Dla równych szans

Program "Rzeczpospolita internetowa" powstał z myślą o tym, aby wspomagać tych, którzy sami chcą sobie pomóc. Wykorzystanie Internetu to pretekst do aktywizacji społeczności lokalnych, budzenia w nich chęci do działania na rzecz swoich "małych ojczyzn".

Program "Rzeczpospolita owa" powstał z myślą o tym, aby wspomagać tych, którzy sami chcą sobie pomóc. Wykorzystanie Internetu to pretekst do aktywizacji społeczności lokalnych, budzenia w nich chęci do działania na rzecz swoich "małych ojczyzn".

Wydaje się, że trudno dzisiaj wyobrazić sobie rozwój cywilizacyjny, społeczny lub gospodarczy bez udziału technologii informacyjnych czy wykorzystania Internetu. Okazuje się jednak, że jeszcze nie dla wszystkich jest to tak oczywiste. Z badań przeprowadzonych niedawno przez CBOS wynika, że 59% Polaków nie korzysta i w ciągu najbliższego roku w ogóle nie zamierza korzystać z Internetu. Nie widzą takiej potrzeby albo nie mają na to środków. Telefonów komórkowych nie używa 45% badanych. Czyżby więc co najmniej połowie mieszkańców naszego kraju groziło cyfrowe wykluczenie? Jak w takiej sytuacji myśleć o budowaniu stabilnego, nowoczesnego państwa i tworzeniu konkurencyjnej, innowacyjnej gospodarki?

Badania wyraźnie pokazują, że najbardziej niechętne urządzeniom teleinformatycznym są osoby starsze, mieszkające na wsi, o wykształceniu średnim i podstawowym, oceniające własną sytuację materialną jako złą lub średnią. Internautów jest znacznie więcej w największych miastach (53%) niż na wsi (18%). W grupie osób dobrze sytuowanych finansowo około połowa korzysta z sieci, natomiast wśród biednych - tylko 16%. Internetu używa trzy czwarte badanych z wykształceniem wyższym, połowa ze średnim, a tylko nieliczni z zawodowym i podstawowym. Zdaniem autorów raportu przygotowanego przez CBOS, sytuacja ta nie ulegnie w najbliższym czasie zmianom.

Społeczne dysproporcje w dostępie do nowych technologii są zjawiskiem co najmniej niepokojącym. Ich konsekwencją jest nie tylko niemożność korzystania przez pewną grupę osób z dobrodziejstw nowoczesnej cywilizacji, lecz także - co jest już znacznie groźniejsze - pogłębianie się nierówności społecznych. Osoby pozbawione dostępu do sieci stają się osobami wyłączonymi z pełnego uczestnictwa w wielu dziedzinach życia. Edukacja, praca, kontakty towarzyskie, handel, bankowość, administracja - wszędzie tu w coraz większym zakresie potrzebny jest Internet. Osoby wyłączone z szybkiego obiegu informacji, odcięte od rosnącej liczby usług online będą coraz bardziej spychane na margines. Jeżeli nic się w naszym kraju nie zmieni, to osoby starsze, biedniejsze, gorzej wykształcone, osoby z małych miast i wsi będą się coraz mniej liczyły w życiu społecznym i politycznym.

Jak temu zaradzić, co zrobić, żeby zmienić istniejący, ze wszech miar niepożądany stan rzeczy? Jakimi sposobami można przeciwdziałać pogłębianiu się cywilizacyjnej przepaści w naszym społeczeństwie? Czy wystarczą programy budowania e-Polski i hasła rozwoju społeczeństwa informacyjnego? Czy wystarczy zmniejszenie cen dostępu do sieci i rozszerzenie zasięgu infrastruktury telekomunikacyjnej? A może potrzebne jest przede wszystkim pokazanie korzyści wynikających z zastosowania narzędzi teleinformatycznych w zwykłych, prostych sytuacjach codziennego życia i stworzenie możliwości ich wykorzystania?

