Chmura prywatna: cztery kroki do sukcesu

Chmura prywatna „wygląda” i „zachowuje się” jak chmura publiczna, zapewniając firmie szybkość, elastyczność i oszczędność charakterystyczne dla rozwiązań z kategorii cloud computing. Różnica względem zewnętrznych rozwiązań jest taka, że to właściciel ma w swoim ręku wszystkie dane i narzędzia administracyjne. Niestety, to tylko wizja idealna, bo w rzeczywistości chmury korporacyjne nie wyglądają już tak pięknie.

Nie ustalono jeszcze spójnej i obowiązującej definicji chmury prywatnej dla firm. Brak powszechnej definicji tego czym jest chmura prywatna, to często mała, ale istotna przeszkoda ku temu, aby chmury prywatne oferowane przez dostawców rzeczywiście zapewniały tak pożądaną szybkość i elastyczność.

Co ciekawe, nawet firma doradcza Gartner nie zdecydowała się na przeprowadzenie badania dotyczącego chmur prywatnych w firmach - "W środowisku firmowych działów IT nie ma zgodności co do tego, czym jest chmura prywatna. Instalacje tak oznaczone mogą być zarówno centrami danych z kilkoma wirtualnymi maszynami, jak i centrami danych z bardzo podstawowymi możliwościami automatyzacji procesów czy samoobsługowymi komponentami. W obliczu tak dużego zróżnicowania, wyniki badania byłyby zupełnie niemiarodajne" – mówi Aneel Lakhani, dyrektor ds. badań w zakresie wirtualizacji i technologii w chmurze.

Zobacz również:

  • BPM coraz częściej doceniane przez firmy. Dlaczego warto stawiać na usługi tego typu?
  • Google otwiera w Krakowie zespół inżynierski chmury obliczeniowej

Pod koniec 2012 roku firma Forrester Research opublikowała wyniki badania Forrsights Hardware Survey, w którym 31% badanych, pracowników działów IT z ponad 2 300 małych i średnich firm, stwierdziło, że posiada już chmurę prywatną, podczas gdy 17% innych zamierzało taką stworzyć jeszcze w zeszłym roku.

"Jeśli jednak zaczniemy kopać głębiej, żeby dowiedzieć, czym tak właściwie jest ta chmura prywatna, zobaczymy, że to często bliżej nieokreślony rodzaj platformy z podstawową infrastrukturą wirtualną. Liczba firm, które rzeczywiście korzystają z usług w chmurze dających wartość w postaci szybszej i bardziej wydajnej pracy, jest w zasadzie dość niska" – mówi Lauren Nelson, kierownik ds. prywatnych usług IaaS w Forrester Research. Jak podaje, liczba tych firm waha się gdzieś w przedziale 7% - 13%.

"To taka mała, brudna tajemnica dotycząca wirtualizacji w firmach" – twierdzi Peder Ulander, wiceprezes ds. marketingu produktowego platform w chmurze w firmie Citrix. "Zgadza się, że środowisko 90% działów IT w firmach zostało zwirtualizowane, ale wykorzystuje się około 30% możliwości tych wirtualnych centrów danych" – mówi Ulander. Tymczasem, chmura prywatna tak naprawdę powinna wiązać się ze wzrostem wydajności i optymalizacją pracy.

Analitycy, dostawcy i specjaliści zajmujący się wdrażeniem chmur prywatnych twierdzą, że działy IT w firmach muszą kierować się czterema zasadami, aby w pełni wykorzystywać potencjał chmury. Oto one:

1. Połączona infrastruktura IT

"Mowa tutaj o spójności infrastruktury IT na wszystkich poziomach. Serwery muszą być zwirtualizowane. Podstawą powinna być sieć zdefiniowana przed oprogramowanie (SDN, ang. software-defined networking) i połączone struktury przechowywania danych" – wyjaśnia Andrew Hillier, dyrektor ds. technologii w CiRBA, firmie z Toronto dostarczającej oprogramowanie do zarządzania pojemnością w środowisku zwirtualizowanym i w chmurze.

Josh McKenty, dyrektor ds. technologii i założyciel firmy Priston Cloud Computing, która oferuje rozwiązania chmury prywatnej opartej na platformie OpenStack, zgadza się z Hillierem co do wymogu całkowicie połączonej infrastruktury IT. McKenty, który zajmuje się zagadnieniami chmury prywatnej od 2008 roku, kiedy to pracował dla NASA przy projekcie ewoluującym w platformę OpenStack, twierdzi również, że działy IT w firmach muszą wziąć pod uwagę takie kwestie jak odzyskiwanie danych, replikacja i logika rozmieszczenia, tworząc chmury prywatne. Powinne one obejmować wiele centrów danych uniemożliwić jakąkolwiek awarię usługi.

