Blockchain dopiero pokaże swój potencjał

Zastosowanie łańcucha bloków nie musi ograniczać się do finansów i transakcji. Blockchain zaczynają wykorzystywać nawet deweloperzy do budowy zdecentralizowanych aplikacji.

Niezależnie od tego, jaki ma się stosunek do bitcoina – pozytywny, negatywny czy też całkowicie obojętny – nie da się nie zauważyć rosnącego zainteresowania kryptowalutami. I bitcoin, i inne kryptowaluty, jak chociażby dogecoin i litecoin, przekonują kolejnych użytkowników, a kwestia ich legalności budzi coraz mniej kontrowersji. Jednym z dowodów na to, że bitcoin przekroczył już pewien, póki co dość mgliście zarysowany próg legalności jest niedawna decyzja amerykańskiego urzędu podatkowego Internal Revenue Service (IRS) o opodatkowaniu dochodów generowanych w kryptowalutach jako zysków kapitałowych.

Co jednak ciekawsze, abstrahując od opłacalności lokowania w kryptowaluty, pojawienie się tych nowych form pieniądza przełożyło się na opracowanie innowacyjnego rozwiązania, które może mieć dużo poważniejsze skutki, niż swego czasu miało wdrożenie płatności elektronicznych. Tym rozwiązaniem jest tzw. łańcuch bloków (ang. blockchain), czyli współdzielony zapis historii transakcji dokonywanych za pomocą kryptowaluty, zabezpieczający przed dwukrotnym jej wydawaniem.

Zobacz również:

Czym jest łańcuch bloków

Dane są tradycyjnie udostępniane w modelu tworzonym na zasadzie struktury promienistej, tzw. systemie piasty i szprych (ang. hub and spoke). W modelu tym jedna instytucja, na przykład bank, funkcjonuje jako centrum rozprowadzające dane do swoich klientów za pośrednictwem indywidualnych kanałów dystrybucji.

W przypadku kryptowalut nie ma żadnego podmiotu, który pełniłby funkcję banku lub innego centralnego ośrodka. Dane ilustrujące wartości księgowe są przechowywane w rozproszonej sieci złożonej z tysięcy lub nawet dziesiątków tysięcy komputerów. Rozwiązaniem tego problemu w odniesieniu do bitcoina jest właśnie łańcuch bloków pełniący funkcję publicznej księgi finansowej i bazy danych, w której zapisy transakcji finansowych są przechowywane równolegle na całym obszarze sieci.

Łańcuch bloków stanowi kluczowe rozwiązanie długotrwałego problemu wynikającego z decentralizacji systemu. Mówiąc inaczej, łańcuch bloków pomaga nam znaleźć odpowiedź na pytanie: jak uzyskać zgodność danych między wieloma różnymi komputerami i jak radzić sobie z nieuniknionymi błędami wynikającymi z awarii systemu lub działalności hakerskiej. Dla poprawnego funkcjonowania kryptowalut poszczególne elementy sieci muszą komunikować się ze sobą i osiągać odpowiedni poziom zgodności danych. Jest to niezbędne do bezpiecznego przechowywania zapisów księgowych w sieci publicznej, a nie centralnej bazie danych.

Decentralizacja sieci

Główną zaletą łańcucha bloków jest możliwość zastosowania tego mechanizmu w różnych zdecentralizowanych systemach. Zaszczepienie tej koncepcji w obszarze innych technologii to ciekawa perspektywa przyszłego wzrostu. Każda aplikacja wymagająca sprawnego systemu przechowywania zapisanych danych – informacji dotyczących operacji bankowych, wyników głosowania lub praw własności – może zyskać na wdrożeniu zdecentralizowanego systemu dzięki temu, że rozwiązuje on klasyczny problem, który można by opisać jako „klucz do królestwa”. Co więcej, umożliwia maksymalne ograniczenie skutków awarii w jednym punkcie systemu.

W sieciach zdecentralizowanych wystąpienie awarii o dotkliwych skutkach jest możliwe dopiero w przypadku zakłócenia sporego fragmentu tej sieci, zwłaszcza w skali globalnej, a nie naruszenia w obrębie tylko jednej instytucji. Poza tym zdecentralizowana sieć stanowi przeszkodę dla fałszowania rzeczywistości, co jest jej kolejną zaletą. W przypadku takiej sieci wszelkie informacje podawane do publicznej wiadomości podlegają weryfikacji pod kątem ewentualnych niezgodności. Dobrym przykładem takiego działania są życiorysy pracowników, a raczej to, co działo się z nimi przed i po nastaniu ery LinkedIn.

