Czwartkowy Przegląd Prasy

Mail z wiadomością głosową zagraża komputerom… Tablety z Windows 8 powinny się lepiej sprzedawać… Co się stanie, gdy zabraknie chmury… Huawei liczy na Europę… Amerykański sąd podważa zasadę neutralności Internetu… Facebook sojusznikiem rosyjskiego Yandexu… Motorola szuka nowych rynków dla Moto X…

COMPUTERWORLD

Koń trojański rozsyłany jako wiadomość głosowa

Eksperci z laboratorium antywirusowego firmy ESET ostrzegają przed mailami-pułapkami, które sugerują, że załączony do nich plik zawiera wiadomość głosową, skierowaną do adresata maila. Otwarcie załączonego pliku kończy się uruchomieniem konia trojańskiego, który inicjuje kolejne infekcje. Pisane w języku angielskim wiadomości-pułapki są wyjątkowo enigmatyczne. Ich zadaniem jest wzbudzić ciekawość u odbiorcy i przekonać go, że w załączniku znajduje się plik mp3 z kierowaną do niego wiadomością głosową. W rzeczywistości załączony plik nie zawiera nagrania, ale złośliwy program, którego kliknięcie powoduje aktywację konia trojańskiego, sklasyfikowanego przez laboratorium firmy ESET jako Win32/TrojanDownloader.Waski.A. Po zagnieżdżeniu się w systemie komputera trojan łączy się z siecią i pobiera na dysk kolejne złośliwe programy. Dlatego zawsze przed otwarciem nieznanego pliku, załączonego do wiadomości e-mail, warto sprawdzić jego rozszerzenie, System Windows jest jednak domyślnie tak skonfigurowany, że ukrywa rozszerzenia znanych typów plików. W rezultacie nazwa pliku „Voicemail.mp3.exe” może być widoczna dla użytkownika jako „Voicemail.mp3”. Z tego właśnie powodu warto rozważyć wyłączenie w systemie opcji ukrywania rozszerzeń znanych typów plików. Źródło: Uważajmy na maile zawierające wiadomości głosowe – mogą zawierać konia trojańskiego

Szansa dla tabletów z Windowsem 8

Microsoft wiąże duże nadzieje z tabletami działającymi na systemie Windows 8. Jak wynika z danych Gartnera, rynek tabletów w 2014 roku ma urosnąć nawet o 47 proc, podczas gdy sprzedaż komputerów PC pozostanie w najlepszym razie na niezmienionym poziomie. Po prostu, tablety w wielu wypadkach zastąpią komputery osobiste. A jeśli tak, to urządzenia z systemem Windows będą wybierane chętniej, bo prawie wszędzie poza USA dominują komputery z systemem Microsoftu. Zrozumiałe zatem, że konsumenci wybierać będą znany już sobie system. Na powodzenie tabletów z Windowsem 8 wpłynie też wymiana komputerów w firmach. Skoro i tak jedyne dostępne laptopy sprzedawane będą z systemem Windows 8, to czemu nie zdecydować się na zakup znacznie mniejszych, a czasem też i tańszych tabletów? Zwłaszcza, jeśli będą to urządzenia hybrydowe, wyposażone w klawiaturę i wejście HDMI, pozwalające na podłączenie monitora. Eksperci twierdzą, że Microsoft, by wykorzystać tę szansę, musi po prostu… niczego nie zepsuć. Źródło: Tablety z Windows 8 uratują Microsoft?

Zobacz również:

  • Google ostrzega przed monopolem Microsoftu w chmurze
  • Bezpieczna miłość w sieci
  • Facebook i Instagram bez reklam, ale za dodatkową opłatą

Strach przed oberwaniem chmury

Coraz popularniejsze usługi związane z przechowywaniem danych w chmurze niosą ze sobą pewne ryzyko. Co bowiem w sytuacji, w której dostawca rozwiązania zmuszony jest natychmiast zakończyć działalność? Fakt, że rynek ma się nie najgorzej, nie oznacza przecież, że nikt nie plajtuje. W2013 roku upadła firma Nirvanix, oferująca usługi chmurowe, ale w tym przypadku zachowano przynajmniej część postanowień umownych i klienci mieli czas na wycofanie swoich danych. Bez szans byli klienci innego dostawcy, firmy Megacloud, która wycofała się z rynku niemal bez uprzedzenia. A przecież po chmurowym boomie musi przyjść okres osłabienia wzrostów i konsolidacji. Część firm się połączy, ale inne upadną. Według firmy badawczej Gartner może to dotyczyć nawet 25 proc. obecnych podmiotów operujących na rynku. Zanim zatem w ogóle wejdzie się do chmury, trzeba opracować plan wyjścia z niej. Eksperci doradzają też wcześniejsze pogrupowanie elementów, które mają trafić do chmury. Te bez których firma nie może funkcjonować na co dzień lub stanowią inny strategiczny zasób powinny być bowiem stale przechowywane także w innym, niezależnym od dostawcy miejscu - w ramach kopii bezpieczeństwa. Sporą rolę odgrywa też sam dostawca. Decydując się na usługi takich partnerów jak IBM, Amazon lub Microsoft można się spodziewać co najwyżej kilkuminutowych przestojów, ale nie kompletnego i nagłego zejścia z rynku albo plajty. Źródło: Czarny scenariusz: co jeśli dostawca chmury splajtuje?

