Demokratyczne decyzje

Klasyfikowanie zasobów Internetu poprzez głosowanie użytkowników proponują twórcy projektu ULP.

Klasyfikowanie zasobów Internetu poprzez głosowanie użytkowników proponują twórcy projektu ULP.

Nie od dzisiaj wiadomo, że każdy po swojemu postrzega i opisuje rzeczywistość. Wystarczy popatrzeć na ekrany komputerów, by przekonać się, na jak wiele różnych sposobów można zorganizować przetrzymywane na dyskach zasoby. To co dla mnie jest pamiątką z wakacji, dla kogoś innego może być dokumentacją badawczą. To co dla mnie jest pięknym zabytkiem, dla kogoś innego może być przykładem specjalnej konstrukcji technicznej.

Wyszukiwarki doszły do bariery rozwoju. Jeżeli rozrastającej się wciąż zawartości Internetu nie skatalogują sami jego użytkownicy, to nie zrobi tego nikt inny. Tylko ludzie rozumieją znaczenie słów i rozpoznają ich konteksty - mówi Grzegorz Rossa, jeden ze współautorów Ultraportalu.

Wyszukiwarki doszły do bariery rozwoju. Jeżeli rozrastającej się wciąż zawartości Internetu nie skatalogują sami jego użytkownicy, to nie zrobi tego nikt inny. Tylko ludzie rozumieją znaczenie słów i rozpoznają ich konteksty - mówi Grzegorz Rossa, jeden ze współautorów Ultraportalu.

Czy indywidualne, jednostkowe podejście do odbierania świata i nazywania rzeczy można wykorzystać przy klasyfikowaniu zasobów Internetu? Twórcy projektu Ultraportal uważają, że tak. W jaki sposób? Poprzez udostępnienie użytkownikom sieci mechanizmu głosowania na poszczególne dziedziny, gałęzie i podgałęzie drzewa katalogowego. "Głosowanie ma być jak najbardziej demokratyczne, ze wszystkimi tego konsekwencjami i wymogami. Można prowadzić akcje promocyjne i informacyjne na rzecz swojej propozycji, przekonywać innych o racji swoich argumentów. Ale gdy się zostanie przegłosowanym, trzeba przyjąć decyzję większości" - wyjaśnia Grzegorz Rossa z Warszawy, jeden ze współautorów Ultraportalu. Wraz z nim projekt ULP tworzą również: Ewa Chojnowska, Grażyna Marszałkowska i Rafał Korszuń. Realizację projektu finansują z własnych środków. Liczą, że w przyszłości uda się go skomercjalizować.

Zadanie dla ludzi

Ultraportalhttp://www.ulp.pl ma być odzwierciedleniem żywego, wciąż zmieniającego się oblicza Internetu. Ma dawać obraz tego, jak wyglądają zasoby sieci w danej chwili, jak są odbierane i oceniane przez samych jej użytkowników. Zdaniem Grzegorza Rossy, nie są w stanie zrobić tego wykorzystywane dzisiaj wyszukiwarki internetowe, które katalogują treści według sztywnych, z góry założonych kryteriów. "Jeżeli rozrastającej się wciąż zawartości Internetu nie skatalogują sami jego użytkownicy, to nie zrobi tego nikt inny" - uważa Grzegorz Rossa. Podkreśla, że tylko ludzie rozumieją znaczenie słów i rozpoznają ich konteksty. W jego opinii, nie można napisać algorytmu, który będzie rozumiał znaczenie wyrazów i pojęć.

Katalog ULP ma być alternatywą, lub wręcz konkurencją, dla działających automatycznie wyszukiwarek. "Google wyszukuje po tagach. W ULP tagami są ścieżki dostępu stworzone przez internautów. Jeżeli jest zatwierdzona gałąź, są jej podgałęzie, to są równocześnie gotowe, przejrzyste tagi" - wyjaśnia Grzegorz Rossa. W ULP jest odwrotna niż w Google kolejność klasyfikowania, co ma zwiększać skuteczność poszukiwań. Z tego powodu w portalu ULP nie ma też wewnętrznej wyszukiwarki, gdyż zasoby portalu są dobrze pozycjonowane w funkcjonujących wyszukiwarkach internetowych (jeżeli się wpisze ULP + szukane słowo).

"Nasze działania idą również w poprzek propozycji Microsoftu, który chce upodobnić do zarządzania zasobami Internetu. My chcemy zarządzać zawartością Internetu tak, jak się zarządza plikami" - dodaje Grzegorz Rossa.

Open source dla każdego

Jak przyznają sami twórcy Ultraportalu, powodzenie ich przedsięwzięcia będzie zależało od tego, czy ludzie zechcą korzystać z oferowanego narzędzia na skalę masową. Tylko wtedy bowiem będzie można mówić o reprezentatywnej próbie poklasyfikowanych tą metodą zasobów Internetu. Zachętą dla internautów ma być m.in. duże poczucie satysfakcji wynikające z tego, że w głosowaniu zostały przyjęte zaproponowane przez nas rozwiązania. Użytkownicy mogą się wykazać nieograniczaną niczym własną pomysłowością czy twórczością. Na przykład, jedna ścieżka dostępu może mieć charakter poetycki, inna ściśle specjalistyczny. W ten sposób ludzie mogą nakierowywać innych na różne, bliskie sobie tory myślenia. Przy czym jedna perspektywa poznawcza nie wyklucza drugiej, różne podejścia mogą istnieć równolegle, obok siebie.

ULP nie jest tylko katalogiem stron internetowych. Można sklasyfikować każdy obiekt dostępny w sieci. W ten sposób obiekty z tych samych stron (np. teksty, zdjęcia, muzyka) mogą znaleźć się w wielu różnych, innych niż sama strona, kategoriach i gałęziach.

ULP ma działać na zasadzie open source - ludzie obdarowują się nawzajem swoją pracą. Projekt daje też szansę rozszerzenia formuły open source na tych, którzy nie mają kwalifikacji informatycznych, a też chcieliby uczestniczyć w tworzeniu nowych rozwiązań. "W ULP pracę może wykonywać każdy, kto ma tylko na to ochotę. Każda propozycja jest jednakowo ważna" - przekonuje Grzegorz Rossa. Poza tym praca może być wykonywana małymi porcjami, które będą się składać na większą całość (najmniejsza to oddanie głosu).

Twórcy Ultraportalu chcą poprzez swój projekt realizować również ideę Web 2.0. Według Grzegorza Rossy, osiągany poprzez proponowane rozwiązanie efekt nie będzie tylko zwykłą sumą pracy wszystkich użytkowników, lecz czymś więcej, pewną formą inteligencji zbiorowej.


TOP 200