Działy IT nie nadążają za rzeczywistością świata mobilnego

Deweloperzy aplikacji mobilnych i działy informatyczne zupełnie inaczej postrzegają rzeczywistość w odniesieniu do rozwoju technologii mobilnych, jak wynika z najnowszego raportu Appcelerator.

Czy to się nam podoba czy nie, aplikacje mobilne to nowy gracz na biznesowym rynku IT. Firmy, które nie przyjęły strategii zmierzającej ku większej mobilności, mogą mieć pewność, że ich konkurenci właśnie na niej opierają swój sukces. Z kolei przedsiębiorstwa wdrażające rozwiązania mobilne uczestniczą w prawdziwym, choć specyficznym wyścigu zbrojeniowym, w którym celem jest tworzenie nowych aplikacji, coraz lepszych i bardziej przyjaznych dla użytkownika.

Jeśli to nie wystarczy, aby odczuć porządną dawkę stresu, wystarczy zerknąć na wyniki najnowszego badania Appcelerator i IDC Research, przeprowadzonego w grupie 121 „decydentów” IT i ponad 8000 deweloperów w III kwartale 2014 roku. Jak się okazuje, działy IT nie nadążają za wymogami świata mobilnego, choć mogłoby wydawać inaczej. Jednocześnie, deweloperzy i „decydenci” IT mają całkowicie odmienne doświadczenia i spostrzeżenia.

Zobacz również:

  • Najlepsze przenośne aplikacje na Windowsa dla administratorów IT

Jak wynika z raportu, „decydenci” IT, w tym dyrektorzy ds. IT, nadal postrzegają siebie i swoje otoczenie jako główny katalizator rozwoju strategii mobilnej w firmie (twierdzi tak aż 66,9% z nich), przy czym niemal połowa deweloperów biorących udział w badaniu (49,7%) jest zdanie, że to nie „góra”, a poszczególne działy odpowiadają za realizowane działania i osiągane wyniki. Co więcej, aż 15,7% deweloperów nie jest w stanie wskazać jednoznacznego czynnika napędzającego mobilność w firmie.

Mamy więc do wyboru jedną z dwóch możliwości: albo deweloperzy aplikacji mobilnych są całkowicie oderwanie od rzeczywistości, w której żyją, albo to „decydenci” w obszarze IT tak naprawdę nie wiedzą, o czym mówią.

Wyniki raportu przemawiają jednak za tezą, że to właśnie deweloperzy doskonale wiedzą, co w trawie piszczy, a „decydenci” niekoniecznie są tak dobrze zorientowani w świecie mobilnym, jak im się zdaje. Przykładowo, aż 7 na 10 „decydentów” deklaruje, że pozytywnie ocenia pracę z HTML5. Tak samo twierdzi niecałe 4 na 10 deweloperów (37,2%). Nic dziwnego – prawdziwa siła HTML5 tkwi w możliwości obsługi przeglądarek internetowych na dowolnym urządzenia, począwszy od iPhone’a przez Nexusa 6 aż po toster podłączony do sieci internetowej. Jednocześnie, wszystkie dane są przechowywane w chmurze. Nie ulega wątpliwości, że to dość jednolite rozwiązanie.

A zatem, jakość doświadczeń, jakie HTML5 oferuje na różnych platforma, jest często niewystarczająca. Tworząc kod, deweloperzy muszą odnieść się do najniższego wspólnego mianownika, co często prowadzi do pozostawiania funkcji opartych o urządzenia, np. aparatu fotograficznego czy żyroskopu.

Innymi słowy, HTML5 to doskonałe rozwiązanie w kontekście zapewnienia działania aplikacji na wszystkich platformach oraz pełnej kontroli nad jej aktualizacjami. Koniec końców, kontrola wersji w przypadku aplikacji sieciowych nie jest już takim problemem, jak kiedyś. Dzięki temu „decydenci” IT, zerkając na listę obsługiwanych urządzeń, mogą pogratulować sobie dobrze wykonanej roboty.

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200