5000 osób w Capgemini Polska? Całkiem możliwe...

Polski oddział Capgemini w 2008 r. był najszybciej rozwijającą się - pod względem wzrostu liczby pracowników - firmą w Polsce (wg raportu Computerworld TOP200). Liczba ich zwiększyła się o prawie 900 osób, a od początku tego roku o kolejne 200.

To efekt szybkiego rozwoju centrów BPO (Business Process Outsourcing) i ITO (Information Technology Outsourcing) działających w Krakowie i Katowicach. Związane jest to zarówno z pozyskiwaniem nowych kontraktów, jak i rozszerzaniem zakresu oferowanych usług. Zatrudnienie zwiększa także wrocławski zespół zajmujący się rozwojem oprogramowania - Software Solutions Center.

Marek Woźny, wiceprezes i COO Capgemini Polska

"Dziś zatrudniamy blisko 3500 osób w czterech miastach. Tymczasem, gdy przyszedłem do firmy pod koniec 2000 r. byłem 80. jej pracownikiem. Łatwo mi więc wyobrazić sobie, że za kilka lat będziemy w Polsce zatrudniać 5 tysięcy osób, a może więcej" - mówi Marek Woźny, wiceprezes i COO . Niewykluczone, że w tym roku będzie pracować w Capgemini Polska 4000 osób. Firma zatrudnia już więcej osób niż jakakolwiek inna spółka IT w Polsce. Comarch to 2666 pracowników, a Asseco - po wchłonięciu ABG - będzie zaś miało ok. 3200 osób. Polski oddział jest już na 4. miejscu w Europie (po Francji, Wlk. Brytanii i Holandii). "Trudno powiedzieć, gdzie będziemy za kilka lat. Po włączeniu się w unijne struktury, wszyscy obawiali się gwałtownego wzrostu płac. Do pewnego stopnia zjawisko to zaistniało, jednak klienci nadal chcą korzystać z usług centrów w Polsce. Może powodem jest bardzo wysoka ocena jakości naszej pracy. Jesteśmy wykorzystywani do rozwiązywania problemów o najwyższym poziomie skomplikowania. Centra w Indiach maja inne zadania, ponadto dla wielu klientów z Europy i Stanów Zjednoczonych kontakt z osobą z innego obszaru geograficznego czy też kulturowego jest dodatkowym wyzwaniem" - dodaje Marek Woźny.

Tak szybki rozwój polskiego oddziału to efekt zmiany strategii Capgemini. Kiedyś firma koncentrowała się na doradztwie biznesowym, niejako przy okazji oferując trochę usług IT. Dziś zaś głównie na usługach technologicznych i outsourcingu. "Zgodnie z tą strategią Capgemini poczyniło stosowne inwestycje. W 2003 r. przejęliśmy działający już dział BPO jednej z firm doradczych. Wówczas pracowało tam 300 osób. Teraz jest to 1900 osób rozrzuconych w dwóch lokalizacjach. W ubiegłym roku otworzyliśmy nowe biuro w Krakowie - Rondo Business Park gdzie dysponujemy 10 tys. metrów kwadratowych - - mówi Marek Woźny.

Usługi Capgemini w Polsce można podzielić na trzy obszary. Pierwszy to doradztwo biznesowe i technologiczne, i - zatrudniające ponad 150 osób - biuro warszawskie. Drugi to BPO i biura krakowskie i katowickie. "Myśląc o outsourcingu procesów biznesowych zwykle ma się na myśli zadania księgowo-finansowe. My jednak zarządzamy także łańcuchem dostaw, w tym kontrolowaniem zapasów, administracją bazy kontrahentów, zarządzaniem dystrybucją. Oferujemy nawet takie usługi - i to w 30 językach świata - jak rozpatrywanie zażaleń klientów naszych klientów" - opowiada Marek Woźny. Trzeci dział - w którym pracuje już 1100 osób - to ITO, a w tym zdalne wsparcie użytkowników zgodne z metodologią ITIL, zdalne wsparcie i zarządzanie infrastrukturą, zarządzanie serwisem IT. Wszystko to w trybie 24/7/365 i w modelu wielojęzycznym (17 języków).

Wrocław zaś to ok. 150 programistów (do końca roku ma ich być 200) świadczących usługi dla klientów w Niemczech. Głównie polegają one na tworzeniu i dostosowywaniu systemów informatycznych wspomagających zarządzanie do specyficznych potrzeb klientów. "Problemy niemieckiej gospodarki nie wpływają na popyt na nasze usługi. Być może tamtejsi klienci wierzą bardziej od polskich, że łatwiej przejdą kryzys, gdy będą mieli lepiej dostosowane do ich specyfiki systemy IT" - zastanawia się Marek Woźny.


TOP 200