RZECZPOSPOLITA

Huawei widzi potencjał w Europie

Chiński koncern Huawei specjalizujący się w produkcji urządzeń i rozwiązań telekomunikacyjnych, poinformował, że w 2013 roku jego zysk operacyjny wzrósł o 40 proc. Prawdziwym hitem okazały się smartfony. Chińskiemu producentowi pomogły rynki wschodzące i rosnący popyt na tańsze smartfony, a także umowy offsetowe w USA i Australii. Huawei liczy na dalszy wzrost, dzięki wciąż poprawiającej się infrastrukturze informatycznej i telekomunikacyjnej na terenie Chin, która pomoże jej zdobyć nowych klientów i sprzedać jeszcze więcej smartfonów oraz aplikacji im dedykowanych. Chiński koncern chce także w ciągu najbliższych pięciu lat rozszerzyć swoją działalność w Europie. Zdaniem przedstawicieli firmy Europa daje większy potencjał do wzrostu niż np. USA, gdzie w ubiegłym roku komisja ds. wywiadu przy Kongresie oskarżyła Huawei o szpiegostwo przemysłowe. Z tego powodu wprowadzono ograniczenia w działalności firmy na terytorium Stanów Zjednoczonych. Źródło: Doskonałe wyniki Huawei

W USA sąd podważył zasadę neutralności Internetu

Federalny sąd apelacyjny w Waszyngtonie zakwestionował federalne przepisy z 2010 roku, które miały chronić pełną otwartość przepływu danych w Internecie. Orzeczenie sądu podważyło zasadę neutralności Internetu w odniesieniu do dostawców sygnału szerokopasmowego. Przepisy Federalnej Komisji Komunikacji (FCC) zobowiązywały firmy zajmujące się dostarczaniem usług internetowych do zapewnienia identycznej prędkości przepływu danych wszystkim użytkownikom i nieblokowania dostępu do stron internetowych (pod warunkiem, że ich zawartość nie narusza prawa). Unieważnienie tych regulacji oznacza, że – przynajmniej w teorii – dostawca usługi internetowej może zażądać opłaty za przyspieszenie przepływu danych przez Internet, np. pobierając od Google opłatę za ułatwienie oglądania filmów na YouTube. Większość dostawców usług internetowych zapewniło swoich klientów, że mimo zakwestionowania przepisów na razie nie będzie uciekać się do podobnych praktyk. Media w USA pełne są spekulacji na temat skutków unieważnienia zasady neutralności. Michael Beckerman prezes Internet Association, organizacji finansowanej przez wielkie spółki internetowe (m.in. Google i Facebook) uważa, że naruszenie zasady neutralności stanowi przede wszystkim zagrożenie dla innowacyjności w Internecie. Utrudni bowiem konkurencję nowym spółkom internetowym startującym z zupełnie nowymi pomysłami. Źródło: Precedensowe orzeczenie w USA: koniec neutralności internetu?

WYBORCZA.BIZ

Sojusz Facebooka z rosyjskim Yandexem

Facebook i Yandex, najpopularniejsza w Rosji i Białorusi wyszukiwarka, zawarły umowę o wzajemnej współpracy. Największy portal społecznościowy na świecie da partnerowi dostęp do strumienia danych, jaki tworzą użytkownicy z Rosji, Ukrainy, Turcji i członków Wspólnoty Niepodległych Państw - czyli Armenii, Azerbejdżanu, Białorusi, Kazachstanu, Kirgistanu, Mołdawii, Tadżykistanu i Uzbekistanu. Dzięki temu informacje publiczne o użytkownikach (zwykłych i firmach) będą wyświetlać się w wynikach wyszukiwania Yandexu. Dotyczy to m.in. postów czy komentarzy. Facebook będzie zaś miał ruch na stronie, który jest mu w Rosji bardzo potrzebny, bo w tym kraju nie łapie się nawet na podium. Wśród mediów społecznościowych rządzi portal Vkontakte (vk.com), który ma miesięcznie średnio 49,2 mln unikalnych użytkowników. Drugie miejsce zajmuje serwis Odnoklassniki (odpowiednik Naszej-Klasy) z 37,7 mln unikalnych użytkowników, a trzeci jest serwis My World (17,6 mln uzytkowników), tak jak poprzednik należący do grupy Mail.Ru. Facebook zajmuje dopiero czwarte miejsce (7,7 mln), a najlepszą piątkę zamyka Twitter (5,2 mln). Źródło: Facebook porozumiał się z Yandexem. Udostępni dane użytkowników

GAZETA PRAWNA

Flagowy smartfon Motoroli wreszcie w Europie

Po wielu miesiącach od amerykańskiej premiery, Motorola wprowadza swój flagowy smartfon Moto X na europejski rynek. Urządzenie pojawi się w sprzedaży już w lutym, a jego detaliczna cena wyniesie 429 euro (ok. 1800 zł). Premiera Moto X miała być kolejną szansą na odrodzenie się Motoroli (w 2011 roku koncern trafił pod skrzydła Google'a). Urządzenie zebrało dość pochlebne opinie wśród recenzentów zza oceanu, ale zainteresowanie ze strony użytkowników jest mniejsz od oczekiwanego. W trzecim kwartale 2013 roku Motorola sprzedała zaledwie 500 tysięcy egzemplarzy tego modelu. Źródło: Motorola Moto X pojawi się w sprzedaży na europejskim rynku

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200