Zintegrowane zarządzanie

Kolejny raz znalazłem w CW reklamę... zintegrowanego systemu zarządzania przedsiębiorstwem. Postanowiłem więc zajrzeć do podręczników o zarządzaniu w poszukiwaniu zintegrowanego systemu zarządzania. Niestety. Najznamienitsi badacze i praktycy jeszcze nie dojrzeli - żaden nie wspomina nawet o czymś takim.

Kolejny raz znalazłem w CW reklamę... zintegrowanego systemu zarządzania przedsiębiorstwem. Postanowiłem więc zajrzeć do podręczników o zarządzaniu w poszukiwaniu zintegrowanego systemu zarządzania. Niestety. Najznamienitsi badacze i praktycy jeszcze nie dojrzeli - żaden nie wspomina nawet o czymś takim.

Drucker, Handy, Ivancevich, H. Leavitt, Peters, Stoner i Wankel ani wielu innych nie wspomina o nim. Wszyscy natomiast piszą, że zarządzanie to takie oddziaływanie na innych ludzi, które pozwala osiągać cele. Piszą też, że zarządzanie to sztuka, powołanie. W reklamach ZSZ tymczasem ludzie, jeśli w ogóle występują, to jako klienci. Obiecuje się im zintegrowany system zarządzania, a instaluje zwykłe oprogramowanie w pewnym stopniu wewnętrznie zintegrowane. Tylko wewnętrznie, gdyż na zarządzaniu jego twórcy znają się powierzchownie, jeśli w ogóle. Mają oni szczęście, że wielu menedżerów również niewiele wie o istocie zarządzania, dzięki czemu można im wmówić, że kupa sprzętu, plątanina drutów i gigabajty oprogramowania to zintegrowany system zarządzania.

Już słyszę, że nie można czepiać się słów, nie można wszystkiego brać dosłownie, a terminologia ma zawsze charakter umowny. Zgoda, ale nie na wszystko. Jeśli ktoś mówi, że będzie komputeryzować zarządzanie, powinien pójść do czytelni i przeczytać, co oznacza zarządzanie. Żadna znana definicja zarządzania nie pozwala zrozumieć istoty jego komputeryzacji. Może klucz do zrozumienia tkwi w słowie komputeryzacja? Jeśli zarządzanie rozumieć jako podejmowanie decyzji, to jego komputeryzacja może oznaczać podejmowanie decyzji przez komputery, a to jest kompletna bzdura. Jeśli zarządzanie rozumieć jako motywowanie, to nie wiem, na czym może polegać jego komputeryzacja.

Już nawet na wschodzie od lat nie używa się pojęcia ASU, które miało oznaczać automatyzację zarządzania. Dlaczego w kraju - ponoć przodującym w transformacji - tak marna jest znajomość problematyki zarządzania wśród tych, którzy chwalą się umiejętnością tworzenia narzędzi jego wspomagania?

Inna reklama zachwala... zintegrowany system wspomagający zarządzanie przedsiębiorstwem dla Windows, Unix i Net Ware. System zintegrowany dla systemów operacyjnych? Potrzeba zastosowań (mogą być zintegrowane), ale dla ludzi, którzy potrafią zarządzać. Reklamy produktów informatycznych zdają się być przeznaczone dla informatyków, a nie użytkowników. Jakie znaczenie ma dla menedżera informacja o systemie operacyjnym, kiedy jest on zainteresowany akurat funkcjami tego systemu, jego skutecznością i efektywnością. A przyimek "dla" jest przez nas często używany zgodnie z regułami języka rosyjskiego, którego wszyscy mieli w szkole nieporównanie więcej niż zarządzania.

Dopóki nie będzie się rozumieć pojęcia zarządzania, dopóki zarządzania nie będzie się odróżniać od stalinowskiej ekonomii, dopóki informatyka będzie domeną techników, a projektowanie systemów informacyjnych będzie albo formalnością, poprzedzającą oprogramowanie i okablowanie strukturalne, albo użyciem metod strukturalnych i obiektowych do specyfikacji oprogramowania, dopóty wiele naszych zastosowań będzie służyć przede wszystkim dalszej komputeryzacji i unowocześnianiu gospodarki narodowej.


TOP 200