Czy Facedbook stosuje podwójne standardy?

Jeden z poczytnych serwisów amerykańskich – bo takim jest na pewno Wall Street Journal – podał zaskakującą informację dotyczącą Facebooka. Czytamy w niej, że korporacja przyjęła potajemnie wewnętrzną regulację, zgodnie z którą duża grupa prominentnych użytkowników jej usług została zwolniona z obowiązku przestrzegania zasad, jakie są stosowane na tej społecznościowej platformie.

Facebook

Serwis przeprowadził w tej sprawie dochodzenie i opublikował raport w którym szczegółowo opisał, jak ten nieformalny system funkcjonuje. Większość informacji pozyskano od byłych pracowników Facebooka. Twierdzą oni, że firma traktuje zupełnie inaczej i bardzo surowo zwykłych użytkowników jej usług, stosując jednocześnie taryfę ulgową wobec wielkich tego świata., a więc aktorów polityków, wybitnych sportowców czy generalnie celebrytów.

Wszystkie takie osoby mają być objęte procedurą noszącą roboczą nazwę „XCheck”. Procedura taka działa niezależnie od oficjalnego systemu weryfikującego wpisy, który działa dwustopniowo. Oficjalny system wykorzystuje bowiem sztuczną inteligencję oraz fizyczne osoby, czyli moderatorów.

Zobacz również:

  • Społecznościowa sieć Trumpa zhakowana już po dwóch godzinach od uruchomienia
  • Czy Facebook zmieni swoją nazwę?
  • Mowa nienawiści to duży problem Facebooka

Rzecz w tym iż moderatorom jest bardzo trudno przedsięwziąć jakąkolwiek akcję – albo jest to wręcz niemożliwe - wobec tych osób naruszających przepisy, które zostały wskazane przez procedurę „XCheck”. W efekcie wpisy tych osób są i tak rozpowszechniane w sieci nawet wtedy, gdy zawierają niedozwolone treści. Świadczy to o tym, że Facebook dzieli użytkowników na równych i równiejszych.

Stosowanie różnych zasad dotyczących mowy nienawiści dla różnych osób jest wysoce niepokojące. Facebook nieoficjalnie przyznał, że XCheck - czyli coś co przypomina znane w informatyce białe listy – istnieje, twierdząc jednocześnie, że rola tego rodzaju narzędzi jest przez media wyolbrzymiana. Jednak sam fakt, że ktoś wpadł na taki pomysł jest wysoce naganny i mnoży pytania dotyczące transparentności rozwiązań walczących z hejtem i fałszywymi informacjami.

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200