Centertel bez Amerykanów

TP S.A. posiada obecnie 64% udziałów w Centertelu, operatorze telefonii komórkowej.

TP S.A. posiada obecnie 64% udziałów w Centertelu, operatorze telefonii komórkowej.

W połowie grudnia br. Ameritech sprzedał swoje udziały w Centertelu, operatorze analogowej sieci telefonii komórkowej NMT. Przejęli je dwaj pozostali udziałowcy - Telekomunikacja Polska S.A. i France Telecom. Obecnie TP S.A. jest posiadaczem 64% akcji Centertela (poprzednio 51%), a francuski koncern telefoniczny 36% (wcześniej posiadał 24,5%). Według nieoficjalnych danych, amerykańska firma zażądała za swój pakiet 24,5% akcji, tj. 51 mln USD.

Po odejściu Ameritechu prawdopodobnie dużo łatwiej będzie dojść do porozumienia pozostałym udziałowcom spółki, m.in. w sprawie wyboru dyrektora generalnego. Obecnie TP S.A. będzie mogła sama wybrać dyrektora generalnego, gdyż dysponuje czterema spośród sześciu miejsc w zarządzie spółki. Prawdopodobnie zmiany umożliwią także Centertelowi start w przetargu na DCS 1800, gdyż ewentualne przyznanie spółce licencji operatorskiej na ten system Ministerstwo Łączności uzależniało od poprawy sytuacji wewnątrz firmy. Wypowiedzi przedstawicieli France Telecom i Telekomunikacji Polskiej S.A. potwierdzają swoje zainteresowanie udziałem w przetargu na DCS 1800.

Konflikt w Centertelu trwał od półtora roku. Rozpoczął się, gdy polski operator zdecydował, że obaj zagraniczni wspólnicy mają duże uprawnienia w stosunku do ich świadczeń na rzecz spółki. Spór dotyczył m.in. wyboru dyrektora generalnego. Zaostrzył się wówczas, gdy uniemożliwiono Centertelowi i jego zagranicznym wspólnikom wzięcie udziału w organizowanym przez Ministerstwo Łączności przetargu na telefonię komórkową GSM. Fakt ten spowodował, że jesienią ub.r. Ameritech zamknął swoje przedstawicielstwa w Polsce. Amerykańska firma i France Telecom wytoczyły postępowanie przeciwko rządowi polskiemu, twierdząc, że licencję operatorską na telefonię komórkową GSM Ministerstwo Łączności obiecało im w liście intencyjnym. Obecnie France Telecom jest gotów zrezygnować z roszczeń.

Lubimy promocje

Zgodnie z opinią przedstawicieli Centertela, od 9 grudnia br., kiedy firma obniżyła opłatę aktywacyjną (podłączenie do sieci) z 620 do 10 zł, liczba nowych abonentów wzrosła z 200 do 500 osób dziennie. Z usług Centertela korzysta już ponad 145 tys. osób, a do końca roku ma ich być 150 tys.

Poprzez akcje promocyjne o klientów walczą również operatorzy telefonii komórkowej GSM. Plus GSM, którego głównym atutem w walce o klienta jest "601 min rozmów za darmo" prawdopodobnie wyprzedziła już pod względem liczby abonentów drugiego operatora - Erę GSM. "Trudno osądzić, czy na wzrost liczby abonentów większy wpływ ma nasza promocja, czy też powiększenie zasięgu działania sieci. Największą sprzedaż zanotowaliśmy w listopadzie, kiedy zaoferowaliśmy klientom 601 min za darmo przez najbliższe pół roku. Przekroczyliśmy już nasze plany na ten rok. Mieliśmy podłączyć 30 tys. abonentów, a obecnie mamy ponad 40 tys." - powiedział Leszek Kamiński, rzecznik prasowy Plus GSM.

Przedstawiciele Ery GSM twierdzą, że z ich sieci korzysta przynajmniej 35 tys. osób. Zdaniem Roberta Niczewskiego z działu kontaktów z prasą, do końca tego roku Era zamierzała podłączyć zaledwie 6 tys. abonentów.

Era znacznie później rozpoczęła promocję niż Plus GSM. Pierwszą ofertą tej firmy było wprowadzenie do sprzedaży aparatu Fizz, który wraz z aktywacją kosztował 999 zł. " Od tego momentu dziennie sprzedajemy ponad 1 tys. aparatów" - mówi Robert Niczewski. Od 18 grudnia br. Era GSM, w odpowiedzi na ofertę Centertela, obniżyła cenę aktywacji o 100 zł, a Fizz kosztuje obecnie 899 zł. Promocja obowiązuje do końca tego roku.


TOP 200