Co dla Rosji i dla nas oznaczają wprowadzone sankcje

Odcięcie największych rosyjskich banków od systemu SWIFT oraz zakaz eksportu najnowszych technologii i produktów do Rosji to dwie z najpoważniejszych sankcji wprowadzonych przez USA, UE i inne kraje. Czy mogą one skutecznie wpłynąć na agresywną politykę Putina i jakie są ich konsekwencje dla nas?

Źródło: Pexels.com, Andrey Matveev.

Odcięcie rosyjskich banków od systemu SWIFT, czyli największej na świecie sieci do wymiany komunikatów finansowych jest określane jako „atomowa opcja” sankcji wprowadzonych w związku z agresją Rosji na Ukrainę. Niestety może ona mieć negatywne konsekwencje dla systemu bankowego na całym świecie miedzy innymi podważając zaufanie do dolara amerykańskiego jako uniwersalnej waluty.

Natomiast zakaz eksportu do Rosji nowoczesnych technologii to sankcja dobrze znana i wykorzystywana w nie tak odległych czasach zimnej wojny. W większości przypadków nie daje ona natychmiastowych rezultatów, ale długoterminowo istotnie spowalnia i utrudnia rozwój gospodarki.

Zobacz również:

  • Chiny i Rosja chcą stworzyć własny system płatności bankowej
  • Intel porzuca Rosję
  • Rosyjski oddział Google ogłasza upadłość

Bez SWIFT można żyć, ale jest to trudne

Odcięcie od sieci SWIFT oznacza brak możliwości realizacji większości międzynarodowych transakcji i potencjalnie może sparaliżować gospodarkę przynajmniej na pewien czas. Odłączenie od międzynarodowego systemu finansowego poważnie ogranicza zdolności firm do prowadzenia działalności w skali globalnej.

Z systemu SWIFT korzysta obecnie ponad 11 tys. instytucji finansowych w 209 krajach. Nadzorowana przez banki centralne państw grupy G10 sieć płatnicza SWIFT wykorzystuje znormalizowane, bezpieczne kody, które pozwalają instytucjom finansowym wysyłać i odbierać informacje, takie jak instrukcje dotyczące przelewów pieniężnych za granicę.

Sieć SWIFT ma zasadnicze znaczenie dla handlu transgranicznego, bo umożliwia przedsiębiorstwom w jednym kraju zagwarantowanie płatności w innym. Na przykład firma z UE kupująca rosyjskie produkty musi korzystać z systemu SWIFT, by przelewać środki z lokalnego banku na konto rosyjskiego sprzedawcy.

Prezydent Rosji Władimir Putin może nie przejmować się trudnościami gospodarczymi spowodowanymi przez sankcje. Ale rosyjskie banki, na które nałożono sankcje, są w dużej mierze kontrolowane przez rosyjskich oligarchów, a Putinowi prawdopodobnie na nich zależy.

Ta ekonomiczna broń jest obusieczna. Jej bezpośrednim skutkiem jest zablokowanie możliwości dokonywania płatności lub przelewów przez osoby lub firmy mające konta w różnych bankach. Na przykład Rosjanie nie mogą zapłacić kartą (lub wypłacić gotówki w bankomacie) w większości krajów i na odwrót osoby przyjeżdzające do Rosji nie mogą bezgotówkowo zapłacić za zakupy lub hotel.

Co to jest SWIFT

SWIFT (Society for Worldwide Interbank Financial Telecommunication) to założone w 1973 roku międzynarodowe stowarzyszenie instytucji finansowych z siedzibą w Belgii, które opracowało działający w niemalże wszystkich krajach na świecie system SWIFT za pośrednictwem którego instytucje finansowe mogą bezpiecznie i niezawodnie wymieniać informacje. Podstawowymi elementami systemu są takie narzędzia, jak przelew SWIFT i kod SWIFT w unikalny sposób identyfikujący każdą działającą w systemie instytucję finansową. Kod SWIFT to ciąg zawierający 8 lub 11 znaków wykorzystywany do identyfikacji instytucji finansowej, z którą dany podmiot chce wykonać transakcję międzynarodową.

