Cyfrowi asystenci Amazon, Apple i Google pod lupą UE

Unijne organy antymonopolowe sprawdzą, czy cyfrowi asystenci dają firmom Amazon, Apple i Google nieuczciwą przewagę nad konkurencją ograniczając wybór i gromadząc dane o użytkownikach.

Czy cyfrowi asystenci, tacy jak Amazon Alexa, Apple Siri i Google Assistant tłumią konkurencję umożliwiając na przykład strumieniowe przesyłanie muzyki tylko z jednej usługi lub domyślnie kierując użytkownika do określonej witryny zakupowej? To pytania, na które organy regulacyjne Unii Europejskiej mają znaleźć odpowiedź w ramach nowego dochodzenia antymonopolowego, doniósł niedawno Bloomberg.

Komisja Europejska ogłosiła 16 lipca, że postępowanie w tej sprawie zostało uruchomione. Jednocześnie Margrethe Vestager, komisarz UE do spraw konkurencji stwierdziła, iż istnieją poważne podejrzenia, że Alexa, Siri, Google Assistant „przekraczają krytyczny punkt, w którym konkurencja może zamienić się w monopol”.

Zobacz również:

„Jeśli cyfrowy asystent ma tendencję do faworyzowania innych produktów lub usług oferowanych przez jego producenta może to doprowadzić do szybkiego pojawienia się dominujących ekosystemów cyfrowych” można przeczytać na stronie Bloomberga.

Bloomberg uważa, że poza kwestią ograniczania wyboru, Komisja UE najprawdopodobniej będzie również badać, czy dane na temat użytkowników zbierane przez cyfrowych asystentów mogą dać ich producentom nieuczciwą przewagę nad konkurencją.

W przypadku dużych korporacji ewentualne kary nakładane przez organy UE mogą sięgać miliardów USD (są one kalkulowane jako procenty od obrotów firm). Ale na wyniki dochodzeń z reguły trzeba czekać lata chyba, że dojdzie do ugody między stronami. Oskarżane firmy mogą się też odwoływać, co czasami przynosi sukces. Przykładem może być Apple, który ostatnio wygrał przed europejskim trybunałem w Luksemburgu sprawę z 2016 roku w której Komisja UE ukarała firmę sumą 13 mld USD.


TOP 200