Komputer szkodzi

Wyobraźcie sobie Państwo, że na łamach ogólnopolskiej gazety ukazuje się następująca notatka: Samochód zabija. Wsiadanie do samochodu oraz kierowanie pojazdem mechanicznym jest jednym z najbardziej niebezpiecznych zajęć - podaje PAP.

Wyobraźcie sobie Państwo, że na łamach ogólnopolskiej gazety ukazuje się następująca notatka: Samochód zabija. Wsiadanie do samochodu oraz kierowanie pojazdem mechanicznym jest jednym z najbardziej niebezpiecznych zajęć - podaje PAP.

W Polsce średnio na drogach ginie co miesiąc ponad 500 osób i tendencja ta się nasila. Szczególnie piesi nie mają żadnych szans w zderzeniu ze stalowymi rumakami, mknącymi z olbrzymią szybkością.

Naukowcy z Instytutu Badania Ruchu Drogowego twierdzą, że coraz powszechniejsze korzystanie z samochodów zwiększa ryzyko utraty życia na drogach publicznych. Zagrożeni są nie tylko kierowcy, ale także piesi, woźnice, traktorzyści oraz rowerzyści. Uczeni zalecają ograniczanie korzystania z pojazdów mechanicznych oraz kontaktów z ruchem drogowym.

Pomimo że podane powyżej fakty są prawdziwe (polecam Czytelnikom obejrzenie ponurej statystykihttp://www.kgp.gov.pl/statys/rdrogowy.htm i osobiste wyciągnięcie wniosków co do przyszłego korzystania z polskich dróg, w szczególności w sprawie przekraczania jezdni oraz prowadzenia pojazdów pod wpływem alkoholu), to jednak gazetę, która opublikowałaby taki tekst, uznalibyśmy za niepoważną. Jaką bowiem uzyskaliśmy informację, poza jedną liczbą, skądinąd przerażającą?

Tymczasem, gdy największy polski dziennik publikuje notatkę pt. Praca z komputerem szkodzi zdrowiu (http://www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1302574.html ), to zaledwie kilku czytelników wyraża w niej opinię, że to, co napisano, jest żenujące i bez sensu. Odzew zupełnie pomijalnie mały w stosunku do każdego innego artykułu w tejże gazecie. Tak naprawdę jest znacznie gorzej, albowiem dziennikarzowi (dziennikarce? notatka podpisana jest inicjałami) nie chciało się spędzić trzech minut na przeszukaniu Internetu. Wprawdzie wspomniany w artykuliku European Respiratory Journal (http://www.ersnet.org ) ma strony z numerem bieżącym dostępne tylko dla prenumeratorów, ale proste guglowanie pozwala bez żadnego kłopotu na odnalezienie szczegółowej informacji o wynikach badań nowozelandzkich uczonych:http://www.abc.net.au/science/news/scitech/SciTechRepublish_771839.htm oraz ich zaleceniach.

Jako środowisko szczególnie zainteresowane potencjalnymi problemami wynikającymi z długotrwałego przesiadywania przed komputerami, powinniśmy być świadomi czyhających na nas zagrożeń. Zajrzenie na wyżej wymienioną stronę wiele wyjaśnia: oryginalna praca opisywała pojedynczy przypadek, prawdopodobnie bardzo skrajny. To, czego zabrakło w naszej krajowej gazecie, to poinformowanie publiczności, jakimi prostymi środkami można zapobiegać zakrzepom w żyłach.

Postaram się ten felieton zakończyć akcentem pozytywnym: drodzy Czytelnicy, jeśli musicie długo siedzieć przed swoimi komputerami, to przynajmniej bierzcie codzienne dawki aspiryny jako znakomitego środka przeciwzakrzepowego! Jeśli zaś nie musicie, to nie wsiadajcie do samochodów, nie latajcie samolotami na długich dystansach (np. do Nowej Zelandii) oraz nie pijcie alkoholu, szczególnie jeśli zamierzacie jechać swoją bryczką. Nie mogę Wam zagwarantować, że postępując tak, nie umrzecie, ale na pewno nie stanie się to przed komputerem. Ostatecznie jak wykazują badania amerykańskie, łóżka są najbardziej niebezpiecznymi miejscami na świecie, gdyż umiera w nich więcej niż połowa ludzi, patrz np. http://www.cdc.gov/nchs/data/statab/VS00199.TABLE309.pdf