Na monotonię: ludzie

Dane mi było przeżyć pewien dramat. Przeżyłem niejeden dramat, aktualnie przeżywam dramat, ale ten jeden dramat, który przeżyłem przed laty, zapadł mi głęboko nie tylko w pamięci, ale i w żołądku. I czegoś mnie nauczył. Potem przeżyłem niejeden bardziej dramatyczny dramat, jak wspomniałem, obecnie przeżywam dramat i muszę go jakoś przeżyć, a jest to dramat posiadacza ładowarki do telefonu komórkowego.

Dane mi było przeżyć pewien dramat. Przeżyłem niejeden dramat, aktualnie przeżywam dramat, ale ten jeden dramat, który przeżyłem przed laty, zapadł mi głęboko nie tylko w pamięci, ale i w żołądku. I czegoś mnie nauczył. Potem przeżyłem niejeden bardziej dramatyczny dramat, jak wspomniałem, obecnie przeżywam dramat i muszę go jakoś przeżyć, a jest to dramat posiadacza ładowarki do telefonu komórkowego.

Zamieszkałem na kilka urlopowych dni w małym hoteliku i okazało się, że jestem jedynym posiadaczem ładowarki do telefonu. Moja ładowarka obsługuje łącznie z moim pięć komórkowych. Moi sąsiedzi przywieźli swe żony, swe pociechy, przywieźli jeszcze wiele innych ciekawych rzeczy, ale nie przywieźli, być może tej najważniejszej rzeczy, nie przywieźli właśnie ładowarek do telefonów. Że to musi być ta najważniejsza rzecz, oceniam po wzięciu, jakim cieszy się moja ładowarka. Dramat posiadacza ładowarki do telefonu obsługującej pięć telefonów polega na tym, że mój pokój zamienił się w wypożyczalnię i to w wypożyczalnię otwartą od świtu do późnych godzin nocnych. Będąc niechcianym właścicielem wypożyczalni, muszę być jednocześ-nie odpowiedzialnym właścicielem wypożyczalni i najlepiej gdybym siedział w fotelu i czekał na kolejne puk, puk do drzwi, a jeszcze lepiej, gdybym drzwi nie zamykał, tylko stół postawił na progu i usiadł za nim przyjmując i wydając ładowarkę. Ale ten dramat wiadomo kiedy się skończy, wiadomo że się skończy. Są jednak dramaty, które są i które wiadomo, że się szybko nie skończą.

Dramatem nie jest bowiem tylko przestrzelenie karnego na szkolnym boisku, położenie egzaminu na studiach, opuszczająca nas kobieta, albo opuszczający nas mężczyzna, dramatem nie są wyłącznie wydarzenia dziejące się przy wielkich emocjach, dokuczliwych rozterkach, ważnych wyborach. Dramatem, otóż, może być monotonia. Taki właśnie dramat kiedyś przeżyłem.

Mieszkałem mianowicie przez trzy lata w internacie, tam też spożywałem śniadania, obiady i kolacje. Na śniadanie jadłem przez trzy lata - z wyłączeniem sobót i niedziel - gotowane jajko. Zjadłem więc w zaokrągleniu 750 gotowanych jajek w kolorze przypominającym podbite oko. Na obiad skonsumowałem taką samą liczbę mielonych kotletów z rzadka zastępowanych tzw. sztuką mięsa w sosie, a na kolacje jadałem chleb z dżemem, ponieważ zrezygnowałem w ciągu trzech lat z około 750 porcji kaszanki. I nie była dramatem jakość tych potraw wyłącznie. Prawdziwym dramatem była ich monotonia. Monotonia, na którą niby mamy wpływ, ale w rzeczywistości wpływu nie mamy żadnego. Kiedy po trzech latach postanowiłem odmienić swoje życie i zamieszkałem z kolegą w wynajmowanym pokoju, najbardziej cieszyłem się z końca dramatu internetowej stołówki. Nie wiedziałem jeszcze, że teraz dane mi będzie zasmakować w eliptycznych konserwach z napisem "śledź w sosie pomidorowym".

Myślę, że wiele osób przeżywa w swoim życiu dramat monotonii. Zaryzykowałbym nawet tezę, że dramat monotonii przeżywają informatycy, choć dziedzina, którą się zajmują, jest zaprzeczeniem monotonii. Stąd też taki ruch w tym interesie, takie nadzieje, że w nowym miejscu wreszcie będzie inaczej. Będzie? Czy kolejna wersja oprogramowania będzie lepsza? Zastanawiające jest to, że tak rzadko dostrzegamy sprzyjające nam okoliczności blisko nas. Patrzymy może i daleko, ale co z tego, skoro nie widzimy tego, co blisko. Dramat monotonii wypożyczania ładowarki do telefonu łatwo można zamienić w sympatyczne chwile. Wystarczy zaprosić wszystkich ze swymi telefonami i zaproponować karty. Ładowarka pracuje nagle niezauważenie. Dramat zamienia się niespodziewanie w... dramat. Przegrałem dużo pieniędzy.

Morał? Jakkolwiek by tę kartkę - zwaną nasze życie prywatne i zawodowe - obracać, zawsze zaatakuje nas jakiś dramat. Jakie to szczęście, że umiemy się bronić. A na monotonię najlepszym lekarstwem są ludzie. Jednak.


TOP 200