Czy polskie firmy gotowe są na czwartą rewolucję przemysłową?

Z badania „Polska droga do Przemysłu 4.0” (przeprowadzonego na zlecenie firmy PSI Polska wśród firm produkcyjnych działających w naszym kraju) wynika, że ponad połowa przedsiębiorstw produkcyjnych w Polsce spotkała się z tym terminem, a znacząca część z nich zaczęła wdrażać rozwiązania technologiczne, które mają je na nią przygotować.

Badanie zostało wykonane w I kwartale 2019 r. i objęło swoim zasięgiem duże i średnie firmy produkcyjne działające w czterech sektorach produkcyjnych: maszyn i urządzeń, samochodów i sprzętu transportowego, mebli oraz wyrobów z metalu.

Jak wynika z badania, z terminem Przemysł 4.0 spotkała się ponad połowa firm (52 proc.). Większą znajomość tej koncepcji wykazywali duzi producenci (62 proc.) niż średni (41 proc.). Aż 70 proc. firm znających koncepcję Przemysłu 4.0 planowało, bądź już zaczęło wdrażać rozwiązania będące jej elementem. Liderem były tu duże firmy, bo takie działania podjęło ponad 3/4 z nich (77 proc.).

Zobacz również:

Zapytane o najbardziej strategiczne rozwiązania z obszaru Przemysłu 4.0, ankietowane firmy na pierwszym miejscu podawały zaawansowane systemy informatyczne – wskazało je 57 proc. ankietowanych podmiotów ogółem, w tym aż 70 proc. dużych firm. Najbardziej zainteresowane nimi były przedsiębiorstwa produkujące samochody i sprzęt transportowy (65 proc. uznało je za strategiczne, a ponad 1/3 już je stosowała) oraz meble (67 proc. uznało za strategiczne, przy czym tylko 19 proc. planowało wdrażać je w najbliższym czasie).

Na robotyzację najchętniej stawiali producenci maszyn i urządzeń – 64 proc. z nich określiło tę technologię jako priorytetową. Co zaskakujące, ponad 1/4 z nich (27 proc.) już korzystała z rozwiązań umożliwiających współpracę ludzi i robotów, a ponad 1/3 planowała je wdrażać w przeciągu 2-3 lat.

Zastanawiająca jest jednocześnie niska pozycja innych obszarów Przemysłu 4.0. Sztuczną inteligencję za strategiczne rozwiązanie uznawało 24 proc. badanych, a technologie Big Data jedynie 8 proc. Jeszcze gorzej wyglądała sytuacja w obszarze implementacji tych technologii – ich wykorzystanie deklarowało odpowiednio 1 i 4 proc. firm.

Przedsiębiorstwa produkcyjne zapytane o obszary wymagające największych usprawnień wskazywały na wydajność produkcji (67 proc.), wykorzystanie zasobów (63 proc.) oraz organizację pracy (63 proc.), przy czym to duże firmy częściej deklarowały wyższą konieczność optymalizacji.

Największą motywacją do wdrażania nowych technologii dla ankietowanych firm była chęć zwiększania wydajności produkcji – w ujęciu ogólnym ten czynnik za najważniejszy przy podejmowaniu decyzji zakupu nowych rozwiązań uznało 59 proc. badanych producentów, przy czym prym wiodły tu duże firmy produkcyjne, a w podziale na branże – producenci maszyn i urządzeń.

Najczęściej wskazywaną barierą we wdrażaniu innowacyjnych rozwiązań był opór użytkowników – ponad połowa (53 proc.) ankietowanych wskazała ten czynnik jako największy hamulec we wdrażaniu technologii. Producenci wskazywali również na kwestie finansowe – brak wystarczających środków znalazł się na 2. miejscu wśród barier. Duże firmy zdecydowanie częściej niż średnie przeszkód we wdrożeniach nowoczesnych technologii upatrywały w niemożności ustalenia jasnych korzyści finansowych (48 do 24 proc.) oraz w obawach przed nich nieudanym wdrożeniem (40 do 18 proc.).

Źródła: itbc, PSI Polska


TOP 200