Cały świat w kieszeni

Potrzeby w dziedzinie komunikacji mobilnej jeszcze długo nie zostaną zaspokojone, o czym świadczą najnowsze propozycje produktowe w tej dziedzinie.

Potrzeby w dziedzinie komunikacji mobilnej jeszcze długo nie zostaną zaspokojone, o czym świadczą najnowsze propozycje produktowe w tej dziedzinie.

Według analityków IDC liczba pracowników mobilnych sięgnie za trzy lata blisko 900 mln użytkowników. Z raportu ankiety przeprowadzonej na zlecenie firmy Avaya wynika, że jeszcze szybciej odsetek pracowników mobilnych pośród wszystkich zatrudnionych w USA przekroczy 72%.

Pracodawcy (jak również pracownicy) są przekonani, że mobilność podnosi wydajność oraz, paradoksalnie, umożliwia odnalezienie równowagi pomiędzy życiem zawodowym a prywatnym. Chociaż trendy te zachodzą nieco wolniej w Europie, to jednak już teraz nie trzeba prowadzić żadnych badań, by stwierdzić, że ogromna liczba pracowników posiada przynajmniej jedno urządzenie przenośne, a osób posiadających dwa lub więcej szybko przybywa.

Mapka w telefonie

Zdecydowanie w obszar technologii mobilnych wchodzi Google. W ciągu ostatnich miesięcy firma systematycznie wysyłała wyraźne sygnały, że rynek urządzeń mobilnych jest dla niej bardzo ważny. Niedawno okazało się, że firma w drugim kwartale br. udostępni usługę instant messaging Google Talk użytkownikom urządzeń BlackBerry firmy Research In Motion. Aplikację będzie można bezpłatnie.

Google Talk na BlackBerry nie będzie różnić się zbytnio od wersji znanej z komputerów PC. Po pobraniu oprogramowania użytkownicy zobaczą swoją aktualną listę kontaktów, będą mogli dodawać i zmieniać kontakty, wiedzieć, kiedy dane osoby są online oraz wysyłać i otrzymywać wiadomości. O otrzymaniu komunikatu będą powiadamiani na ekranie głównym BlackBerry. Użytkownicy niektórych urządzeń mobilnych już teraz dysponują możliwością komunikowania się z Google Talk. Przykładem może być oprogramowanie klienckie opracowane przez firmę MessageVine. Jednak produkty te były oferowane wyłącznie producentom urządzeń, operatorom i przedsiębiorstwom.

Już teraz użytkownicy BlackBerry mogą natomiast korzystać z usługi Google Local for Mobile. Pozwala ona na pobranie mapy oraz zdjęć satelitarnych, a także uzyskanie wskazówek, jak dotrzeć do wybranego miejsca. Usługa Google Local została udostępniona posiadaczom telefonów komórkowych obsługujących technologię Java w listopadzie 2005 r. Dzięki napisanej w Javie aplikacji posiadacze telefonów komórkowych mają również dostęp do dodatkowych opcji - mogą m.in. dowolnie skalować mapę, a nawet z jej poziomu zadzwonić do wyszukanego lokalu. Na razie usługa dostępna jest jedynie w USA. Nadal nie wiadomo, kiedy będzie można z niej skorzystać również w Europie.

Jagody i jabłka

Na marginesie warto dodać, że producent BlackBerry poinformował niedawno, że jego technologia będzie obsługiwać komputery Apple. Dzięki temu użytkownicy komputerów Mac będą mogli synchronizować na swoich urządzeniach pocztę, kontakty, kalendarz, zadania oraz notatki z aplikacji. Firma będzie licencjonować oprogramowanie PocketMac for BlacBerry. Umowa obejmuje także zobowiązanie dalszego rozwoju produktu. Aplikacja znajdzie się na każdym sprzedawanym urządzeniu. Można ją także pobrać bezpłatnie z Internetu.

