Cyfryzacja sektora energetycznego to konieczność

2 lutego 2021 r. Rada Ministrów przyjęła uchwałę dotyczącą strategii transformacji polskiej energetyki do 2040 roku. Wg strategii, już do 2028 r. aż 80 % gospodarstw domowych ma mieć w swojej dyspozycji nowoczesne liczniki zdalnego odczytu. Będziemy na to gotowi?

Do realizacji założeń nowej Polityki Energetycznej Polski potrzebne będzie podjęcie działań mających na celu zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego kraju i zwiększenie efektywności energetycznej przy zmniejszeniu oddziaływania sektora na środowisko naturalne. Według PEP 2040, transformacja energetyczna będzie wymagała zaangażowania wielu podmiotów i poniesienia znacznych nakładów inwestycyjnych, których skala w latach 2021–2040 może sięgnąć nawet ok. 1,6 bln zł. Jest to, jak na polskie warunki, kwota niewyobrażalnie wysoka. Podstawą systemu energetycznego w przyszłości będzie rozproszona energetyka obywatelska. W sejmie obecnie procedowany jest rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo energetyczne oraz niektórych innych ustaw, który m.in. spowoduje dostosowania polskiego prawa do przepisów obowiązujących w UE, jeśli chodzi o sprawne funkcjonowanie systemu inteligentnego opomiarowania w sektorze elektroenergetycznym stanowiącym klucz do wdrożenia energetyki prosumenckiej. Do wypełnienia postulatów dotyczących wzmocnienia udziałów prosumentów wymagane są inteligentne liczniki. Z szacunkowych danych operatorów sieci dystrybucyjnych wynika, że obecnie inteligentne liczniki zainstalowane są u ok. 1,9 mln odbiorców końcowych. Docelowa, łączna liczba odbiorców końcowych szacowana jest na ok. 16,3 mln.

Cyfryzacja sektora energetycznego to konieczność

Do wymiany pozostało więc ok. 14,4 mln tych liczników.

„Jeżeli chcemy rzeczywiście się zmieniać, działania musimy oprzeć o wiarygodne dane – tworzyć energetykę opartą o bardzo konkretne liczby dotyczące bieżącej podaży i popytu. To jest trudny proces, który wymaga czegoś znacznie więcej niż tylko wymiany liczników na nowocześniejsze, dlatego że energetyka powinna czerpać dane z urządzeń pomiarowych wszelkiego typu, nie tylko z liczników. Urządzenia powinny przekazywać dane do chmury, a te można wykorzystać na wiele sposobów. Możliwe stanie się m.in. zbilansowanie energii, a także opracowanie predykcji, które pozwolą przewidzieć uszkodzenia i awarie infrastruktury. Pozwoli to na bieżąco reagować i utrzymać optymalny stan sieci elektroenergetycznej. Dane są najważniejszym elementem tej skomplikowanej układanki – mówi Paweł Pisarczyk, prezes zarządu Atende Industries z Grupy Atende.

Zobacz również:

Liczniki smart będą pracowały w sieci energetycznej - wrażliwej dla bezpieczeństwa kraju. Dostawcy tego typu urządzeń powinni być gruntownie zweryfikowani a bezpieczeństwo dostarczanych przez nich urządzeń i systemów potwierdzone rzetelnymi audytami.

Atende Industries we współpracy z Apator S.A. tworzy rozwiązania dla sektora elektroenergetycznego. Obecnie spółki, wraz ze spółką Phoenix Systems z Grupy Atende, pracują nad innowacyjnym licznikiem, którego funkcje są bardzo rozbudowane. Urządzenie działa podobnie do konwencjonalnego komputera, na którym można uruchamiać aplikacje pozwalające komunikować się z oświetleniem lub inwerterami i dają informacje w czasie rzeczywistym. „Wymiana urządzeń na tak dużą skalę będzie ogromnym wyzwaniem i przedsięwzięciem logistycznym. Kluczowe będą rozporządzenia do ustawy – Prawo energetyczne, które określą m.in. wymagania dotyczące liczników i systemów odczytowych. Konieczne jest też sprecyzowanie ważnych kwestii związanych np. z cyberbezpieczeństwem. Pamiętajmy, że liczniki smart będą pracowały w sieci energetycznej - wrażliwej dla bezpieczeństwa kraju. Dostawcy tego typu urządzeń powinni być gruntownie zweryfikowani a bezpieczeństwo dostarczanych przez nich urządzeń i systemów potwierdzone rzetelnymi audytami” – tłumaczy Artur Bratkowski, dyrektor ds. Aparatury i Systemów Pomiarowych Apator S.A.

„Stworzyliśmy nie tylko urządzenia, ale także układy pomiarowe, które swoją funkcjonalnością przypominają współczesne komputery. Prawie milion polskich gospodarstw domowych posiada już liczniki odczytywane przez oferowany przez nas system redGrid – ale to wciąż kropla w morzu potrzeb. Mamy także oprogramowanie besmart.energy, służące do zarzadzania lokalnymi społecznościami, w których prosumenci wytwarzają energię” – dodaje Paweł Pisarczyk.


TOP 200