Disneyland doładuje nam bezprzewodowo baterię w smartfonie

Firma Disney Research opracowała nową technologię bezprzewodowego doładowywania baterii zainstalowanych w mobilnych urządzeniach. Niewykluczone więc, że już wkrótce nie będziemy nawet wiedzieć, iż podczas spaceru po parku rozrywki Disneyland baterie naszego smartfona – jeśli tylko będzie on wspierać taką technologię - zostały doładowane.

Technologia nosi nazwę "quasistatic cavity resonance" (QSCR) i pozwala budować systemy generujące na tyle silne pole magnetyczne, że może doładować każdą baterię znajdującą się w kieszeniach osób przebywających w pokoju czy przemieszczających się po korytarzach.

Jest to więc technologia typu “far-field wireless charging” charakteryzująca się tym, że bateria może być oddalona o kilka metrów od doładowującego go systemu. Systemy takie znane są od dawna. Opracowały je między innymi firmy Ossia (system WattUp) i Energous (system Cota). Oferowane przez nie rozwiązania mogą doładowywać drogą bezprzewodową baterię oddaloną nawet pięć metrów od systemu wytwarzającego pole magnetyczne.

Zobacz również:

  • PCI-SIG publikuje założenia kolejnej wersji specyfikacji PCIe
  • Apple może mieć problem. Pozew w sprawie baterii iPhone'a w UK
  • Apple przegrywa w sądzie - chodzi o brak ładowarek w zestawie

Naukowcy podają, że system QSCR jest w stanie przekazywać drogą radiową moc dochodzącą do 1900 watów. Disney Research opublikował dokument opisujący budowę systemu QSCR na łamach periodyku PLOS ONE. Jest on dostępny tutaj.

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200