Bajka uniwersalna

Ciekawą przygodę mieli nasi koledzy z amerykańskiego Computerworlda. Przygodę z serii jedna pani powiedziała, czyli Agencja j.p.p. Tyle tylko że - jak napisał po wyjaśnieniu wszystkiego Paul Gillin, redaktor naczelny - przybyło mu kilka siwych włosów. Ale do rzeczy.

Ciekawą przygodę mieli nasi koledzy z amerykańskiego Computerworlda. Przygodę z serii jedna pani powiedziała, czyli Agencja j.p.p. Tyle tylko że - jak napisał po wyjaśnieniu wszystkiego Paul Gillin, redaktor naczelny - przybyło mu kilka siwych włosów. Ale do rzeczy.

Nie od dziś wiadomo, że między Oraclem a Informixem toczy się wojna na uniwersalne serwery. Wojna słowna, ale za to nie przebierająca w środkach. Przed kilkoma tygodniami prezentowaliśmy próbkę możliwości szczerze nie lubiących się panów:

Larry”ego Ellisona, szefa Oracle”a, i Philipa White”a, szefa Informixa. Teraz nasi amerykańscy koledzy postanowili dopuścić do głosu guru technicznych obu firm. Sprowokowali coś w rodzaju dwugłosu. Poprosili o zaprezentowanie stanu prac nad uniwersalnymi serwerami i skomentowanie dotychczasowych osiągnięć konkurencji. Jak wypadło, możemy przeczytać dziś na stronie 41. Tyle tylko że przed drukiem sparingu miała miejsce próba nokautu.

Otóż - jak pisze Paul Gillin - zaczęło się w niedzielę, kiedy jeden z wiceprezesów Oracle”a przeczytał artykuł z Computerworlda, przesiany mu pocztą elektroniczną. Artykuł w ciepłych słowach potwierdzał osiągnięcia Oracle”a i w równie gorących dokładał Informixowi. Problem w tym, że nie był to artykuł Computerworlda, a wypowiedź Jerry”ego Helda z Oracle”a z przygotowywanego dwugłosu. Zauroczony wymową tekstu - nie wymieniany z nazwiska jeden z szefów Oracle”a - przesłał go następnym wiceprezesom. Ci z kolei, także podbudowani na duchu, przekazali go osobom zajmującym się sprzedażą i marketingiem Oracle”a na całym świecie. “W połowie tygodnia - pisze Paul Gillin - setki, a może tysiące pracowników Oracle”a przeczytało wspomniany artykuł”. Zawrzało w wydawnictwie. Zawrzało w Informix”ie, który rozesłał informację (również ją otrzymałem) tej treści: “W związku ze zrealizowaną w zapowiedzianym terminie premierą In formix Universal Server oraz wybraniem tej technologii przez bardzo prestiżowych klientów (...)“ firma Oracle rozpoczęła intensywną akcję, mającą na celu zdyskredytowanie osiągnięć Informix Software, a nawet... podającą w wątpliwość fakt, że Informix Universal Server w ogóle istnieje. Niecodziennym elementem tej kampanii jest rozpowszechnianie przez Oracle wypowiedzi pana Jerry”ego Helda, jako cytowanej za Computerworld publikacji, bez wspominania, że Jerry Held jest członkiem zarządu Oracle, a nie zespołu redakcyjnego pisma.

Trudno powiedzieć czy nie wymieniany z nazwiska wiceprezes Oracle”a z bezmyślności, czy też z wrodzonej żyłki handlowej wywołał taką burzę. Jest pewne, że poznaliśmy siłę Internetu w dezinformowaniu. Paul Gillin zauważa słusznie, że “prawie wszystkie informacje przesyłane są dziś co najmniej na pewnym etapie elektronicznie. Kiedy informacja jest rozpowszechniana w ten sposób, może być kopiowana, publikowana, rozprzestrzeniana globalnie przez naciśnięcie guzika. Internet może być godnym podziwu narzędziem publikacji, ale może też być jak dziecinna zabawa w telefon, w którym informacja jest zniekształcana, idąc - od gracza, do gracza. Poczta elektroniczna jest publikacją, ale bez wydawców. Są więc powody, dla których mamy wydawców

Najgorsze jest jednak to, że mimo zamieszania nie posunęliśmy się ani o krok w wiedzy na temat uniwersalnych serwerów. Tym razem musicie Państwo sami ocenić stan prac na podstawie lektury dwóch - uniwersalnych - artykułów. Przed ewentualnym włączeniem się do dyskusji ostrzegam, bo można nieźle oberwać.

A morał z bajki? Stare przysłowie mówi: “Uwierz ciotce, a świat będzie wiedział”. W dobie uniwersalnych serwerów możemy mówić: “Uwierz Internetowi...”u


TOP 200