Informatyzacja jak elektryfikacja

Elektroniczny rząd, edukacja informatyczna i odpowiednie regulacje prawne mają być priorytetowymi zadaniami Ministerstwa Nauki i Informatyzacji.

Elektroniczny rząd, edukacja informatyczna i odpowiednie regulacje prawne mają być priorytetowymi zadaniami Ministerstwa Nauki i Informatyzacji.

Informatyzacja jak elektryfikacja

Wojciech Szewko, podsekretarz stanu w komitecie badań naukowych

Ministerstwo Nauki i Informatyzacji powstanie w wyniku reorganizacji Komitetu Badań Naukowych. W jego gestii znajdzie się utworzony przez obecny rząd dział administracji państwowej ds. informatyzacji. Trwają prace nad określeniem prawnych uregulowań funkcjonowania nowego resortu i sprecyzowaniem zakresu jego kompetencji. "Świadomie posługujemy się terminem "informatyzacja", kojarzonym z alfabetyzacją czy elektryfikacją" - tłumaczył Wojciech Szewko, podsekretarz stanu w KBN na zorganizowanym przez Poselski Zespół ds. Społeczeństwa Informacyjnego seminarium eGovernment w Polsce - teraźniejszość i przyszłość. "Chcemy, aby dostęp do technik informacyjnych był tak powszechny jak korzystanie z elektryczności" - dodaje.

Państwo w sieci

Nowe ministerstwo ma dążyć do wykorzystania wszelkich, dostępnych administracji publicznej środków do ożywienia polskiego rynku IT. Jednym z głównych instrumentów oddziaływania na poprawę koniunktury ma być tworzenie elektronicznej administracji i udostępnianie przez Internet jak największej liczby usług publicznych. "Coraz atrakcyjniejsza oferta ze strony urzędów, coraz większe możliwości załatwienia ważnych spraw na odległość będą zachęcały do korzystania w coraz szerszym zakresie z komputerów i przyczyniały się do wzrostu zapotrzebowania na podłączanie się do Internetu" - przekonuje Wojciech Szewko.

Najpierw nacisk zostanie położony na tworzenie serwisów internetowych umożliwiających zdalny kontakt obywatela z urzędem. Przykładowo, od 2003 r. w I Urzędzie Skarbowym w Krakowie przedsiębiorstwa będą mogły rozliczać się drogą elektroniczną. Takie mają być rezultaty projektu pilotażowego sponsorowanego przez Polską Wytwórnię Papierów Wartościowych.

Przewidywane jest także stworzenie - na wzór brytyjski - rządowego portalu Wrota Polski. Obecnie rozpoczynają się prace nad wirtualnymi portalami regionalnymi: Wrota Małopolski i Wrota Podlasia. Notabene minister Wojciech Szewko, jeszcze jako pracownik Microsoft Polska, opracowywał założenia obu projektów.

Zachętą do kupowania komputerów i korzystania z Internetu, zarówno przez uczniów, jak i ich rodziców, ma być też bogata oferta edukacyjna w sieci. Rząd zamierza utworzyć Polską Bibliotekę Internetową i Portal Edukacyjny. Celem Ministerstwa Nauki i Informatyzacji ma być osiągnięcie przez Polskę w najbliższym czasie wskaźników planu eEurope+ w zakresie komputeryzacji szkół (15 uczniów na jeden komputer podłączony do Internetu). Potrzeba na to ok. 650 mln zł. Konieczne będzie uzyskanie dużego poparcia społecznego dla tego projektu, przekonanie rodziców, że edukacja informatyczna jest niezbędnym warunkiem myślenia o przyszłości dzieci. Zdaniem Wojciecha Szewko nie ma potrzeby wydawania od razu całej kwoty - część komputerów można wydzierżawić, rozkładając płatność na kilka lat.

Narodowy Program Informatyzacji

Szczegółowy plan działań w zakresie informatyzacji państwa ma zostać zawarty w przygotowanym przez nowe ministerstwo Narodowym Programie Informatyzacji. "Nie będzie to tylko zestaw strategicznych, ogólnych założeń, lecz swoisty action plan, projekt rozpisany na poszczególne zadania i przedsięwzięcia" - zapewniał Wojciech Szewko podczas seminarium eGovernment w Polsce.

W Komitecie Badań Naukowych już przygotowano projekt ustawy o informatyzacji, która wg rządowych założeń ma pomóc w uporządkowaniu prawnych aspektów procesu informatyzacji. Na razie jednak brakuje zgody co do jej ostatecznego kształtu - obecna wersja odbiega od początkowej.

O informatyzacji w działalności władzy publicznej

W lipcu opisaliśmy wstępne zapisy tej ustawy (Computerworld 28 z 29 lipca 2002 r.). Wersja przesłana pod koniec sierpnia do konsultacji społecznych jest bardziej przejrzysta i dopracowana. Już nie nazywa się ustawą o informatyzacji, lecz o informatyzacji w działalności organów władzy publicznej. Nadal jej osią pozostaje Strategiczny Plan Informatyzacji Państwa, nazywany również Narodowym Programem Informatyzacji.

W ocenie przedsiębiorców ze względu na długi okres uzgadniania "Strategiczny plan" nie powinien z zasady synchronizować projektów krótkookresowych. Powinien natomiast obejmować i określać programy średnio- i długookresowe. Z kolei "Programy strategiczne" powinny specyfikować już odpowiednie podprogramy i projekty krótkookresowe w ramach oddzielnych dokumentów na innym poziomie hierarchii. Należy jednak badać i audytować realizację programów na zgodność z "Planem".

Ustawa powinna również obejmować fundacje i agencje państwowe. Jeśli się tak nie stanie, to dużo danych będzie trzeba "przetłumaczyć" lub walidować ponownie ze słownikami opartymi na obowiązującej ustawie.

Stary problem: kto to zrobi?

Największe emocje wzbudza delegacja ustawowa zmieniająca przepisy Ustawy o zamówieniach publicznych. "W celu realizacji Planu minister właściwy do spraw informatyzacji może zawierać umowy o strategicznej współpracy technologicznej w zakresie informatyzacji z przedsiębiorcami krajowymi i zagranicznymi" - czytamy w projekcie. Lecz nie ma pewności, czy propozycja zmiany Ustawy o zamówieniach publicznych przejdzie w Sejmie, gdyż rozmija się z duchem prawa europejskiego.

Poza zdefiniowaniem w projekcie ustawy pozostaje materia wewnętrznych procesów w instytucji. Jeśli te okażą się wadliwe, nie pomogą rozporządzenia ministra informatyzacji o prowadzeniu rejestru.

Art. 19 pkt. 3 nakazuje ministrowi właściwemu do spraw informatyzacji ustalić wzór krajowego rejestru ewidencji i rejestrów urzędowych. Jest tu jednak pewien problem. Być może chodzi o Centralny Model Danych dla całej Polski. Ale czy minister ds. informatyzacji będzie miał odpowied- nie kompetencje, należy raczej wątpić. Przedsiębiorcy proponu- ją zatem stworzyć "rejestr rejestrów", co ma wykluczyć podejście biurokratyczne, a zagwarantować hierarchiczne.

O ostatecznym kształcie projektu ustawy przesądzi Rada Ministrów, a następnie parlament.


TOP 200