"Problem ten nie został idealnie rozwiązany w przypadku chmur publicznych. Ale dla zespołu IT w każdej firmie to szansa na przeskoczenie teraz do nowej ery chmur prywatnych" – mówi McKenty.

2. Istnienie w pełni zautomatyzowanych instrumentów, zarówno zarządzania systemami, jak i dystrybucji oprogramowania w ramach połączonej infrastruktury IT

"To tutaj są ukryte oszczędności kosztowe. Automatyzacja procesów wdrożeń i uproszczenie pracy specjalistów, wcześniej skupiających się na wykonywaniu codziennych zadań. Te korzyści będą ostatecznie napędzać popularność i sprzedaż chmur prywatnych" – twierdzi Robert Miggins, starszy wiceprezes ds. rozwoju biznesu w Peer 1 Hosting, firmie oferujące rozwiązania chmur prywatnych w oparciu o VMware.

"Należy znacznie ulepszyć proces zaopatrzenia, aby móc słusznie nazywać coś chmurą prywatną" – twierdzi Nelson z firmy badawczej Forrester – "Jeżeli teraz zabezpieczenie zasobów zajmuje dwa tygodnie, zmniejszenie tego okresu do dwóch dni nie załatwi sprawy. Trzeba zmniejszyć ten czas do 15 minut. Nie można siedzieć i czekać na przejście przez ileś etapów akceptacji, ponieważ traci się wtedy szybkość i elastyczność. To właśnie różnica między wirtualizacją a chmurą" – dodaje.

Również Hillier przyznaje, że automatyzacja procesów jest konieczna, ale radzi swoim potencjalnym klientom, aby nie skupiali się na możliwości wywoływania natychmiastowych zdarzeń. "Przejście z tygodnia do kilku godzin może po prostu nie być zbyt dobre dla danego środowiska IT" – mówi Hillier – "Czasem możliwość rezerwowania z wyprzedzeniem cykli dziennych w prywatnej chmurze może być krokiem w dobrym kierunku w przypadku większości firm" – dodaje.

3. Samoobsługowy katalog standardowej oferty usług obliczeniowych dostępny dla wszystkich użytkowników w firmie

"Należy sprawdzić, czy panel jest dostępny dla wszystkich użytkowników w firmie a nie tylko jako interfejs dla tradycyjnego działu IT, z którego ten dział korzysta, aby rozdzielać zasoby IT. Jeśli to tylko to drugie, to znaczy jedynie tyle, że dział IT ma nową zabawkę" – mówi McKenty.

Pat O’Day, dyrektor ds. technologii w Bluelock, firmie dostarczającej rozwiązania chmury publicznej i prywatnej, zgadza się, że "prawdziwa chmura oznacza, że to użytkownicy, a nie dział IT, mają kontrolę nad wydajnością aplikacji w oparciu o przydzielane im zasoby".

4. Zapewnienie rozliczalności w postaci określonego mechanizmu np. typu chargeback, trackback lub showback, informującego o tym, jacy użytkownicy korzystają z jakich zasobów i przez jaki okres

Torsten Volk, analityk w Enterprise Management Association, argumentuje, że minimalnym warunkiem jest mechanizm typu showback, istotny dla każdej raczkującej chmury prywatnej. "Jeśli nie można stwierdzić przynajmniej tego, kto jest odpowiedzialny za zastosowane cykle, wtedy nie ma bodźca do wydajnego korzystania z tych zasobów" – mówi Volk.

JC Martin, architekt chmury w eBay, zarządzająca obecnie chmurą prywatną drugiej generacji i opartą o platformę OpenStack, wyjaśnia, że autorski program typu chargeback w eBay działa bardziej jak pre-paid, gdzie działy z góry płacą za przewidywane roczne koszty wsparcia działu IT. Jak twierdzi, system pozwala również na skrócenie czasu, w którym maszyny nie są używane. "Konieczność przeglądania raportów, które pociągają nas do odpowiedzialności za koszty, to potężny bodziec do tego, aby nie rezerwować maszyn, z których się po prostu nie korzysta" – mówi Martin.

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200