Wydaje się, że zadań na tym polu jest tak wiele, że w najbliższym czasie nie powinno zabraknąć pracy dla nikogo. Swoją rolę do odegrania mają zarówno instytucje państwowe, jak i środowisko biznesowe, sektor organizacji pozarządowych, ale również i sami zainteresowani - mieszkańcy i obywatele. Tylko takie wspólne, uzupełniające się wzajemnie działania mogą rzeczywiście cokolwiek w tym zakresie zmienić.

Aktywna społeczność ma większe szanse

Społeczna, oddolna aktywność może mieć jednak w wielu sytuacjach kluczowe wręcz znaczenie dla uruchomienia ciągu działań i zdarzeń prowadzących do poprawy dostępu do Internetu i tym samym do awansu cywilizacyjnego. Tam gdzie widać zaangażowanie, starania i zainteresowanie samych ludzi, łatwiej o potrzebne fundusze, decyzje czy inwestycje. Tam gdzie widać wyraźnie chęć poprawienia swojego losu, łatwiej o zyskanie wsparcia i sojuszników z zewnątrz. Fundacja Grupy TP chce wspierać rozwój takich obywatelskich inicjatyw lokalnych zmierzających do poprawy warunków życia i rozwoju społecznego poprzez wykorzystanie nowoczesnych technologii. Temu celowi ma służyć program "Rzeczpospolita internetowa". Jego inauguracja odbyła się 10 maja br. w gimnazjum w Kalinowie, w województwie warmińsko-mazurskim.

Program adresowany jest do gmin wiejskich, do środowisk najbardziej zagrożonych cyfrowym wykluczeniem. Jego celem jest przezwyciężanie barier rozwoju spowodowanych ograniczonym dostępem do edukacji i informacji w tych środowiskach oraz kreowanie postaw obywatelskich. Ma on służyć wyrównywaniu szans edukacyjnych i możliwości startu życiowego ludności z obszarów słabszych ekonomicznie. Zadania te będą realizowane poprzez angażowanie się mieszkańców i organizacji pozarządowych w budowanie lokalnych grup działania podejmujących inicjatywy na rzecz społeczności lokalnej. Program zyskał patronat premiera Kazimierza Marcinkiewicza. Realizowany jest we współpracy z polskim przedstawicielstwem UNDP (Program Rozwoju Narodów Zjednoczonych). Pierwsze cztery lokalne grupy działania wytypowane w ramach pilotażu z gmin: Lubiewo (województwo kujawsko-pomorskie) i Skulsk (województwo wielkopolskie) oraz wsi: Gawliki Wielkie (gmina Wydminy, województwo warmińsko-mazurskie) i Prawdziska (gmina Kalinowo, województwo warmińsko-mazurskie) - otrzymały granty na realizację projektów służących integracji i aktywizacji społeczności lokalnych w zakresie działań zmierzających do poprawy miejscowych warunków życia.

W programie "Rzeczpospolita internetowa" będą mogły wziąć udział wszystkie zainteresowane gminy wiejskie. Fundacja Grupy TP przeznacza na ten cel 3,2 mln zł. Warunkiem uzyskania wsparcia jest przedstawienie projektu integrującego mieszkańców wokół rozwiązywania najpilniejszych problemów społecznych. Zgłaszane projekty muszą uwzględniać wykorzystanie Internetu zarówno na etapie realizacji zadania, jak i prezentacji wyników. Wnioski oceniane będą w trzech grupach tematycznych: Edukacja i rozwój, Nasz region, Integracja i tolerancja. Wystarczy powołać grupę działania skupioną np. wokół szkoły, świetlicy, biblioteki, czy stowarzyszenia.

Dobra firma = odpowiedzialna społecznie

Inicjatywa grupy TP mieści się w nurcie społecznej odpowiedzialności biznesu. Według Komisji Europejskiej, społeczna odpowiedzialność biznesu (CSR) to "koncepcja, zgodnie z którą przedsiębiorstwa dobrowolnie uwzględniają interesy społeczne i ochrony środowiska w swoich strategiach działań na rynku, a także w stosunkach z różnymi grupami interesariuszy".

