Cyfrowa kradzież danych zdominowała incydenty naruszenia danych

Według najnowszego raportu, po raz pierwszy to głównie haking stał za publicznie ujawnionymi incydentami naruszenia danych.

Identity Theft Resource Center (ITRC) zaczęło śledzić przyczyny ujawnionych naruszeń danych trzy lata temu. W pierwszych dwóch latach główną przyczyną było "przemieszczanie danych". Pod pojęciem tym kryją się zagubione laptopy z niezaszyfrowanymi danymi, czy nawet utrata teczki z dokumentami. To zmieniło się w roku 2009, kiedy to za jednym na pięć incydentów naruszeń danych stał haker.

Jaka jest przyczyna zmiany? Złodziej kradnący laptop jest prawdopodobnie bardziej zainteresowany wyczyszczeniem dysku twardego i sprzedaż sprzętu niż sprzedażą danych. Natomiast haker penetrujący sieć przedsiębiorstwa i wyciągający dane osobowe czy numery kart kredytowych z całą pewnością zechce je wykorzystać sam lub sprzedać komuś, kto je wykorzysta do celów przestępczych.

Zobacz również:

  • Twitter ukarany w Rosji
  • Raport IBM: rekordowo wysokie koszty naruszeń danych

ITRC zaznacza, iż jego badania dotyczą jedynie ujawnionych incydentów naruszenia danych. I chociaż liczba incydentów utraty danych spadła pomiędzy rokiem 2008 i 2009, to jednocześnie liczba kradzieży "cyfrowych" wzrosła.

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200