Czy cyfryzacja wyleczy polską służbę zdrowia

Cyfryzacja pozostaje jednym z najbardziej koniecznych działań w zakresie usprawnienia systemu ochrony zdrowia. Kryzys demograficzny i niedobór lekarzy – w tym specjalistów – powodują, że wiele procesów musi być digitalizowane. Zyskają na tym wszyscy.

Janusz Cieszyński, podsekretarz stanu, Ministerstwo Zdrowia

Proces cyfrowej transformacji w ochronie zdrowia w Polsce trwa od kilku lat ze zmiennym szczęściem. Zmienia się nawet podejście do metodyki tworzenia projektu. Elektroniczna Platforma Gromadzenia, Analizy i Udostępniania zasobów cyfrowych o Zdarzeniach Medycznych, czyli sławna P1, z wielkiego wdrożenia zmieniła się w sukcesywnie wdrażane mniejsze projekty. W 2016 roku dotychczasowe prace wyhamowały, powstał plan naprawczy, rozpoczęły się negocjacje z ministrami, dostawcami i Komisją Europejską i przekonywanie, że drobnymi krokami uda się w końcu wdrożyć platformę.

Dziś sytuacja wydaje się unormowana, a strategia polegająca na odejściu od nieudanego całościowego wdrażania rozwiązań P1 na rzecz tworzenia poszczególnych funkcjonalności metodykami zwinnymi, zaczyna przynosić widoczne efekty. Uruchamiane są poszczególne elementy P1, inne „P” już zostały zakończone.

Zobacz również:

Rozwiązania dla pacjentów

W maju 2018 r. pod adresem pacjent.gov.pl uruchomiona została usługa Internetowe Konto Pacjenta. IPK. Za pomocą IPK można sprawdzać swoje recepty i skierowania lekarskie. Konto połączone jest z adresem email i numerem telefonu, więc wystawiane recepty elektroniczne są dostępne na urządzeniu pacjenta. Użytkownicy nie tylko mają dostęp do podglądu recept wydanych elektronicznie. Od początku roku 80 mln leków wydanych na receptę w aptekach zostało zewidencjonowanych w systemie. Jeśli ktoś taki lek kupował, zobaczy to w swoim IKP – razem z ulotką danego leku.

Z deklaracji przedstawicieli Ministerstwa Zdrowia wynika, że rozwój funkcjonalności IKP jest traktowany priorytetowo. Janusz Cieszyński, podsekretarz stanu w resorcie, podczas konferencji Computerworlda Państwo 2.0 zapewniał o staraniach, by jak największa część prac skupiała się na dalszej poprawie i wzbogacaniu funkcjonalności IKP.

Efektem tych prac jest m. in. interfejs zgód na dostęp do danych przez bliską osobę – pełnomocnik może realizować e-receptę w aptece za pomocą kodu kreskowego przysłanego smsem. Można również na swoim koncie znaleźć informację o wizytach lekarskich sfinansowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

Usługi w toku

W październiku 2018 roku ruszył pilotaż programu e-skierowanie. W 2021 roku usługa ma zostać wprowadzona w skali całego kraju. Natomiast jeszcze tej jesieni resort zapowiada opracowanie koncepcji funkcjonowania zdarzeń medycznych i wymiany elektronicznej dokumentacji. Wprowadzenie Elektronicznej Dokumentacji Medycznej w całym kraju to 2022 rok. I chociaż termin oddania usługi znów się przesunął względem poprzednich zapowiedzi, wydaje się, że zakończenie prac nad P1 widać już na horyzoncie.

Nieco wcześniej, bo już za kilka miesięcy, powinno nastąpić uruchomienie na pełną skalę programu e-recepta. Pilotaż e-recepty ruszył na początku 2018 roku w Siedlcach i Skierniewicach. Założenia sprawdziły się, więc pod koniec roku do usługi podłączono wszystkie apteki w kraju.

Bartłomiej Wnuk, dyrektor Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia, zapowiedział, że uruchomienie e-recepty we wszystkich podmiotach leczniczych w Polsce nastąpi pod koniec 2019 r.

Z danych Ministerstwa Zdrowia wynika, że ok. 30% kolejnych wizyt w gabinetach lekarskich służy jedynie odnowieniu posiadanej już przez pacjentów recepty. Główny efektem cyfryzacji systemu recept powinno być więc zmniejszenie czasu przeznaczanego przez lekarzy na papierologię. Janusz Cieszyński powoływał swego czasu na wyniki badań z innych krajów o podobnym przekroju społeczeństwa, dowodzące, że po wprowadzeniu recept elektronicznych czas wymagany do ich wystawiania skraca się średnio ok. 30 minut dziennie.

Pod koniec lutego br., jak wynika z danych przedstawionych przez dyrektora CSiOZ, drogą elektroniczną wystawiono w Polsce 300 tysięcy recept. Robi to 177 podmiotów leczniczych w 121 miastach. 61% tych recept wystawiono w województwie mazowieckim. To niewiele, biorąc pod uwagę fakt, że każdego dnia w Polsce realizuje się około 2 mln recept.

Co przed nami

Cyfryzacja służby zdrowia i rozwój funkcjonalności stosowanych w niej systemów nieuchronnie przyczyni się do wzrostu ilości danych, które trzeba będzie gromadzić i przetwarzać. Ten przyrost jest już widoczny, a wprowadzenie Elektronicznej Dokumentacji Medycznej dostarczy kolejnych wielkich zbiorów. Czy systemy informatyczne ochrony zdrowia będą w stanie przetworzyć takie ilości danych?

Wyzwania związane z analizą Big Data w ochronie zdrowia są duże, ale rozwiązywalne – z pomocą nowych technologii, takich jak sztuczna inteligencja, uczenie maszynowe, chatboty oraz takich narzędzi jak wydajne chmury obliczeniowe. Ważne jednak, by – posiadając możliwości technologiczne – mieć co przetwarzać i analizować.

Systemy muszą przetwarzać zunifikowane dane, by przynajmniej określenia były jednoznaczne i znaczyły to samo w danym kontekście. Potrzebne są więc wspólne słowniki i standaryzacja, by dane zbierane w systemach przychodni czy szpitala były sposób przydatne do późniejszej analizy na poziomie makro.

Trudniejszy do rozwiązania może być problem niedoboru ludzi. System opieki zdrowotnej już jest wspierany cyfrowo, a ustandaryzowane dane nadają się do przetwarzania i analiz – pytanie tylko, kto te analizy będzie przeprowadzał. Ochrona zdrowia, podobnie jak i inne sektory administracji, musi liczyć się z brakiem analityków na rynku pracy. A ci, nawet jeśli są, swoją karierę mogą związać z sektorem komercyjnym. To kolejne wyzwanie, na które już dziś trzeba się przygotować, nawet jeżeli administracja ma przed sobą pilniejsze projekty do zrealizowania.


TOP 200