Google intensywnie współpracuje jednak również z innymi producentami urządzeń mobilnych. Niedawno Motorola zapowiedziała, że umieści ikonę Google w większości produkowanych modeli telefonów. W ten sposób chce uprościć użytkownikom dostęp do najpopularniejszej wyszukiwarki w Internecie. Pierwsze telefony Motorola z ikoną Google mają trafić na rynek już w pierwszym kwartale 2006 r., nie wiadomo jednak, których modeli dotyczy porozumienie. W ubiegłym roku Google stworzył mechanizm, który indeksuje strony internetowe zaprojektowane specjalnie dla użytkowników urządzeń mobilnych.

Niby prosta przeglądarka

Tymczasem bez większego rozgłosu firma Opera udostępniła przeglądarkę Mini, przeznaczoną dla użytkowników tańszych telefonów obsługujących technologię Java. Jej twórcy przekonują, że aplikacja pozwala na przeglądanie Internetu w sposób, który dotychczas był zarezerwowany wyłącznie dla posiadaczy najdroższych, najlepiej wyposażonych modeli smartphone'ów. Oprogramowanie początkowo było dostępne wyłącznie dla mieszkańców krajów skandynawskich i Niemiec.

Opera Mini dla telefonów komórkowych to niecałe 100 KB danych. Klient komunikuje się z serwerami obsługiwanymi przez producenta, których zadaniem jest modyfikowanie pobieranych stron w celu dostosowania ich wyglądu do możliwości niewielkiego ekranu telefonu oraz przyspieszania ich przesyłania. Ceną za to są ograniczone możliwości obsługi technologii, takich jak JavaScript.

Opera hostuje serwery nie pobierając opłat od użytkowników. Bezpłatnie można także pobrać aplikację. Na dodatek oprogramowanie pozwala na ograniczenie opłat za ilość przesyłanych informacji. Serwery kompresują objętość stron o ok. 70 do nawet 80% przed przesłaniem ich na komórkę internauty. Jednocześnie firma oferuje swoją aplikację operatorom oraz dostawcom treści, proponując tworzenie dedykowanych dla ich klientów wersji. Firma partnerska mogłaby wówczas obsługiwać także serwery modyfikujące pobierane strony. Kiedy klient operatora czy dostawcy treści ma już zainstalowaną przeglądarkę, firma może przesyłać do niego personalizowane oferty promocyjne.

Opera Mini będzie koegzystować z oferującą pełnię możliwości przeglądania Internetu wersją Opera Mobile, która zaprojektowana została z myślą o telefonach oferujących więcej możliwości (smartphone). Jej możliwości praktycznie nie różnią się od wersji na komputery PC.

Przez pocztę do bazy

Praca mobilna to jednak (a przynajmniej nie tylko) dostęp i przeszukiwanie Internetu. Ciekawe oprogramowanie oferuje firma ClairAccess. Technologia ClairMail zapewnia użytkownikom systemów firmowych prosty dostęp do zgromadzonych tam informacji za pośrednictwem urządzeń mobilnych. Największą zaletą rozwiązania jest wykorzystanie w tym celu poczty elektronicznej lub SMS-ów. Eliminuje to konieczność wykonywania kosztownych prac programistycznych.

Upraszczając nieco sprawę użytkownik

ClairAccess może wysłać list elektroniczny lub wiadomość tekstową ze swojego urządzenia mobilnego z żądaniem dostępu do danych. Wiadomość zostanie zinterpretowana przez działające u klienta lub zainstalowane w firmie usługowej będącej partnerem ClairAccess. Kiedy oprogramowanie rozpozna użytkownika (analizując nagłówek wiadomości) uruchomi skrypt, który pobierze dane z systemu np. oprogramowania finansowo-księgowego. Otrzymany wynik prześle z powrotem do urządzenia mobilnego. Oczywiście, transmisja jest w obie strony zaszyfrowana.

Warto przy tym zwrócić uwagę, że na urządzeniu przesyłającym żądanie nie potrzeba instalować żadnej dodatkowej aplikacji. Oprogramowanie współpracuje z dowolnym urządzeniem mobilnym obsługującym pocztę elektroniczną lub wiadomości SMS. Wkrótce ma pojawić się także możliwość przesyłania wiadomości poprzez mobilne komunikatory internetowe.

