Dynamiczne prelekcje

Do niedawna standardowym wyposażeniem prelegenta był projektor slajdów, epidiaskop z przezroczystą folią, na której można było pisać mazakiem zasadnicze twierdzenia wykładu oraz wielkie ''flip charts'', czyli wywieszone na trójnogu karty brystolu, służące do robienia publicznych notatek. Na nich rysowało się tabele, zapisywało uwagi i propozycje słuchaczy. Nieodzownym elementem takiej prelekcji był oczywiście sam prelegent. Teraz jednak jego rola staje się coraz mniej ważna. Prelegenta zastępuje komputer wyposażony w program do dynamicznych prezentacji.

Do niedawna standardowym wyposażeniem prelegenta był projektor slajdów, epidiaskop z przezroczystą folią, na której można było pisać mazakiem zasadnicze twierdzenia wykładu oraz wielkie ''flip charts'', czyli wywieszone na trójnogu karty brystolu, służące do robienia publicznych notatek. Na nich rysowało się tabele, zapisywało uwagi i propozycje słuchaczy. Nieodzownym elementem takiej prelekcji był oczywiście sam prelegent. Teraz jednak jego rola staje się coraz mniej ważna. Prelegenta zastępuje komputer wyposażony w program do dynamicznych prezentacji.

Najnowszymi programami tego rodzaju przeznaczonymi dla IBM PC są: Madison Ave. opracowany przez Eclipse Technologies, Curtain Call firmy Zuma Group, przygotowany przez MacroMedia i Animation Works Interactive firmy Gold Disk. Pierwszy z tych programów wczytywany jest pod DOS-em, pozostałe trzy uruchamia się pod Windows. Wszystkie cztery działają na podobnej zasadzie. Każdy zapamiętuje pewną liczbę kolorowych obrazów i pozwala dokonywać na nich w trakcie prelekcji prostych operacji animacyjnych. Prezentacji obrazów towarzyszy program dźwiękowy, na który składa się podkład muzyczny i nagrany tekst prelekcji. Tak skonstruowany program można odtwarzać na osobistym komputerze w domu lub na specjalnych monitorach komputerowych o dużych rozmiarach w salach wykładowych wypełnionych przez kilkudziesięciu słuchaczy.

Madison Ave

Podstawową funkcją Madison Ave. jest gromadzenie obrazów, które zostaną później odtworzone w z góry zaplanowanym momencie i przez z góry określony czas, tak jakby pokazywało się slajdy z projektora. Obrazy wczytuje się do programu ze zbioru plików graficznych, a następnie wyznacza czas ich ekspozycji. Do każdego obrazu dołączyć można wybrany fragment nagranego wcześniej tekstu. Opcja audio w Madison Ave. pozwala nagrać program dźwiękowy z mikrofonu, radia, kasety, itp., w sposób analogiczny do nagrań wykonywanaych przy użyciu magnetofonu. Następnie do każdego obrazu można dodać prostą funkcję graficzną, np. zsynchronizować ruch strzałki na ekranie z odtwarzanym tekstem. Główną zaletą Madison Ave. jest opcja odtwarzania nagranego programu bezpośrednio pod DOS-em. Autor prelekcji może więc rozesłać dyskietki z nagraną prezentacją wszystkim swoim klientom, także tym, którzy sami nie mają programu Madison Ave. Jest to w sumie solidny, choć prosty program prezentacyjny i nie kosztuje wiele - 169.95 USD.

Curtain Call

Program Curtain Call zbudowany jest jak arkusz kalkulacyjny. Przy jego użyciu pisze się własny program prezentacyjny, przez wywołanie tabeli mającej pięć wierszy i dowolną liczbę kolumn. Kolumnom odpowiada przebieg programu w czasie; są to kolejne klatki prezentacji wraz z komentarzem. Wiersze oznaczają pięć równoległych funkcji prezentacyjnych: dwa pierwsze to funkcje video - tło i plan przedni obrazu; dwa następne to funkcje audio - tło muzyczne oraz tekst. Piąty wiersz to funkcja myszy, służąca do wskazywania na ekranie wybranych fragmentów obrazu. Funkcja myszy ma opcję interaktywną. Oznacza to, że prelegent może zatrzymać realizację programu i na tle zamrożonej klatki wodzić strzałką po ekranie, dodając do obrazu własny komentarz. Może jednak ruch strzałki zaprogramować z góry. Wtedy nagranemu komentarzowi towarzyszy automatycznie realizowana prezentacja na ekranie monitora. Curtain Call elegancko wygasza poszczególne klatki prelekcji, używając ściemnienia, podwiewając obrazy do góry lub na bok, błyskawicznie zmniejszając je z jednoczesnym centrowaniem. W sumie program oferuje 28 profesjonalnych metod gaszenia obrazów.

Opcja Wave Event pozwala na kontrolę tempa prezentacji obrazów poprzez ścieżkę dźwiękową. Kolejny obraz prezentowany jest dopiero po odtworzeniu zadanych z góry sekwencji tonów lub dźwięków. Curtain Call ma też funkcję stopera, która pozwala dokładnie zmierzyć długość dowolnego nagrania video lub audio, co precyzyjnie synchronizuje je wzajemnie. Program ma kilka rodzajów czcionek do wyświetlania napisów. Napisy można wyposażyć w cienie, nadać im metaliczny połysk lub trójwymiarowy wygląd. Curtain Call posiada też wszystkie podstawowe funkcje graficzne pozwalające na zabarwienie obrazów i proste efekty animacyjne. Cena 199.95 USD.