Szukających pracy kandydatów często kusi możliwość zamieszczenia w swoim CV drobnego kłamstewka albo przynajmniej delikatnego podkoloryzowania rzeczywistości, byle tylko otrzymać wymarzoną pracę. Osoby rekrutujące muszą zawierzać takim informacjom, a w razie wątpliwości samodzielnie przeprowadzić weryfikację potencjalnego pracownika. Jak wynika z ankiety przeprowadzonej przez portal CareerBuilder.com, aż 58% pracodawców wykryło kłamstwo w życiorysie kandydata. Tymczasem ten sam kandydat wykazuje dużo mniejszą skłonność do upiększania swojego doświadczenia, wypełniając swój publiczny profil w serwisie LinkedIn. Przeprowadzone przez firmę Cornell Social Media Lab badanie wykazało, że generalnie unikamy kłamania na temat swojej historii zawodowej w życiorysach publikowanych na ogólnodostępnych portalach ze względu na obecność byłych pracodawców, współpracowników i przyjaciół, którzy mogą wykryć każdy blef. To jedna z wielu korzyści płynących z wdrażania systemów opartych o publiczne bazy danych (pozbawionych jednak złożonych algorytmów).

Czas na zdecentralizowane aplikacje

Wiele organizacji pozytywnie ocenia koncepcję zastosowania innowacyjnego łańcucha bloków w najbardziej popularnych aplikacjach. Za lidera w tym obszarze uznaje się platformę Ethereum, utożsamianej z rozwiązaniami technologicznymi inspirowanymi kolejną iteracją łańcucha bloków.

Ethereum to platforma umożliwiająca deweloperom rozwijanie własnych zdecentralizowanych aplikacji. Zapewnia ona warstwę „systemu operacyjnego”, na którą deweloperzy mogą nakładać dowolne, zaprogramowane przez siebie funkcje. Rozwój takich platform jest ważnym punktem wyjścia do przyszłych, praktycznych zastosowań łańcucha bloków.

Zwolennicy platformy Ethereum i zdecentralizowanych aplikacji rysują świetlaną przyszłość przed nowym rozwiązaniem. To szansa na dodanie funkcji automatyzacji do niemal każdego mechanizmu działającego w oparciu o zbiór wstępnie zdefiniowanych reguł. Inteligentne systemy kontraktowania bazujące na Ethereum i innych podobnych platformach można rozszerzyć na takie obszary, jak chociażby bankowość, finansowe instrumenty pochodne, hazard, crowdfunding lub nawet umowy o pracę. Pieniądze, lub jakiekolwiek inne aktywa cyfrowe, mogą być automatycznie dystrybuowane między zaangażowane strony w oparciu o konkretne zbiory reguł lub warunków logicznych. Na przykład, jeżeli zespół A wygrywa mecz, na który został zawarty zakład, wygrane środki są przekazywane automatycznie od osoby X do osoby Y. W takich przypadkach mechanizm łańcucha bloków pozwala na uniknięcie pośrednictwa i eliminuje ryzyko oszustwa.

Wszystko, co wiąże się ze zjawiskiem kryptowalut – także nowy, zdecentralizowany sposób dystrybucji danych – jest jeszcze stosunkowo słabo zbadane i niezbyt dobrze rozumiane przez ogół społeczeństwa. Kluczową kwestią nie jest zatem to, czy zdecentralizowane sieci będą wszechobecnym elementem naszego codziennego życia, lecz to, do jakiego stopnia spowodują przekształcenie obecnych systemów.

W związku ze wspieraniem nowych form udostępniania poufnych danych i interakcji bazujących na transakcjach, długoterminowe skutki pojawienia się bitcoina i innych kryptowalut wcale nie muszą ograniczać się do rozszerzenia asortymentu walut. Bitcoin, a w zasadzie blockchain, może okazać się prekursorem nowego środowiska zaufanych aplikacji, które całkowicie zrewolucjonizują sposób, w jaki wspólnie pracujemy i spędzamy wolny czas.


TOP 200