Początek drogi

Informacje na temat planów montowania i kompletowania sprzętu w Polsce przez największe koncerny informatyczne są dziś bardzo skąpe. Wiadomo że koncepcje takie pojawiały się już w przeszłości i nie wychodziły poza sale dyskusyjne. Dlatego trzeba podkreślić, że dobrze byłoby, aby tym razem stało się inaczej. Powodzenie takich inicjatyw potrzebne jest nie tylko polskiemu rynkowi informatycznemu, ale Polsce w ogólności.

Informacje na temat planów montowania i kompletowania sprzętu w Polsce przez największe koncerny informatyczne są dziś bardzo skąpe. Wiadomo że koncepcje takie pojawiały się już w przeszłości i nie wychodziły poza sale dyskusyjne. Dlatego trzeba podkreślić, że dobrze byłoby, aby tym razem stało się inaczej. Powodzenie takich inicjatyw potrzebne jest nie tylko polskiemu rynkowi informatycznemu, ale Polsce w ogólności.

Jako podstawową korzyść z uruchomienia kompletowania sprzętu w przypadku IBM i Digitala, a w przypadku HP produkcji, obserwatorzy rynku podają skrócenie czasu dostawy sprzętu do klienta. Ten logistyczny problem jest rzeczywiście ważny. Spójrzmy nań jednak od nieco innej strony. Dlaczego firmy chcą przyspieszyć czas dostaw. Po pierwsze, zaczynają działać na coraz większym i obiecującym rynku. Po drugie, rynek ten jest coraz bardziej wymagający, tak pod względem konkurencyjności, jak i świadomości klientów. Szczególnie budujący jest ten ostatni element. W rzeczywistości to on właśnie najsilniej oddziaływuje na producentów i sprzedawców.

Pocieszające są też reakcje największych polskich producentów sprzętu - Optimusa i JTT. Z opinii, które dotarły do naszej redakcji wynika, że nie są oni przestraszeni, a przeciwnie, przygotowani do dalszego konkurowania z największymi producentami na świecie. Zarówno jedni, jak i drudzy zdają sobie sprawę z tego, że Polska znajduje się ciągle na początku drogi informatyzacji. Że dziś polski rynek informatyczny "jest nudny i przydałoby się trochę zamieszania" - jak wyraził się ostatnio w rozmowie ze mną jeden z szefów. Dlatego to, co dziś obserwujemy jest przygotowaniem do zbliżającego się - miejmy nadzieję - ożywienia.

Jak napisałem, byłoby dobrze, aby plany HP, IBM i Digitala powiodły się. Dziś jednak pozostaje do rozwiązania wiele zagadnień szczegółowych. Chociażby fakt, że montaż markowego sprzętu spełniać musi odpowiednie normy. Dalej, fakt ciągle dyskusyjnej opłacalności inwestowania w Polsce. A o tych zagadnieniach nie decydują wyłącznie dobre chęci, a zimne kalkulacje.

Ufam, że niebawem napiszemy, iż rozpoczęte inicjatywy zakończyły się sukcesem.


TOP 200