Turystyka edukacyjna

Najbardziej rozbudowana oferta stypendialna, umożliwiająca polskim studentom naukę za granicą, to sponsorowany przez Unię Europejską program Socrates/Erasmus. Uczestniczy w nim ponad 100 państwowych i prywatnych wyższych uczelni.

Najbardziej rozbudowana oferta stypendialna, umożliwiająca polskim studentom naukę za granicą, to sponsorowany przez Unię Europejską program Socrates/Erasmus. Uczestniczy w nim ponad 100 państwowych i prywatnych wyższych uczelni.

Wyjazdy w ramach programu Socrates/Erasmus są ściśle związane z umowami podpisanymi przez uczelnię macierzystą z uniwersytetami zagranicznymi, określającymi liczbę studentów, którzy mogą wyjechać, oraz ich specjalizacje. Największe polskie uczelnie wysyłają każdego roku ponad 100 studentów. W tej liczbie mogłaby się znaleźć spora grupa studentów wydziałów informatycznych i telekomunikacyjnych, jednak studia za granicą nie cieszą się wśród nich zbyt dużą popularnością.

Semestr, może dwa

Erasmus, będący elementem inicjatywy Socrates, jest kontynuacją poprzedniego programu o nazwie Tempus. Umożliwia wyjazd do jednego z krajów Unii Europejskiej na okres od 3 miesięcy do jednego roku akademickiego. Okres studiów na uniwersytecie zagranicznym zostaje w pełni zaliczony bez konieczności powtarzania roku w Polsce.

Studenci, którzy zostali zakwalifikowani do udziału w Erasmusie, nie muszą płacić czesnego na uczelni zagranicznej. Ponadto otrzymują stypendium zagraniczne. W roku akademickim 2001/2002 stypendia wahały się w granicach 120-300 euro miesięcznie. W tym roku ich wartość prawdopodobnie spadnie ze względu na zmianę zasad określania wysokości przyznawanych przez UE grantów. Stypendium nie pokrywa w całości opłat ponoszonych przez studentów - jego celem jest jedynie wyrównanie różnicy w kosztach utrzymania między krajem macierzystym a tym, do którego student wyjeżdża.

Starać się każdy może

Zagraniczne uniwersytety oferują sporo miejsc dla studentów wydziałów informatycznych i telekomunikacyjnych. Niestety, zagraniczne studia na tych kierunkach nie cieszą się popularnoś-cią. Zdaniem koordynatorów prawdopodobnie decydują o tym specyfika rynku pracy dla informatyków oraz relatywnie niskie stypendia. Najzdolniejsi studenci tych wydziałów podejmują pracę już na studiach. Nie opłaca się porzucać dobrze płatnej pracy.

Studenci informatyki zazwyczaj nie widzą korzyści z podawania w CV informacji o studiach za granicą, gdyż nie poprawia to ich sytuacji na rynku pracy. W ubiegłym roku, w jednej z największych uczelni na południu Polski, nie wykorzystano 20 miejsc dla informatyków na uniwersytetach w Finlandii i Danii.

Tak jak w Polsce

Okres studiów za granicą zostaje zaliczony przez macierzystą uczelnię. Gwarancją ich uznania jest umowa tzw. Learning Agreement, podpisywana przez trzy strony: dziekana wydziału uczelni macierzystej, koordynatora uczelni przyjmującej studenta oraz studenta. W zależności od wydziału student zobowiązuje się do zrealizowania programu określonego w umowie. Jeśli spełni zapisane warunki, zaliczenia zostają przepisane do polskiego indeksu.

Na każdej uczelni działa koordynator zajmujący się Erasmusem. Pełny wykaz uczelni wraz z listą osób koordynujących program jest dostępny w Internecie pod adresem

http://www.socrates.org.pl/erasmus/index.html.


TOP 200