Szanse i pułapki

Pisanie o outsourcingu IT powoli zaczyna przypominać pisanie o polskich autostradach. O planach ich rozbudowy mówi się od lat, ale efektów jakoś nie widać, a w każdym razie nie są one spektakularne.

Pisanie o outsourcingu IT powoli zaczyna przypominać pisanie o polskich autostradach. O planach ich rozbudowy mówi się od lat, ale efektów jakoś nie widać, a w każdym razie nie są one spektakularne.

Polskie instytucje finansowe na razie podchodzą do outsourcingu ostrożnie, choć jednocześnie wiele inicjatyw przeprowadza się poza głów- nym nurtem. Banki decydują się np. na przekazanie firmie zewnętrznej opieki nad sprzętem komputerowym lub druku korespondencji z klientami. Zdarza się również, że zamiast budować własne centrum zapasowe, wynajmują je. Są to jednak nieliczne przykłady częś-ciowego outsourcingu.

Trochę statystyki

W Europie Zachodniej z częściowego outsourcingu IT korzysta coraz więcej instytucji finansowych. Zgodnie z przewidywaniami analityków Gartner Dataquest najszybciej będzie się rozwijał outsourcing w dziedzinie oprogramowania (średnio 14% rocznie w latach 2000-2005), najwolniej outsourcing sprzętu (3,8%).

Na razie instytucje finansowe dwukrotnie więcej wydają na outsourcing sprzętu niż outsourcing oprogramowania. Między tymi dwiema wielkościami mieszczą się wydatki na outsourcing infrastruktury sieciowej, w przypadku którego tempo wzrostu przekroczy 12%. Na usługi outsourcingowe najwięcej wydają instytucje finansowe w Wlk. Brytanii, Niemiec i Francji, najmniej w Grecji, Portugalii, Irlandii i Finlandii.

Oczekiwane tempo wzrostu wydatków na outsourcing jest najwyższe w Wlk. Brytanii, Holandii i Niemczech (ponad 12,3%), najniższe natomiast w krajach skandynawskich: Danii, Finlandii, Szwecji i Norwegii (7,1-9,6%). Jest to o tyle ciekawe, że kraje skandynawskie należą do państw o najwyższym poziomie rozwoju informatycznego. Banki skandynawskie wprowadzały nowoczesne systemy informatyczne, umożliwiające m.in. dostęp do rachunku przez telefon czy Internet co najmniej kilka lat wcześniej niż usługi te pojawiły się w innych krajach zachodniej Europy.

Gartner Dataquest wymienia kilka zjawisk mogących stymulować rozwój usług outsourcingowych w sektorze finansowym, m.in. coraz większą integrację w ramach Unii Europejskiej i coraz szerszą skalę interesów międzynarodowych (w tym budowa wielkich międzynarodowych grup finansowych), skłaniającą instytucje finansowe do ekspansji na inne rynki. Może to być szansą dla silnych dostawców usług outsourcingowych, którzy mogą szybko dostarczyć niezbędną infrastrukturę (np. moc centrum obliczeniowego czy fragment sieci rozległej) i przejąć ciężar zarządzania nią.

Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek

W Europie Zachodniej instytucje finansowe często zamiast zawierać kontrakty outsourcingowe tworzą spółki joint venture z usługodawcami IT. Joint venture zmniejsza ryzyko obu stron uczestniczenia w kontrakcie, pozwala instytucji finansowej utrzymać kontrolę nad swoim majątkiem i zespołem informatycznym. Jest to również korzystne ze względów podatkowych. Jednocześnie - o ile nowo powstałej spółce uda się pozyskać klientów spoza początkowego układu - dla banku stwarza to możliwość uzyskania dodatkowego strumienia przychodów. Oczywiście instytucje konkurencyjne mogą niechętnie myśleć o oddaniu ważnej części swojego biznesu tego rodzaju spółce, natomiast z punktu widzenia efektywności wykorzystania zasobów i know-how może być to dla nich ekonomicznie bardziej uzasadnione niż korzystanie z usług firmy outsourcingowej nie specjalizującej się w obsłudze tego rodzaju instytucji.

Bez dodatkowych klientów może być utrudnione osiągnięcie pożądanych - zarówno przez dostawcę, jak i usługobiorcę - korzyści skali. Spółka joint venture może więc nigdy nie spełnić pokładanych w niej nadziei na zmniejszenie kosztów obsługi IT.

Po co outsourcing?

Zgodnie z wynikami aktualnych badań Gartner Dataquest instytucje finansowe decydujące się na outsourcing oczekują przede wszystkim wyższego poziomu obsługi (w stosunku do dotychczasowej obsługi przez wewnętrzny dział IT), ułatwionego przejścia na nowe technologie i możliwości skoncentrowania się na działalności podstawowej. Inne ważne powody to przeciążenie zespołu IT i utrudniona rekrutacja nowych członków oraz możliwość zredukowania kosztów stałych.

Koszty IT nie znalazły się więc na pierwszym miejscu. Zachodnioeuropejscy szefowie działów informatyki przeszli już najwyraźniej etap łudzenia się, że outsourcing może przyczynić się do znacznego ich obniżenia, i formułują swoje oczekiwania bardziej realnie.


TOP 200