Armia amerykańska jest gotowa na wejście w rok 2000

John J. Hamre, zastępca sekretarza obrony Stanów Zjednoczonych, poinformował, że Departament Obrony jest w 99,9% przygotowany do zmiany daty na 1 stycznia 2000 r.

John J. Hamre, zastępca sekretarza obrony Stanów Zjednoczonych, poinformował, że Departament Obrony jest w 99,9% przygotowany do zmiany daty na 1 stycznia 2000 r.

Przygotowania te zajęły amerykańskiej armii sześć lat, w trakcie których przetestowano i nadano certyfikaty bezpieczeństwa ponad 2100 krytycznym systemom, w tym związanym z bronią nuklearną, logistycznym i komunikacyjnym. Sprawdzono również prawie 5,5 tys. systemów wspomagających. Ogólny koszt tych prac wyniósł ponad 3,5 mld USD.

Zobacz również:

  • Wirusy na Androida - popularne i niebezpieczne zagrożenia
  • CEO i kadra kierownicza nie przywiązują uwagi do haseł

Gotowość nie jest stuprocentowa, ponieważ nie są jeszcze przygotowane dwa krytyczne systemy wywiadowcze. Jak informuje J. Hamre, nie stanowi to problemu, ponieważ ich wykorzystanie jest przewidziane do maja przyszłego roku i nie mają one wpływu na bezpieczeństwo narodowe.

Stany Zjednoczone wydały także 10 mln USD na sprawdzenie bezpieczeństwa i upewnienie się, że wraz z nastaniem 2000 r. problemów nie sprawią także rosyjskie systemy nuklearne.

Departament Obrony przygotował plany awaryjne na ewentualność, gdyby w tym czasie do systemów bezpieczeństwa próbowali włamać się hakerzy.

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200