Wdrożenie ClairAccess nie wymaga skomplikowanych prac programistycznych. Informatycy tworzą skrypty transakcyjne z wykorzystaniem języka Java lub Perl. Proces taki - według producenta - zajmuje co najwyżej kilka dni. Aby jeszcze bardziej usprawnić zadanie tworzenia skryptów wraz z oprogramowaniem producent dostarcza 20 predefiniowanych skryptów, m.in. dla popularnych (w Stanach) aplikacji finansowych, CRM czy wsparcia technicznego itp.

Według producenta aplikacja jest tak skalowalna, że możliwe jest z jej wykorzystaniem zapewnienie klientom banku dostęp do informacji o rachunkach. Zniechęcająca do produktu ClairAccess może być jedynie cena, która waha się od 60 do nawet 500 USD rocznie za użytkownika.

<hr size=1 noshade>Komputer z telefonem

Cały świat w kieszeni

W styczniu br. w ofercie Orange pojawił się SPV M3000. Czterozakresowy telefon GSM (850/900/1800/1900), czy raczej urządzenie PDA z funkcją telefonu, to kolejny terminal (po SPV C600) wyposażony w system operacyjny Windows Mobile 5. SPV M3000 posiada możliwość synchronizacji z komputerem PC przez kabel USB z wykorzystaniem technologii ActiveSync.

Urządzenie umożliwia korzystanie z Internetu przy użyciu technologii GPRS/EDGE i WLAN, posiada aparat cyfrowy (1,3 MP) z możliwością nagrywania wideo oraz funkcję odtwarzania plików mp3. Ponadto obsługuje technologię Bluetooth, port podczerwieni oraz złącze dla kart pamięci SD. Urządzenie wyposażone jest w ekran dotykowy, jak również wysuwaną klawiaturę. Funkcją, na którą warto zwrócić uwagę, jest automatyczna zmiana orientacji ekranu. Zmienia się ona w zależności od trybu pracy - wysunięcia lub schowania klawiatury.

Wybrane cechy SPV M3000: wyposażony w szybką transmisję danych EDGE, Bluetooth i port podczerwieni, Wi-Fi, duży, kolorowy, dotykowy ekran, wysuwaną klawiaturę, synchronizację z PC ActiveSync, system Windows Mobile 5.0, wbudowany , Java, przeglądarkę internetową, Orange Menu, obsługuje karty pamięci miniSD. Cena SPV M3000 poza promocją wynosi ok. 2,8 tys. zł z VAT.

<hr size=1 noshade>Treo z Windows

Cały świat w kieszeni

Palm wprowadza właśnie na amerykański rynek urządzenie Treo 700w. To pierwszy produkt tej firmy, który pracuje pod kontrolą systemu operacyjnego Microsoft Windows Mobile 5.

Pod wieloma aspektami 700w jest podobny do pracującego pod kontrolą systemu operacyjnego Palm OS modelu Treo 650. Model z Windows ma jednak większe możliwości: procesor 312 MHz Intel XScale oraz 128 MB pamięci (w tym 60 MB jest dostępne dla użytkownika). Podobny na pierwszy rzut oka rozkład przycisków także się różni. Przesunięto np. przycisk Kalendarza. Umieszczono także nieobecny w urządzeniach z systemem Palm przycisk Windows Mobile Start.

Treo700w "prosto z pudełka" oferuje obsługę serwera poczty Microsoft Exchange 2003 oraz usług serwisu Hotmail. Ponadto może pobierać pocztę z kont POP3 oraz IMAP. Standardowo na Treo 700w zainstalowany jest także Windows Player Mobile, który umożliwia odgrywanie muzyki i filmów przesłanych z komputera PC z zainstalowanym oprogramowaniem Windows Media Player 10. Cena Treo 700w wynosi w USA 500 USD.

<hr size=1 noshade>


TOP 200