Drogo i będzie drożej

Cena monitorów LCD w dalszym ciągu jest kilka razy większa niż tradycyjnych monitorów CRT. Najtańszy 15" monitor ciekłokrystaliczny kosztuje ok. 4 tys. zł.

Cena monitorów LCD w dalszym ciągu jest kilka razy większa niż tradycyjnych monitorów CRT. Najtańszy 15" monitor ciekłokrystaliczny kosztuje ok. 4 tys. zł.

Płaskie monitory ciekłokrystaliczne budzą coraz więcej emocji wśród użytkowników. Coraz częściej też rozważa się zakup takiego monitora zamiast klasycznego modelu CRT. Wynika to przede wszystkim z gwałtownego spadku cen sprzętu, dzięki któremu LCD stały się sprzętem dostępnym dla indywidualnych użytkowników. To jest jedna strona medalu - punkt widzenia przedstawiany przez firmy sprzedające sprzęt komputerowy.

Druga strona jest mniej optymistyczna. Ceny monitorów LCD nadal nie są do przyjęcia dla użytkowników. Mieliśmy okazję się o tym przekonać, kiedy w artykule na początku tego roku omyłkowo podaliśmy dwukrotnie niższą cenę jednego modelu LCD. Czytelników dopytujących się o możliwość kupna tego monitora spotykało duże rozczarowanie, gdy dowiadywali się, że producent błędnie poinformował nas o cenie. Co gorsza, w tym roku nastąpiło zahamowanie tempa spadku cen przede wszystkim ze względu na wzrost ceny podstawowego elementu - paneli LCD, które wytwarza zaledwie kilka firm. Można oczekiwać, że do końca roku wyświetlacze LCD podrożeją o ok. 30% w porównaniu do końca ub.r.

Na pewno jednak nic nie zatrzyma procesu wypierania sprzętu CRT przez LCD. Trudne do prognozowania pozostaje tylko jego tempo. Praktycznie wszyscy producenci monitorów wprowadzili do oferty modele ciekłokrystaliczne. Na rynku polskim dostępna jest również szeroka paleta monitorów LCD. Prezentowana tabela zawiera zestaw parametrów i cen modeli LCD wielkości ok. 15", a więc takich, które już w najbliższym czasie mogą liczyć na masowy odbiór.

Oszczędność

Mówiąc o oszczędności monitorów ciekłokrystalicznych, ma się na myśli przede wszystkim oszczędność miejsca, energii i zdrowia.

Monitory LCD, niezależnie od przekątnej ekranu, mają głębokość nie przekraczającą zazwyczaj 20 cm i wagę 4-5 kg. Zajmują więc ok. 60-70% mniej miejsca i są o 70% lżejsze od typowych monitorów CRT. Niewielkie wymiary mogą mieć znaczenie dla firm wynajmujących powierzchnię biurową. Można nie tylko ograniczyć miejsce na biurku, ale je całkowicie zwolnić - większość modeli można zawiesić na ścianie.

Istotną cechą jest ok. 2-3-krotnie mniejszy pobór energii w porównaniu do sprzętu CRT.

Modele ciekłokrystaliczne praktycznie wcale nie wytwarzają szkodliwego dla zdrowia pola elektromagnetycznego. Praca z nimi także mniej męczy wzrok dzięki wyeliminowaniu migotania obrazu, który jest jaśniejszy, bardziej stabilny i pozbawiony zniekształceń geometrycznych.

Nie ma róży bez kolców

W ubiegłym roku na polskim rynku sprzedano zaledwie kilkaset monitorów LCD. Handlowcy przyznają, że nadal zainteresowanie klientów kończy się najczęściej na pytaniach. Trudno się dziwić, skoro najtańsze 15" kosztują nie mniej niż 3,9 tys. zł netto.

Z tego względu sprzęt LCD nie jest sprowadzany w dużych ilościach i często na realizację zamówienia trzeba czekać 2-4 tygodni. "W ostatnich trzech miesiącach ub.r. sprzedaliśmy 60 monitorów LCD. Sprzedaż rośnie, ale za sukces uznalibyśmy jej wielkość na poziomie 100-130 miesięcznie. Dla porównania, w Szwecji w I kwartale tego roku sprzedano aż 11 tys. monitorów ciekłokrystalicznych" - tłumaczy Marcin Bołbot z Samsung Electronics.