Architektura korporacyjna w e-administracji

Administracja publiczna jest na tyle złożona, że potrzebuje architektury korporacyjnej, ale nie jest jeszcze na nią gotowa.

Zdaniem dr hab. Andrzeja Sobczaka, kierownika Zakładu Zarządzania Informatyką Instytutu Informatyki i Gospodarki Cyfrowej Szkoły Głównej Handlowej architektura korporacyjna na poziomie urzędu to po prostu uporządkowana wiedza. Na poziomie państwa jest zaś podejściem do harmonizacji działań na poszczególnych resortów oraz rozdział tego, co powinno być realizowane na poziomie resortów, a co na poziomie samorządów.

Nie można – zdaniem profesora Sobczaka – traktować jej jako sumy poszczególnych instytucji. W urzędach publicznych architektura korporacyjna może służyć do uporządkowania procesów, kontroli nad outsourcingiem, a na poziomie państwa do osiągnięcia synergii.

Zobacz również:

Podstawowym problemem w polskiej administracji nie jest brak funduszy, ale niechęć do brania odpowiedzialności, zatem bardzo ważne jest to, żeby również w administracji działali liderzy. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że architektura korporacyjna w administracji nie zastąpi strategii ani zarządzania projektami.

Według prof. Sobczaka nie ma w polskim prawie umocowania dla podejścia korporacyjnego w administracji. Dlatego Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji powinno dać rekomendacje, wskazówki, że warto iść ścieżką architektury korporacyjnej.

Kolejnym problemem jest to, czy to samo można zrobić w samorządach. Samorządy powinny same decydować, jak sobie poukładają swoją pracę. Istotne są oczywiście także koszty i to według jakich modeli tworzona jest architektura. -„Dużo istotniejsze jest przekonanie decydentów do stosowania architektury niż kupowanie bardzo drogich modeli” – mówi dr hab. Andrzej Sobczak. Zaznacza jednocześnie, że SGH pomaga nieodpłatnie urzędom we wprowadzaniu architektury korporacyjnej.


TOP 200