Nowa technologia koncernu z Redmond eliminuje konieczność jego zastosowania" - uważa Tony Cripps, analityk Ovum. Gdyby klienci nie chcieli korzystać z jego rozwiązania, Microsoft zamierza wykorzystywać zakupioną licencję na ActiveSync, który pozwala na synchronizację danych z telefonami komórkowymi.

Producenci telefonów komórkowych na platformie Symbian również nie zasypiają gruszek w popiele. Nokia w 2005 r. wprowadziła Smartphone do złudzenia przypominający terminal BlackBerry. Wraz z przejęciem spółki Intellisync, fiński producent dysponuje także technologią zdalnego dostępu do korporacyjnych zasobów.

3,2 mln sztuk urządzeń BlackBerry sprzedał Research in Motion w 2005 r. - daje mu to pierwsze miejsce za Palmem (2,8 mln sztuk) i HP (2,3 mln sztuk).


TOP 200