Wiara w sieć

Można użyć bezpiecznego protokołu SFTP z autoryzacją niewymagającą przekazywania hasła. Możliwość tę daje użycie klucza publicznego, w którym po stronie klienta mamy jego część prywatną, a po stronie serwera powinna znaleźć się część publiczna. Przy takim rozwiązaniu klient ftp nawiązuje połączenie z serwerem bez ingerencji użytkownika, co umożliwia skonstruowanie automatu coś tam wykonującego i umieszczenie go w harmonogramie zadań.

Pewnego razu starałem się wykonać to zadanie, korzystając z serwera freeSSHd. Niestety, nie wychodziło, a liczne próby wykonywane w przeróżnych konfiguracjach spalały na panewce. Byłem skłonny myśleć, że ta funkcjonalność to znowu jakaś mistyfikacja i trzeba będzie znaleźć inny sposób rozwiązania zagadnienia. Upewniło mnie w tym twierdzeniu przeszukanie internetu, gdzie, jak się okazało, nie ja jeden miałem z tym problemy. Niestety, ludzie pisali o zjawisku, nie było natomiast odpowiedzi. Porzuciłbym już sprawę, gdyby nie to, że modyfikując nieco frazę wyszukiwania, natrafiłem na poradę, w której odsyłano do materiałów kursowych IBM WebSphere, gdzie w jednym z ćwiczeń posługiwano się właśnie freeSSHd i krok po kroku było pokazane co i jak. Rozwiązanie było trywialne: nazwa pliku z kluczem publicznym musi nosić taką samą nazwę jak nazwa użytkownika z niego korzystającego. I znowu wyszło na to, że z sieci można dowiedzieć się chyba wszystkiego.

W internecie znajdziemy odpowiedzi na wiele kwestii. Jednak nie wszystkie treści są wiarygodne. W przypadkach technicznych, jak ten, weryfikacja jest dosyć prosta – działa albo nie. Ludzie jednak szukają odpowiedzi na różne tematy. Można powiedzieć, że poradnictwo sieciowe kwitnie. Ciekawym zjawiskiem jest to, że ludzie próbują też uzyskać tą drogą porady zdrowotne. Opisując objawy i wyniki badań, proszą o diagnozę innych chorych z podobnymi dolegliwościami. Umówmy się, że nie chodzi tu o bolączki rangi kataru, tylko sprawy znacznie poważniejsze. Według mnie to symptom niedoskonałości służby zdrowia. Internet jest tylko narzędziem ułatwiającym rozwiązanie problemów sfrustrowanego osobnika, który na lekarzy może liczyć tylko częściowo. Gdyby pacjenta właściwie traktowano tam, gdzie jest na to miejsce, nie byłby z cierpieniem i wątpliwościami pozostawiony sam sobie oraz internetowej pomocy.

Zobacz również:

Poradnictwo sieciowe jest cenne w różnych przypadkach życiowych. Jest to najczęściej wymiana doświadczeń i opinii tworzących wynikającą z doświadczenia ludzi wiedzę, której nie dostarcza żadne autorytatywne źródło. I dlatego wymaga to dobrego odfiltrowania i krytycznego spojrzenia. Wtedy rzeczywiście możemy mieć do czynienia z wartościową informacją. Bo wyszukiwarka nie wróżka i prawdę ci powie.


TOP 200