Optymiści z ciasteczkami

Niektórzy znajomi uważają mnie za niepoprawnego optymistę, gdyż lubię myśleć o tym, co wydarzy się za lat dziesięć.

Niektórzy znajomi uważają mnie za niepoprawnego optymistę, gdyż lubię myśleć o tym, co wydarzy się za lat dziesięć.

Rzeczywiście, facet, który ma na karku prawie sześć krzyżyków, szanse dożycia emerytury ma fifty fifty. No, może trochę lepiej, bo dbam o siebie, a raczej o swój doczesny pojemnik, męcząc go codziennie na siłowni, odmawiając używek oraz zmuszając do snu osiem godzin na dobę. Statystycznie rzecz biorąc, to będę żył<sup>1</sup> jeszcze ponad 20 lat. A więc rozważanie o tym, co wydarzy się za lat 10, wcale nie jest przesadą.

Tymczasem, jeśli zajrzą Państwo do zasobu ciasteczek w swojej przeglądarce, to znajdziecie liczne produkty długoterminowe. Możliwość posortowania cookies po datach ważności ujawnia bardzo ciekawe zjawisko. U siebie mam sporo obiektów, które przestaną istnieć jeszcze dziś. Tak np. zaznacza moje odwiedziny portal Gazety Wyborczej. Wirtualna Polska, nie wiadomo dlaczego, preferuje dwa dni, podobnie jak CNN oraz kilka innych, mało znanych stron. Następny tydzień, to już dobrze ponad setka różnych znaczników. Podejrzewam, że część z nich to pozostałości dawnego buszowania po internecie, ale niestety przeglądarka nie podaje, kiedy które ciasteczko zostało mi podrzucone.

Mogę zrozumieć kilka setek ciasteczek z datą ważności za rok, bo przewidywanie, że w ciągu dwunastu miesięcy mogę odwiedzić jakąś stronę, ma duże szanse powodzenia. Nawet dwa lata mieści się w moim małym, kubusiowym rozumku. Portal plotek.pl zarejestrował mnie jako użytkownika aż do stycznia 2010. Ale nijak nie potrafię wyjaśnić, dlaczego zlotemysli.pl (kiedy i po co ich odwiedziłem???) myślą, że na pewno odwiedzę ich do sierpnia 2016? Dziękuję za optymizm, nie wiem jednak, czy będę mógł odpłacić pięknym za nadobne. Przez następne osiem lat zapewne kilka razy zmienię komputer domowy i ciasteczka pójdą do kosza.

Tak mniej więcej do roku 2034 prawie każdy miesiąc ma pokrycie w moich ciasteczkach. Do grudnia tego roku czeka na mnie m.in. ZUS, Lycos, a nawet AOL. W późnych latach trzydziestych ciastkarnia mocno przerzedza się. Cóż, będę wtedy po osiemdziesiątce i zapewne nic a nic nie będę pamiętał, kogo odwiedzałem przed laty. Nawet gdyby stareńkie cookies jakimś cudem przeniosły się do ówczesnych systemów operacyjnych. O ile w ogóle takowe jeszcze będą. Z pewnością nadzieja portalu cars.com, że w 2038 kupię nowy samochód, jest delikatnie mówiąc naiwna. Jeśli już, to jakiś wózek inwalidzki z napędem. W ogóle rok ów jest licznie reprezentowany. A to dlatego, że 19 stycznia 2038 będzie specjalną datą dla *NIX-ów<sup>2</sup>.

Dalej sięgają już tylko prawdziwi optymiści, tacy jak Intuit (programy do sporządzania zeznań podatkowych; jak wiadomo podatki i śmierć są jedynymi pewnymi wydarzeniami w naszym życiu), mający znacznik do roku 2041 oraz orange.pl, który zdaje się ma nadzieję, że w roku 2053 jako 101-latek ciągle jeszcze będę używał ich telefonów komórkowych. Prawdziwym rekordzistą jest tygodnik Wprost, który zaznaczył się do roku 2172. Niestety, nie zrobię im tej przyjemności i nie będę męczył się 220 lat. Mój bank zakłada, że będę ich klientem do roku 3998, zaś firma Apple myśli, że będę wielbicielem maków aż do roku 4001. Polskie Linie Lotnicze LOT przebijają wszystkich, zakładając, że będę sprawdzał rozkład ich lotów aż do roku 9999. To się nazywa optymizm!

Prawdziwym fenomenem jest Onet, który w ogóle nie ma daty ważności ciasteczek. Ciekawe, jak długo oni przetrwają?!

<sup>1</sup>http://www.efmoody.com/estate/lifeexpectancy.html

<sup>2</sup> http://gopaultech.com/blog/2008/01/unix-2038-date-problem-begins/


TOP 200