Chodzi zatem o chęci, a nie o nowe wymogi prawne. W skrócie, CSR obejmuje sposoby, jakimi przedsiębiorstwo może uzyskać wartość dodaną poprzez zajęcie się niektórymi spośród społecznych lub ekologicznych aspektów swojej działalności. Niewątpliwie program Fundacji Grupy TP "Rzeczpospolita internetowa" nie dość, że pobudza społeczności lokalne do działania, to jeszcze wpływa na jakość polskich treści internetowych i popularyzuje Internet - tym samym napędza koniunkturę na sieć, co z czasem zwróci się z nawiązką Telekomunikacji Polskiej.

Inne definicje widzą przedsiębiorstwo "zorientowane na odpowiedzialność" jako takie, które pozytywnie odpowiada na oczekiwania zróżnicowanego otoczenia oraz instytucji i osób, które je tworzą. Jest ono organizacją służącą otoczeniu poprzez przyjmowany i realizowany system wartości społecznych. Tradycyjne spojrzenie na zarządzanie przedsiębiorstwem, wyrażające się w koncentrowaniu uwagi na jego wewnętrznych problemach (produkcji, finansach, kadrach, marketingu) i związkach z naturalnym otoczeniem, czyli rynkiem, to dzisiaj za mało, żeby zarządzać skutecznie. Przedsiębiorstwo jest zbiorem interesów tych, którzy są wewnątrz i na zewnątrz niego. Przetrwanie przedsiębiorstwa wymaga spełnienia oczekiwań interesariuszy w obszarach: ekonomicznym, ekologicznym i społecznym. To właśnie stopień realizacji oczekiwań wyznacza, czy i w jakim zakresie firma jest odpowiedzialna. A więc odpowiedzialność biznesu opiera się z założenia na działaniach wykraczających poza zobowiązania prawne.

Warto przypomnieć, że CSR jest jednym z elementów Strategii Lizbońskiej. W 2000 r. podczas Szczytu Europejskiego w Lizbonie Rada Europejska przedstawiła 10-letni program społeczno-gospodarczy Unii nazwany Strategią Lizbońską. Celem Strategii oraz działań z nią związanych, nazwanych procesem lizbońskim, jest uczynienie z Unii Europejskiej najbardziej konkurencyjnej, dynamicznej, opartej na wiedzy gospodarki świata, zdolnej do trwałego, zrównoważonego rozwoju, z większą liczbą miejsc pracy i spójnością społeczną.

W następnym roku Komisja Europejska zaprezentowała dokument pt. "Green Paper on Corporate Social Responsibility" w celu wywołania publicznej debaty poświęconej odpowiedzialności biznesu. W proces konsultacji włączyły się instytucje unijne: dyrekcje generalne Komisji ds. zatrudnienia, spraw socjalnych, przedsiębiorstw i społeczeństwa informacyjnego, handlu, ochrony środowiska, przedstawiciele sektora przedsiębiorców, związki zawodowe, media, eksperci, organizacje pozarządowe i instytucje naukowe. W 2002 r. Komisja przedstawiła strategię realizacji i upowszechniania praktyk odpowiedzialnego biznesu w krajach Unii Europejskiej. Koncepcja odpowiedzialnego biznesu stała się jednym z kluczowych tematów w polityce gospodarczej UE. Zostały utworzone odpowiednie instytucje, w parlamentach narodowych rozpoczęto procesy legislacyjne, uruchomione zostały programy badawcze.

Efektem konsultacji po opublikowaniu Zielonej Księgi stał się nowy dokument - strategia realizacji i upowszechniania społecznej odpowiedzialności biznesu - "White Paper: Communication on CSR". Dokument ten jest adresowany do instytucji europejskich, państw członkowskich, partnerów społecznych, organizacji biznesowych i konsumenckich.


TOP 200