Bohater.com

Gdy Adam Małysz pobił rekord skoczni w Bischofshofen, wygrał zawody i Turniej Czterech Skoczni, zajrzałem na stronę jednej z firm pośredniczących w rejestrowaniu domen. Wolne były domeny malysz.pl, malysz.com, adammalysz.com i adammalysz.pl. Nawet wykonałem wstępne kroki w celu ich zarejestrowania, lecz wysokość ewentualnej opłaty - kilka tysięcy złotych - odstraszyła mnie skutecznie i ostatecznie nie stałem się właścicielem internetowych domen związanych ze skoczkiem z Wisły.

Gdy Adam Małysz pobił rekord skoczni w Bischofshofen, wygrał zawody i Turniej Czterech Skoczni, zajrzałem na stronę jednej z firm pośredniczących w rejestrowaniu domen. Wolne były domeny malysz.pl, malysz.com, adammalysz.com i adammalysz.pl. Nawet wykonałem wstępne kroki w celu ich zarejestrowania, lecz wysokość ewentualnej opłaty - kilka tysięcy złotych - odstraszyła mnie skutecznie i ostatecznie nie stałem się właścicielem internetowych domen związanych ze skoczkiem z Wisły.

Być może puściłem koło nosa duże pieniądze. Tydzień później, gdy Adam Małysz nokautował rywali na skoczniach w czeskim Harrachovie, domeny malysz.com i adammalysz.com były już zajęte. Być może właścicielem jest menedżer albo miłośnik sportowca, który planuje uruchomienie serwisu internetowego, poświęconego jego karierze i osiągnięciom. Sam chętnie zajrzałbym na taki serwis. Zwycięski skok z Bischofshofen oglądałem kilkanaście razy na wszystkich kanałach telewizji i jeszcze czuję niedosyt, chętnie więc ściągnąłbym go sobie w formacie MPEG na własny dysk i oglądał do upadłego.

Podejrzewam jednak, że domeny padły łupem cybersquattera. Po wpisaniu w przeglądarce www.malysz.com nie można obejrzeć galerii zdjęć ani opisu sukcesów gwiazdy skoków narciarskich. W chwili, gdy piszę te słowa, pojawia się oferta brytyjskiej firmy wypożyczającej oświetlenie do dyskotek i pubów. Prawdopodobnie więc zarezerwował je ktoś, kto chce je po prostu drożej odsprzedać.

Wizyta na serwisie, gdzie licytowane są domeny, jest bardzo pouczającym doświadczeniem. Widać, że osoby, które uznają podkupywanie domen za żyłę złota, są w błędzie. To ryzykowny interes, bo obok ofert, które są chętnie i wysoko licytowane, znajdują się także takie, na które - mimo pozornej atrakcyjności - trudno znaleźć nabywców. Dowodem tego choćby oferta sprzedaży domeny penthousedeluxe.com, która kosztuje 55 USD i dotąd nikt nie podwyższył tej ceny. A przecież zarówno sama domena, jak i utrzymywanie DNS dla niej kosztują, i to niemało. W szczególności w Polsce, gdzie nadal cena domeny w hierarchii najwyższego poziomu (.pl) należy do najwyższych na świecie. Przewiduję zresztą jeszcze cięższe czasy dla cybersquattingu, bo ICANN planuje wprowadzić kilka nowych hierarchii, a zwiększona podaż musi doprowadzić do spadku ceny.

Interesujące jest także porównanie cen różnych ofert. Na przykład adres ethics.com jest wylicytowany na 7860 USD. Dla porównania, wartość adresu sex.com jest szacowana na 250 mln USD (tak, to ćwierć miliarda!). Prosta proporcja między tymi dwiema wielkościami skłania do zastanowienia nad Internetem, internautami i naturą ludzką w ogólności.

Ponadto na amatorów łatwego zarobku czekają prawnicy, którzy wiedzą już, jak chronić swoich klientów przed podkupywaniem domen. Przekonał się o tym niejaki John Sewell z Wlk. Brytanii, który zarejestrował domenę billgates.co.uk, a następnie zaproponował jej odsprzedanie za jedyne... 2 mln USD. Zrezygnował, gdy prawnicy Billa Gatesa skoczyli mu do gardła, tj. złożyli pozwy.

Na razie jednak interes kwitnie w najlepsze. Kupić i sprzedać można wszystko. Na przykład w serwisie www.vipserwis.com do wzięcia są domeny piwko.org, piwosze.com, piwiarnie.pl i ponad setka innych, mających złoty trunek w nazwie.

Cóż, każdy ma swojego bohatera. Podejrzewam, że cena domen malysz.com i adammalysz.com jest ściśle związana z wynikami osiąganymi przez polskiego skoczka. Pozostaje mi więc życzyć cybersquatterom, żeby cena ta była jak najwyższa, bo tym samym życzę sukcesów Adamowi Małyszowi.


TOP 200