Z notatnika informatyka

Miałem przez ostatnie dni wielką przyjemność popracowania z kilkoma konsultantami. Byliby to fajni chłopcy, gdyby nie teatr, który odgrywają.

Miałem przez ostatnie dni wielką przyjemność popracowania z kilkoma konsultantami. Byliby to fajni chłopcy, gdyby nie teatr, który odgrywają.

Niby tacy sami ludzie jak ja, a jednak za wszelką cenę chcą udowodnić, że skarpetek sami nie piorą. Aż strach pomyśleć, co by było, gdybym ja też ubrał się w garnitur bez skazy, rękawy bielszej od bieli koszuli spiął złotymi spinkami, buty włożył nie siedmiomilowe, a za 700 zł, a wszystko to spryskał jakimś Gucci. Żona powiedziałaby: "Dzisiaj śpisz w kuchni..."