Action

Ciekawszym programem prezentacyjnym jest Action firmy MacroMedia. Pozwala on produkować programy prezentacyjne podzielone na "sceny", stanowiące odpowiednik slajdów w innych programach. Różnią się jednak od nich w istotny sposób, bowiem do sceny wpisuje się nie obraz statyczny tylko fragment filmu. Określenie "film" i "animacja" używane są jednak przez producenta w dość luźnym sensie. Dowolnym obiektom na ekranie można przypisać ruch po pewnej trasie na tle nieruchomego obrazu. Można też importować pliki graficzne wykonane pod systemem Windows, np. przy użyciu Excela lub Aldus Persuasion. Action w zasadzie nie nadaje się do prezentacji złożonych obrazów animacyjnych. Jest do tego celu zbyt powolny. Na przykład, ruch sylwetki zwierzęcia na ekranie jest tak zwolniony, że sprawia wrażenie grosteskowe i sztuczne. Program ten działa lekko i sprawnie tylko pod warunkiem, że w każdej scenie prezentowany jest najwyżej jeden ruch, natomiast intensywnie używa się funkcji zmiany koloru oraz tła dźwiękowego.

Trudno orzec, czy ta powolność stanowi istotne ograniczenie Action. Być może nie. Każda prezentacja ma w zasadzie charakter edukacyjny a nie rozrywkowy, i w związku z tym oddziaływać powinna na świadomość i pamięć widza bardziej niż na jego wyobraźnię. Programy bardziej dynamiczne często zamiast przekonać, jedynie fascynują ruchem i nagromadzeniem jaskrawych barw. W natłoku migających obrazów przestajemy jednak myśleć jasno i krytycznie. Czasopismo Publish twierdzi więc, że powolność Action może okazać się szczęśliwym ograniczeniem technicznym i wróży temu programowi największe powodzenie na rynku amerykańskim pomimo jego zdecydowanie wyższej ceny - 495 USD.

Animation Works Interactive

Podczas gdy Action jest programem konserwatywnym, który nie oszałamia szybkością, głównym atutem programu AWI jest animacja. AWI też kosztuje 495 USD i przeznaczony jest do układania programów prezentacyjnych, w których dominuje ruch. Animacja projektowana jest w procedurze trójstopniowej. Najpierw wybiera się tło, później definiuje obiekt, który ma się poruszać na ekranie, a w trzeciej fazie określa się ruch obiektu względem tła.

Jako tło można wykorzystać pliki wykonane w innych programach graficznych, używanych pod Windows. Następnie do animacji obiektu pierwszoplanowego używa się opcji Cel Editor, czyli edytora celuloidowego. Opcja ta pozwala na porównanie dwóch kolejnych klatek, które zostaną wyświetlone jedna po drugiej podczas prezentacji. Podczas projektowania obiekt, występujący w obu klatkach, pojawia się w podwójnym zarysie, co pozwala z góry przewidzieć, jak będzie wyglądać jego ruch.

Bardziej wygodną metodą wykonania animacji jest opcja Movie Editor. Najważniejszą jej funkcją jest kreślenie ścieżek. Przedmiot może się poruszać po linii prostej, łuku, linii łamanej lub wzdłuż linii narysowanej odręcznie przy użyciu myszy. Drogę obiektu można też wyznaczać nadając obiektowi ruch początkowy, a następnie powierzając kumputerowi zaprojektowanie dalszej trasy przy uwzględnieniu siły grawitacyjnej. W ten sposób daje się na przykład zilustrować ruch piłki skaczącej po podłodze.

Tak jak w pozostałych programach, zaprojektowane klatki można zsynchronizować z nagraniem dźwiękowym.

Programy prezentacyjne stają się coraz bardziej popularne na rynku amerykańskim, gdzie uważa się je za jedną z najbardziej skutecznych form reklamy. Pozwalają one skupić uwagę słuchaczy na najbardziej istotnych elementach oferty handlowej lub historii osiągnięć firmy. "Publish" twierdzi, że programy prezentacyjne wywołają niebawem "informacyjną eksplozję". Staną się standardem, którego styl dominować będzie w komercjalnych programach telewizyjnych, w radio i w reklamie prasowej. Jak twierdzi to czasopismo: "Dziś już nie wystarczy mieć coś ciekawego do powiedzenia. Trzeba umieć to powiedzieć - dynamicznie".

Niestety programy tego typu nie pojawiają się na polskim rynku, gdyż nie przyjął się u nas sposób osobitego kontaktowania się firmy z klientem. Ciągle liczymy na to, że towar rzuci się na półki i klienci natychmiast go rozkupią. Są to złudzenia przeszłości. Firmy, które mają kłopoty ze zbytem towarów powinny pomyśleć o wykorzystaniu prezentacji jako o jednym ze sposobów zdobywania klientów. Podobnie, nieocenioną rolę programy te mogą spełniać w oświacie. Nawet nudny i skomplikowany temat może być przedstawiony w sposób żywy i barwny jeśli jednocześnie połączy się dane statystyczne, tekst i ilustracje. Robi to na widzu niezatarte wrażenie.