Chirurgia "na niby"

Laparoskopia to badanie wnętrza organizmu za pomocą miniaturowych kamer telewizyjnych, wprowadzanych do ciała pacjenta przez niewielkie nacięcie. Zabiegi chirurgiczne połączone z laparoskopią kilkakrotnie skracają czas gojenia się rany i są szczególnie zalecane pacjentom w podeszłym wieku, osobom osłabionym lub cierpiącym na wady serca. Ponieważ laparoskopia skraca czas pobytu pacjenta w szpitalu, obniżeniu ulegają również koszty opieki zdrowotnej.

Laparoskopia to badanie wnętrza organizmu za pomocą miniaturowych kamer telewizyjnych, wprowadzanych do ciała pacjenta przez niewielkie nacięcie. Zabiegi chirurgiczne połączone z laparoskopią kilkakrotnie skracają czas gojenia się rany i są szczególnie zalecane pacjentom w podeszłym wieku, osobom osłabionym lub cierpiącym na wady serca. Ponieważ laparoskopia skraca czas pobytu pacjenta w szpitalu, obniżeniu ulegają również koszty opieki

zdrowotnej.

Chirurdzy amerykańscy dzielą się wyraźnie na dwa pokolenia, różniące się od siebie stosunkiem do laparoskopii. Starsi chirurdzy mają znaczne trudności z opanowaniem nowej metody. Nie potrafią rozkojarzyć ruchów głowy i rąk. Z trudnością posługują się przyrządami wyposażonymi w "joysticki" i nie wyobrażają sobie prowadzenia operacji bez bezpośrednij obserwowacji pola operacyjnego.

Młodsze pokolenie, które kilka lat spędziło przy grach Nintendo, bez trudu posługuje się miniaturowymi narzędziami sprzężonymi z kamerą i przeprowadza całą operację, obserwując nie pole operacyjne tylko ekran telewizora.

Podczas Międzynarodowej Konferencji na temat Rzeczywistości Pozornej (Virtual Reality International 1993), która odbyła się w kwietniu br. w Londynie, chirurg Armii Amerykańskiej, płk Richard Satava poinformował, że ośrodki medyczne w USA zaczynają przygotowywać młodych chirurgów do laparoskopii, stosując urządzenia do kreowania pozornej rzeczywistości. Student medycyny zakłada hełm pozwalający na trójwymiarowe, "zagłębione" widzenie środowiska anatomicznego, a następnie używając rękawic DataGlove (produkowanych przez VPL Research) wykonuje fikcyjną operację w pozornej rzeczywistości.

Ta metoda pozwala na powiększenie obserwowanych organów u fikcyjnego pacjenta, a tym samym ułatwia szkolenie w wykonywaniu trudnych operacji pod mikroskopem - stosowanych np. w neurochirurgii i okulistyce.

Symulacje anatomiczne nie są na razie doskonałe i nie zostały praktycznie powiązane z systemem obserwacji pola operacyjnego metodą laparoskopii. Zdaniem dr. Satavy powiązanie laparoskopii z technikami "zanurzonej" obserwacji anatomicznej doprowadzi do powstania nowych technik operacyjnych w ciągu najbliższych 10 lub 20 lat. W ten sposób niemal dosłownie zrealizuje się wizja przedstawiona kilkanaście lat temu na filmie science-fiction "Fantastyczna podróż". Chirurg wyposażony w hełm używany w symulacji wirtualnej rzeczywistości będzie w istocie obserwował wnętrze organizmu pacjenta. Na żądanie będzie mógł zmienić stopień powiększenia obserwowanych organów i przez niewielkie nacięcie wprowadzi odpowiednie narzędzia chirurgiczne. Stosując rękawice w rodzaju DataGlove - lub odpowiednie "joysticki" - wykona operację w taki sposób, jakby sam był miniaturowym organizmem, odbywającym wędrówkę wewnątrz ciała pacjenta i usuwającym uszkodzoną tkankę.

Najbardziej zaawansowane prace nad zastosowaniem pozornej rzeczywistości w medycynie, prowadzone są przez Advanced Research Projects Agency. Agencja ta opracowała już modele kilku organów: żołądka, wątroby, woreczka żółciowego, trzustki i jelita grubego, które zachowują się jak prawdziwe narządy - ustępują pod naciskiem, wydzielają płyny po nacięciu, pozornie podlegają grawitacji, itd. Inny projekt badań prowadzony jest przez Narodowy Instytut Zdrowia w Bethesda (Maryland). Jego celem jest stworzenie oprogramowania, symulującego ćwiczenia w prosektorium.

W ciągu najbliższych miesięcy zostanie zorganizowanych kilka międzynarodowych konferencji promujących zastosowanie nowych technik symulacyjnych w medycynie.


TOP 200