Centra danych – nadchodzi wielka zmiana

Robert Sepeta, Business Development Manager, Kingston Technology

Czy Data Centers czeka nowa epoka, wielka zmiana technologiczna i przetasowania rynkowe? W jaki sposób zmienia się podejście firm do przetwarzania szybko rosnących wolumenów danych? Zdaniem Roberta Sepety, Business Development Manager, Kingston Technology, w przyszłym roku znacząco wzrośnie dynamika całego sektora DC.

Zapotrzebowanie na duże ilości danych rośnie na świecie coraz szybciej, praktycznie we wszystkich sektorach gospodarki i życia publicznego. W jaki sposób zmienia to podejście do korzystania z centrów danych przez firmy dostarczające cyfrowe usługi?

Robert Sepeta, Business Development Manager, Kingston Technology: Lockdown i związany z tym zdalny tryb pracy czy nauki spowodowały wzrost zapotrzebowania nie tylko na duże pojemności serwerowni, ale również na znaczne zwiększenie wydajności systemów. Centra danych coraz częściej sięgają po nośniki SSD, ponieważ ich stosunek ceny do pojemności jest już na akceptowalnym ekonomicznie poziomie, zaś ich wydajność znacząco przewyższa tradycyjne dyski HDD.

Na początku 2020 roku, biznes związany z centrami danych spowolnił, jednak spodziewam się, że zapotrzebowanie na usługi DC będzie w przyszłym roku rosło, a nowe rozwiązania technologiczne zwiększą możliwości pracy z coraz szybciej zwiększającymi się wolumenami danych. Zmieniają się też trendy - pojemność wciąż jest istotna, ale idziemy w kierunku dynamicznego przetwarzania w centrach danych.

W jaki sposób organizacje podchodzą do strategii umiejscowienia swoich danych w związku z rozmieszczeniem geograficznym użytkowników, regulacjami prawnymi czy opóźnieniami sieci? Czy można mówić o nowych trendach?

Pamiętam pomysły na małe centra danych rozproszone po wielu lokalizacjach, ale w rzeczywistości (w Polsce jak i w Europie) widzę, że cały czas rosną duże data centers. Do stworzenia DC potrzebna jest odpowiednia infrastruktura – choćby energetyczna. Najlepiej, jeśli DC powstaje w miejscu, gdzie jest przynajmniej dwóch dostawców prądu z niezależnymi sieciami energetycznymi. Dodatkowo, obsługa jednej większej lokalizacji jest łatwiejsza i tańsza, niż rozproszonej infrastruktury. Prędkości internetu rosną przez przyrost sieci światłowodowych – widać to nawet w małych miejscowościach, więc można powiedzieć, że infrastruktura dogania potrzeby rynku. W Polsce spotkałem się z różnymi opiniami na temat rozwoju DC – jedne centra danych twierdzą, że następuje potężny wzrost zapotrzebowania na ich usługi, inne mówią, że muszą poszukiwać alternatywnych zastosowań dla swojej infrastruktury, ponieważ średni i mali klienci trafiają do zagranicznych konkurentów, takich jak OVH czy Amazon, którzy z racji swojej skali są tańsi.

Rynek zmierza w kierunku lepszej jakości transferu danych, internetu, dostępu do sieci, infrastruktura nie musi być rozproszona. Centra danych będą się rozwijały, tak aby zyskać efekt skali. W tej chwili mniejszym centrom danych jest trudno konkurować z dużymi dostawcami.

Rozpowszechnienie sieci 5G i Edge Computingu, eksplozja Internetu Rzeczy, zmienią krajobraz gospodarczy i sposób zarządzania danymi. Jakie będą najważniejsze konsekwencje tych zmian i czy możemy się spodziewać nowej epoki w centrach danych?

Jak wiadomo, aktualna sytuacja znacząco spowolniła proces rozwoju 5G w Polsce. W dłuższej perspektywie możemy spodziewać się, że wejście w erę 5G, dalszy rozwój edge computingu i wynikająca z tego eksplozja Internetu Rzeczy, mogą wymagać utworzenia wielu nowych centrów danych na poziomie lokalnym. Rozwój tych technologii daje ogromne możliwości innowacji dla firm ze wszystkich branż, a także dla całej gospodarki. Z tymi możliwościami jednak naturalnie łączą się również poważne wyzwania.

Technologia 5G nie jest tylko prostym, następnym krokiem w stosunku do 4G. Porównałbym to raczej do skoku rakietowego w kierunku stratosfery. Prędkości 5G będą od 1002 do 8003 razy szybsze niż istniejące sieci. Nie jest to odległa perspektywa, a raczej nasza najbliższa przyszłość, w której wszystko będzie ze sobą połączone. Znacząco zyska na tym sektor telekomunikacyjny, bo sieci będą znacznie bardziej wszechstronne i skalowalne.

Centra danych, zwłaszcza te duże, również będą beneficjentami tego skoku technologicznego.

