Chronić swoją wolność

Jedną z ciekawszych imprez "okołotargowych" było seminarium poświęcone prawnej ochronie danych osobowych w Polsce.

Jedną z ciekawszych imprez "okołotargowych" było seminarium poświęcone prawnej ochronie danych osobowych w Polsce.

Rozwój systemów informatycznych prowadzi do stałego wzrostu liczby baz danych, w których gromadzone są informacje o każdym obywatelu. Można je wykorzystywać do wielu różnych celów, a co najważniejsze, dzięki technikom łączenia baz danych, niedostępnym bez wykorzystania informatyki, tworzyć profile informacyjne o każdym z obywateli. Informacja z baz danych staje się też towarem handlowym - chociażby dla domów sprzedaży wysyłkowej. Polska jest jednym z ostatnich krajów w Europie, które jeszcze nie regulują tych spraw na drodze ustaw prawnych.

Seminarium rozpoczęła Irena Lipowicz, posłanka Unii Wolności i specjalistka od prawa administracyjnego. "Do sejmu w ciągu kilku tygodni powinny wpłynąć dwa projekty ustaw o ochronie danych osobowych - poselski i rządowy, z których w toku pracy komisji sejmowej winien wyłonić się jeden ostateczny akt prawny" - powiedziała Irena Lipowicz. Jej zdaniem problem jeszcze nie zaistniał w świadomości społecznej, ale tak zwykle jest na całym świecie, że dopiero jakieś spektakularne wydarzenie przykuwa uwagę mediów i budzi gwałtowne formy protestu. "Jest to sprawa tak ważna, że musi być uregulowana ustawą - już dzisiaj zdarzają się przypadki, że urzędy gminne sprzedają bazy danych o mieszkańcach danego rejonu" - zauważyła Irena Lipowicz. Poparł ją Piotr Fuglewicz, prezes PTI, wskazując na kryminogenne aspekty tego zjawiska. Głos zabrał także prof. Kulesza, z sejmowej Komisji Konstytucyjnej, współodpowiedzialny za rządowy projekt ustawy oraz Andrzej Miękus, prezes Stowarzyszenia Marketingu Bezpośredniego - organizacji, która stara się propagować zgodne z prawem wykorzystanie baz osobowych.


TOP 200