BYOD w odwrocie?

Agencja Strategy Analytics stwierdziła, że trzy pierwsze kwartały 2013 r. jasno wskazują na stały, a do tego rosnący trend – firmy kupują coraz więcej smartfonów. Co więc z koncepcją BYOD?

Analitycy twierdzą, że być może zachwyt nad bring-your-own-device był zbyt szybki albo akcja wzbudziła reakcję i firmy zastanawiają się, jak głęboko powinien sięgać BYOD. Wzrost sprzedaży może wskazywać na oba zjawiska. Żadne z nich nie musi też go w pełni tłumaczyć. Nie zmienia to jednak faktu, że w trzecim kwartale 2013 r. biznesowi klienci kupili około 73 mln smartfonów. To o 34% więcej niż rok temu.

Według Strategy Analytics oznacza to, że w trzecim kwartale 2013 r. aż 35% smartfonów używanych w biznesie należało do firm. Rok temu w tym samym okresie wynik ten był niższy o 3 pkt proc. Wzrost być może nie imponujący, ale wyraźny.

Kevin Burden ze Strategy Analytics twierdzi, że może on być także pokłosiem pierwszych doświadczeń z BYOD. Mimo że spora część rynkowych ekspertów uznaje, że nie da się jej zatrzymać, koncepcja bring-your-own-device nie musi być najlepszym rozwiązaniem dla każdego i w każdych warunkach. Wdrożenie BYOD wcale nie przynosi oszczędności. Koszty utrzymania telefonów potrafią wręcz wzrosnąć (przeciętnie o 10%).

Z drugiej strony, wzrost sprzedaży może wynikać też ze skumulowanego zjawiska odświeżania floty telefonów przez przedsiębiorstwa, które nie zamierzają wchodzić w BYOD. Ten scenariusz wskazuje Gartner, dodając, że u podstaw kumulacji może leżeć fatalna sytuacja RIM i BlackBerry. Część firm po prostu nie chce zostać z aparatami bez wsparcia.