Biometria wkracza do firm

Coraz więcej polskich firm wprowadza biometryczne systemy kontroli czasu pracy podwładnych lub ogranicza w ten sposób dostęp niektórym z nich do pomieszczeń i baz danych firmy. Jednak by pracodawcy mogli zgodnie z prawem korzystać z tych systemów niezbędne są zmiany w polskich przepisach.

Biometryczne systemy kontroli stosują zarówno prywatne przedsiębiorstwa jak i placówki państwowe. Możemy je znaleźć już m.in. w szpitalach, szkołach wyższych i zakładach przemysłowych. Z informacji Gazety Prawnej wynika, że 67 proc. europejskich pracodawców zastanawia się nad wprowadzeniem np. biometrycznej ewidencji czasu pracy. Prognozy wskazują, że w tym roku obroty na rynku systemów biometrycznych osiągną na świecie 3,2 mld euro, a w najbliższych latach sprzedaż tych systemów ma wzrastać co roku o około 20 proc.

W Polsce barierą w dalszym rozwoju systemów biometrycznych może być prawo pracy. Kodeks pracy nie zakazuje używania np. czytników linii papilarnych na potrzeby ewidencji czasu pracy, ale zawarty w nim katalog informacji, jakie pracodawca może żądać od pracownika, nie przewiduje pozyskiwania danych biometrycznych. Dlatego, jak informuje GP, Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej planuje wprowadzenie do kodeksu pracy przepisów, które unormują stosowanie nowoczesnych technologii w stosunkach pracy. Mają one określić zasady używania nie tylko systemów biometrycznych, ale też np. wykrywaczy kłamstw lub programów kontrolujących elektroniczną korespondencję pracownika.


TOP 200