Apel w sprawie piractwa

Kierujemy ten list do Pana, jako szefa firmy, ponieważ chcielibyśmy zwrócić uwagę na poważny problem ochrony praw autorskich oprogramoania komputerowego.

Kierujemy ten list do Pana, jako szefa firmy, ponieważ chcielibyśmy zwrócić uwagę na poważny problem ochrony praw autorskich oprogramoania komputerowego.

W lutym 1994 r. weszła w życie Ustawa o Prawie Autorskim i Prawach Pokrewnych. W świetle tej ustawy programy komputerowe podlegają ochronie z tytułu praw autorskich, zaś ich kopiowanie bez zezwolenia posiadacza praw jest zabronione i podlega surowym sankcjom, tak cywilnym, jak i karnym. Odpowiedzialność cywilną, niezależnie od winy sprawcy, ponosi każdy, kto używa programu bez należytego upoważnienia. Do odpowiedzialności karnej, w zależności od okoliczności, może być pociągnięty zarówno ten, kto używa programu bez zezwolenia, jak również - w razie wykazania winy - odpowiedzialny przedstawiciel kierownictwa. Zgodnie z prawem, użytkownik może wykonać jedynie jedną zapasową kopię na swoim komputerze w celach archiwalnych (bezpieczeństwa). Prawo autorskie dotyczy również tłumaczenia, przystosowywania lub dokonywania jakichkolwiek zmian w programie komputerowym. Chronione jest nie tylko samo oprogramowanie, ale również wszelka dokumentacja z nim związana.

Legalnie sprzedawane oprogramowanie Microsoft, zaopatrywane jest w Umowę Licencyjną, w której wyszczególnione są wszystkie przysługujące użytkownikowi prawa i narzucon ograniczenia. Poszczególne produkty Microsoft posiadają różne rodzaje licencji, z którymi należy się szczegółowo zapoznać.

Niestety, jak Pan zapewne wie, "piractwo komputerowe" jest w naszym kraju smutną rzeczywistością, faktycznie bowiem tylko nieliczne firmy mogą poszczycić się posiadaniem oprogramowania używanego zgodnie z zasadami zawartymi w Umowie Licencyjnej. Działalność ta przynosi olbrzymie straty finansowe dotykające wszystkich, których praca wiąże się z oprogramowaniem komputerowym, w szczególności twórców programów i właściciela praw autorskich, którzy nie otrzymują należnych im zysków. Wpływa to na ograniczenie funduszy przeznaczonych na rozwój i doskonalenie produktów. Dystrybutorzy i detaliczni sprzedawcy tracą w wyniku nielegalnej, nieuczciwej konkurencji. Traci państwo, ponieważ "piraci" nie płacą podatków. Traci także końcowy użytkownik. Jakość nielegalnie użytkowanego oprogramowania nie jest chroniona gwarancją ani rejkojmią. Jego użytkowni pozbawiony jest oryginalnej dokumentacji i podręczników, nie otrzymuje też specjalnych ofert na zakup nowych wersji oprogramowania, po preferencyjnych cenach (tzw. upgrade). Narażony jest również na niebezpieczeństwo wirusów komputerowych, często przenoszonych wraz z nielegalnymi kopiami oprogramowania. Wirusy mogą spowodować nawet nieodwracalne straty posiadanych danych, a jeśli komputer pracuje w sieci, mogą rozprzestrzenić się na wszystkie inne komputery w niej pracujące. Nielegalni użytkownicy oprogramowania Microsoft pzbawieni są bezpłatnej, telefonicznej pomocy technicznej, którą oferujemy wszystkim naszym zarejestrowanym klientom.

W takiej sytuacji łatwo zrozumieć dlaczego Microsoft podjął akcję przeciwko "piractwu komputerowemu" i dlatego pragnie poinformować, jakie ryzyko niesie używanie nielegalnego oprogramowania. Bez względu na wielkość firmy nikt nie może lekceważyć tego problemu, a zwłaszcza szef firmy, który jest odpowiedzialny za swoich pracowników. Wierzymy, że w Pana firmie zjawisko "piractwa komputerowego" nie występuje.

W razie potrzeby spółka nasza lub jej przedstawiciele odpowiedzą na wszystkie Państwa pytania oraz służyć będą dalszymi informacjami w tej sprawie.

Z poważaniem

Waldemar Sielski

Dyrektor Generalny

Microsoft Sp. z o.o.


TOP 200