Biznes przez Internet to wielki rynek

Z Rayem Lanem, wiceprezesem Oracle Corp. i prezesem korporacji ds. operacji globalnych, rozmawia Marian Łakomy.

Z Rayem Lanem, wiceprezesem Oracle Corp. i prezesem korporacji ds. operacji globalnych, rozmawia Marian Łakomy.

Jakie są najważniejsze strategiczne kierunki działania Oracle'a?

Najważniejszy dla nas jest rynek aplikacji. Od wielu lat zajmujemy się wstępnie przygotowanymi aplikacjami do obsługi działalności finansowej firm, produkcji, obsługi kadrowej i zamówień. Aplikacje te odniosły duży sukces, głównie w krajach anglojęzycznych, gdzie mamy już ponad 3 tys. klientów. Obecnie przynoszą nam one ok. 600 mln USD obrotów. Obroty w dziedzinie aplikacji Oracle rosną rocznie o 110%.

Obecnie jesteśmy gotowi przejść do drugiego etapu, gdy w jedną bazę kodową aplikacji wbudujemy lokalizowane właściwości funkcjonalne dla wielu krajów europejskich. Wykonaliśmy już tę operację dla krajów azjatyckich, gdzie nawet zmuszeni byliśmy do przejścia na dwubajtową reprezentację znaków.

To jest dla nas najważniejsza dziedzina działalności i oczekujemy, że za 2-3 lata przyniesie nam 30% obrotów, tj. 1- 1,5 mld USD.

A co z działalnością w zakresie systemów zarządzania bazami danych?

Obecnie mamy 45% światowego rynku baz danych dla systemów otwartych (Unix i Windows NT), a nasze obroty rosną o ok. 45% rocznie. W Europie nasz udział w rynku jest nawet trochę większy. Ponieważ nie zamierzamy opuścić czołowej pozycji, to musimy dostarczać baz, które miałyby coraz lepsze właściwości funkcjonalne i będą bardziej skalowalne. W następnym miesiącu do produkcji wchodzi Oracle 7 rel. 7.3, która jest pierwszą uniwersalną bazą danych. W jednej architekturze zawiera ona dane relacyjne, dane bez wyraźnej struktury, takie jak tekst oraz strumienie danych w czasie rzeczywistym - wideo. Jest ona przeznaczona zarówno dla grup roboczych, jak i dla całej firmy.

Co Oracle oferuje do obsługi pracy grupowej?

W grudniu 1995 r. ogłosiliśmy informację o naszym nowym pakiecie InterOffice, integrującym serwer bazy danych Oracle7, obsługę komunikatów, dostęp do sieci Web i centralne zarządzanie pakietem.

Oracle podważa tradycyjne wyobrażenia o komputerze PC, proponując ideę komputera sieciowego - Network Computer (NC). Co to będzie?

Uważamy, że komputer sieciowy NC, to nowe wcielenie komputera. Podobnie jak PC nie miało zastąpić dużego komputera typu mainframe, tak NC nie zastąpi PC. Poniżej PC, a ponad telefonem lub telewizorem, nie ma innego urządzenia sieciowego typu "klient". Typowy współczesny PC kosztuje prawie 5 tys. USD, a jego utrzymanie także jest kosztowne. PC jest zbyt skomplikowany i niewielu z nas wie jak utrzymywać oprogramowanie na nim. Ponadto nie używamy go w pełni. Ja korzystam może z 10% jego możliwości: używam poczty elektronicznej i przygotowuję prezentacje.

Komputer sieciowy NC - który opracowujemy od ponad roku - to zupełnie inne urządzenie. Jest to przeglądarka (browser). Pracuje w sieci, poprzez sieć znajduje dane i prezentuje je - niezależnie od tego czy jest to tekst, dane z bazy relacyjnej czy wideo. Kosztuje 500-800 USD. Jest także bardzo prosty, gdyż całe jego oprogramowanie utrzymuje sieciowa baza danych, na serwerze, konserwowana i utrzymywana przez dostawcę usług sieciowych lub przez Internet.

Czy NC ma również zastąpić przystawkę sieciową (set-top box) do telewizora?

Nie, chociaż powody jego wprowadzenia są podobne. Kilka lat temu wykonaliśmy podobną pracę w zakresie właśnie set-top box. Przystawka do telewizora też jest przeglądarką dostarczającą informacji z serwera na żądanie. Technologia NC jest podobna - bardzo niewielki system operacyjny (zajmuje tylko 400 kB), brak pamięci dyskowej - praktycznie jest to więc urządzenie interaktywne dla sieci wewnętrznych firm, ale także dla Internetu.

Opracowaliśmy jedynie wzorcową platformę NC. Nie zamierzamy go produkować. Wiele poważnych firm - Sun, IBM, Nec, Samsung - już wyraziło zainteresowanie. Im można wierzyć.

Czy pewnego dnia będzie można prowadzić działalność handlową przez Internet korzystając z NC? A co z bezpieczeństwem?

Przemysł komputerowy z problemem bezpieczeństwa radzi sobie zupełnie dobrze. W przyszłym tygodniu wspólnie z inną firmą zaprezentujemy rozwiązanie bezpiecznych transakcji przez Internet. Firma CyberCash już oferuje bezpieczną metodę przesyłania pieniędzy przez Internet. Nie minie wiele czasu, a Internet stanie się naprawdę bezpieczny i będzie nadawał się do prowadzenia działalności gospodarczej.

Większość transakcji odbywa się jednak wewnątrz firm, chroniona przez ściany ogniowe (firewall). W Oracle mamy ponad 400 serwerów w sieci wewnętrznej (Intranet), stosującej techniki Internetu. Wiele firm opracowuje techniki bezpiecznego prowadzenia transakcji handlowych przez Internet. Biznes przez Internet to wielki rynek.

Oracle kupił ostatnio firmę IRI Software. Czy zamierzacie kupować inne firmy, czy raczej będziecie opracowywać produkty samodzielnie?

Jesteśmy zwolennikami opracowywania produktów wewnątrz firmy. Kupiliśmy tylko dwa produkty - Rdb od firmy Digital i programy do analizy danych Express łącznie z firmą IRI. Powodem zakupu IRI Software było to, że ich produkty znakomicie uzupełniały nasze bazy danych. Za 100 mln USD - a jest to niewielka suma - otrzymaliśmy bardzo potężne narzędzie do analizy danych z hurtowni danych, program dostępu do danych i aplikację do analiz finansowych.

Oracle wchodzi na bardzo konkurencyjny rynek aplikacji dla PC. Czy zamierzacie konkurować z Microsoftem?

Sądzę, że nastąpi wyraźny podział rynku. Jeden segment, to wielki rynek dużych aplikacji dla całej firmy, wymagających wykonywania dużej liczby transakcji. Microsoft nie ma tu doświadczenia ani systemów, a także chyba nie chce z nim konkurować. Tu będziemy bardzo agresywni. Lepsza skalowalność i lepsza dostępność pozwolą firmom na operowanie na dużych bazach danych.

Na rynku aplikacji dla PC i grup roboczych Microsoft będzie bardzo agresywny. Ponadto dołącza różne aplikacje do swego systemu operacyjnego. My także zamierzamy tu ostro konkurować. Nasze bazy danych będą bardzo tanie i będą lepiej działać na Windows NT niż Microsoft SQL Server. Nie oczekujemy jednak, że uzyskamy tak wielki udział w rynku, jak w pierwszym segmencie, choćby z powodu niskich cen.