Coraz szybciej rośnie zapotrzebowanie na usługi cyfrowe. Rosną też wymagania w stosunku do centrów danych. Jak Pana zdaniem wygląda przyszłość tego sektora IT? Jak zmienią się wymagania sprzętowe? Co będzie decydowało o sukcesie danych rozwiązań?

Początek roku 2020 zaowocował przede wszystkim ogromnym skokiem zapotrzebowania na sprzęt osobisty – laptopy, drukarki, kamery itp. Co za tym idzie, zwolniły inwestycje w duże infrastruktury, ponieważ działy IT musiały skupić się na stworzeniu odpowiednich platform do pracy, edukacji itp. Od jakiegoś czasu widzę wzrost zapotrzebowania na sprzęt DC – pamięci i SSD, ale nie jest to na razie skok, raczej powolna, przemyślana strategia wzrostu małymi krokami.

Rok 2021 będzie rokiem rozwoju centrów danych, głównie pod względem wydajności. Spodziewam się, że dyski SSD w standardzie NVMe będą obiektem zainteresowania. Dodatkowo, należy pamiętać, iż mamy obecnie okres transformacji technologii pamięci DRAM z 8Gbit na 16Gbit. To spowoduje znaczące zmiany w serwerowniach. Pamięci 8Gbit za chwilę będą bardzo słabo dostępne, a co za tym idzie – bardzo drogie (wymierająca technologia zawsze drożeje). Brak możliwości dalszego upgrade’u wymusi zmiany serwerów. Zakładam, że nowe serwery będą raczej wyposażane w dyski NVMe – może nawet w dyski w standardzie U.2, który jeszcze na razie raczkuje. To oznacza ogromną zmianę w całej branży. Wydajność i prędkość rośnie bardzo szybko, do lamusa odchodzi standard SATA. Standardem zacznie być PCIe Gen 4.0, który daje dwa razy większą prędkość transferu niż obecne standardy.

Firmy, które planują wdrożenie nowej infrastruktury, powinny mieć już teraz świadomość, że zmiany technologiczne mogą wymusić kosztowne zmiany sprzętowe.

Bezpieczeństwo jest jednym z kluczowych elementów zawsze, gdy pojawia się temat danych. W jaki sposób zmieniają się wyzwania związane z bezpieczeństwem w centrach danych? W jaki sposób Kingston do tego zagadnienia podchodzi?

Od wielu lat współpracuję z dużymi centrami danych w Polsce i mam wrażenie, że poziom bezpieczeństwa tych serwerowni jest bardzo wysoki. Bardziej skupiałbym się na zabezpieczeniu urządzeń osobistych. Nawet najlepszy system bezpieczeństwa w firmach jest obarczony ryzykiem związanym z czynnikiem ludzkim. Większość naszych dysków SSD klasy biznesowej czy enterprise jest wyposażona w sprzętowe szyfrowanie AES 256-bitowe, więc dzięki nim działy IT mogą zabezpieczać się na poziomie pojedynczych użytkowników. Dyski serwerowe również posiadają szyfrowanie, choć same serwerownie są już odpowiednio zabezpieczane.

Kolejne zagadnienie związane z bezpieczeństwem, zwłaszcza teraz, gdy praca zdalna i praca na własnych urządzeniach stała się powszechna, to zabezpieczenia urządzeń USB czy notebooków. Jakie są skuteczne sposoby ochrony tego typu urządzeń?

Tak jak wspominałem wcześniej – nasze dyski SSD mają wbudowane sprzętowe zabezpieczanie. Uzupełnieniem są tutaj pamięci USB ze sprzętowym szyfrowaniem AES 256-bitowym. Są one w ofercie od ponad 10 lat i z powodzeniem są stosowane zarówno w korporacjach, jak również w administracji państwowej czy wśród klientów średnich i małych firm oraz osób prywatnych. RODO uświadomiło ludziom potrzebę chronienia danych. Zdalna praca generuje dodatkowe zagrożenia ich utraty i świadomość tego owocuje wzrostem zapotrzebowania na szyfrowane nośniki.

Takie rozwiązania stały się standardem – ludzie zaczęli sobie lepiej uświadamiać potrzebę bezpieczeństwa i chronienia danych i to nie tylko na poziomie biznesowym ale również na poziomie prywatnym.

Obserwujemy ważne zmiany trendów technologicznych. Jakie są plany rozwoju Kingston w związku z tym i na jakie obszary firma będzie kładła największy nacisk?

Intensywnie pracujemy nad budowaniem świadomości wśród klientów korporacyjnych w kwestii wspomnianej już wcześniej zmiany technologii z 8Gbit na 16Gbit, żeby nie było to dla nich zaskoczeniem. Próbujemy mocno promować technologię NVMe, a przyszłością dla sektora DC stają się dyski w NVMe w standardzie U.2. Spodziewam się dużego wzrostu popytu na ten typ rozwiązań.