Ćwierć wieku z Computerworld

Pierwszy numer amerykańskiego tygodnika Computerworld ukazał się 21 czerwca 1967 r. Miał osiem stron, wiele aktualnych wiadomości, ale ani jednego artykułu publicystycznego. Początki były więc skromne. Nie istniały jeszcze komputery osobiste, sieci, programy aplikacyjne, edytory, ani handlowo dostępne systemy operacyjne. W użyciu były mainframy IBM-a, ale niektóre duże firmy posługiwały się jeszcze komputerami wyposażonymi w diody lampowe. O informatyce można było posłuchać na wykładach uniwersyteckich, ale niewielu ludzi widziało komputer na własne oczy. Nie było jeszcze Apple'a, miękkich dysków, mikroprocesorów, Craya, Vaxa, ani Microsofta.

Pierwszy numer amerykańskiego tygodnika Computerworld ukazał się 21 czerwca 1967 r. Miał osiem stron, wiele aktualnych wiadomości, ale ani jednego artykułu publicystycznego. Początki były więc skromne. Nie istniały jeszcze komputery osobiste, sieci, programy aplikacyjne, edytory, ani handlowo dostępne systemy operacyjne. W użyciu były mainframy IBM-a, ale niektóre duże firmy posługiwały się jeszcze komputerami wyposażonymi w diody lampowe. O informatyce można było posłuchać na wykładach uniwersyteckich, ale niewielu ludzi widziało komputer na własne oczy. Nie było jeszcze Apple'a, miękkich dysków, mikroprocesorów, Craya, Vaxa, ani Microsofta.

Nikt jeszcze nie wiedział, kiedy komputery staną się sprzętem powszechnie dostępnym, ale wielu ludzi wierzyło, że nastąpi to wkrótce. Jednym z nich był Patrick J. McGovern. Gdy inni opracowywali nowe elementy przyszłych komputerów McGovern wpadł na pomysł założenia czasopisma, które odnotowywać będzie wszystkie nowe odkrycia, badać sytuację na rynku, kontaktować ze sobą producentów i użytkowników. Dzięki niemu, jeszcze zanim powstały popularne komputery, pojawiła się popularna prasa komputerowa.

McGovern oceniał w roku 1967, że pośrednio lub bezpośrednio przy opracowywaniu nowych komputerów i w istniejącym już przemyśle komputerowym pracowało w Stanach Zjednoczonych 300 tys. osób. Postanowił założyć dla nich pismo. Computerworld miał być Newsweekiem "społeczności komputerowej".

Dziś Computerworld jest dla tej społeczności czymś więcej. Ukazuje się pod tym samym tytułem w wielu krajach, w wielu lokalnych odmianach. Kosztuje mniej niż Newsweek, gdyż roczna subskrypcja oferowana jest w tym roku za 38.95 USD. Computerworld odniósł niepodważalny sukces.

Formuła pisma nie uległa zmianie przez 25 lat. W pierwszym numerze McGovern pisał:

"Wiadomości są naszą życiodajną siłą. Na pierwszych stronach będziemy zawsze drukować wiadomości, a nie opinię wydawcy. Więcej nawet, nasza okładka, kiedy to tylko możliwe, będzie ilustracją do najważniejszych wydarzeń tygodnia, a nie tego, co najlepiej odpowiada treści napisanych z góry artykułów".

Po 25 latach ukazał się specjalny numer Computerworld przypominający, co się w tym czasie wydarzyło w branży komputerowej. Da się to streścić w jednym zdaniu. Nasze życie zmieniło się nie do poznania. Z techniką komputerową spotykamy się na każdym kroku i wiemy, że w przyszłości polegać będziemy na niej coraz bardziej.

Ten sam numer prezentuje też 25 postaci, którym głównie zawdzięczamy te zmiany - wynalazców, programistów, inwestorów, geniuszy matematycznych i ludzi o nieokiełznanej wyobraźni. Będziemy ich sylwetki przedstawiać także na łamach polskiego Computerworlda, a seniorowi licznej dziś rodziny narodowych wydań Computerworld życzymy dalszych 25 lat sukcesu.


TOP 200