System jest wykorzystywany przez ponad 11 tysięcy banków. Za jego pośrednictwem wykonywanych jest ponad 37 milionów transakcji dziennie.

Tu na pierwszy plan wysuwają się jednak potencjalne problemy z dostawami głównego towaru eksportowego Rosji czyli gazu. Wstrzymanie jego dostaw oznaczałoby zablokowanie ważnego strumienia rosyjskich dochodów (40% rosyjskich dochodów ze sprzedaży ropy i gazu przechodzi przez sieć SWIFT), ale jednocześnie poważne problemy dla gospodarek niektórych europejskich państw w tym Polski.

Na przykład w Niemczech, 65% wykorzystywanego w gospodarce gazu ziemnego jest importowane z Rosji. A jeśli nastąpi zakłócenie niemieckiej gospodarki będzie to miało ogromny negatywny wpływ na resztę Europy, bo Niemcy są największą gospodarką w Europie i pod względem GDP, czwartą na świecie (za USA, Chinami i Japonią).

Stąd też niektóre kraje UE, m.in. właśnie Niemcy, z dużą rezerwą podchodziły do pomysłu wprowadzenia tej „atomowej sankcji”.

Oprócz tego może to podważyć zaufanie do dolara amerykańskiego jako uniwersalnej w skali globalnej waluty oraz systemu SWIFT, który dotąd był uważany za sieć apolityczną. Może to też przyspieszyć tworzenie alternatywnych rozwiązań, jak zwiększenie handlu w lokalnych walutach lub wykorzystywanie kryptowalut. Warto zauważyć, że obecnie takie kraje jak Chiny, Iran lub Indie z znacznym stopniu już prowadzą handel w walutach lokalnych.

Jednocześnie w 2014 roku Rosja stworzyła własną sieć bankową SPFS w odpowiedzi na pojawiającą się wówczas groźbę zablokowania dostępu do SWIFT. Istnieje również chińska alternatywa dla SWIFT – system CiPS (Cross-Border Inter-Bank Payment System). Istnieją też plany zintegrowania SPFS z CiPS.

Ograniczenia w eksporcie

„Wprowadzone przez USA i UE bezprecedensowe środki kontroli i zakazu eksportu spowodują odcięcie ponad połowy rosyjskiego importu zaawansowanych technologii, ograniczając dostęp Rosji do ważnych technologii, osłabiając jej bazę przemysłową i podcinając strategiczne ambicje Rosji do wywierania wpływu na arenie światowej” powiedział Joe Biden, prezydent USA.

Sankcje te mają na celu uniemożliwienie eksportu zaawansowanych, nowoczesnych technologii wykorzystywanych szczególnie w rosyjskich sektorach obronnym, lotniczymi i morskim.

Ograniczenia dotyczą produktów amerykańskich, ale również wytwarzanych w innych krajach z wykorzystaniem oprogramowania, technologii lub sprzętu pochodzenia amerykańskiego. Zakaz eksportu do Rosji obejmuje układy półprzewodnikowe, telekomunikacyjne, systemy szyfrujące, lasery, różnego rodzaju czujniki, systemy nawigacji i awioniki.

Chiny są w stanie wypełnić niektóre luki w zaopatrzeniu, ale nie wszystkie. Dlatego sankcje zaszkodzą rosyjskim producentom, którzy importowali różnego rodzaju podzespoły wytwarzane w różnych krajach świata. W szczególności będą oni musieli zmodyfikować łańcuchy dostaw, systemy płatności oraz linie produkcyjne.

Ale należy zdawać sobie sprawę, że eksport układów półprzewodniki i łańcuchy dostaw można względnie łatwo kontrolować ponieważ produkuje je niewielka liczba firm. W przypadku produktów i elementów ogólnego przeznaczenia przestrzeganie i egzekwowanie sankcji w skali globalnej będzie trudne.

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200