Alternatywy '99

W chwili, kiedy ten felieton trafia do Państwa rąk, mija dziesięć lat od dnia 4 czerwca 1989, kiedy to, według słów Joanny Szczepkowskiej, skończył się komunizm. Całkowicie podzielam zdanie Kuby Tatarkiewicza, że było to najdonioślejsze wydarzenie dla informatyki w Polsce.

W chwili, kiedy ten felieton trafia do Państwa rąk, mija dziesięć lat od dnia 4 czerwca 1989, kiedy to, według słów Joanny Szczepkowskiej, skończył się komunizm. Całkowicie podzielam zdanie Kuby Tatarkiewicza, że było to najdonioślejsze wydarzenie dla w Polsce.

Dziesięciolecia są na ogół okazją do podsumowań. Jednak nie wydaje mi się, aby możliwe było pewne syntetyczne ujęcie tych dziesięciu lat. To trochę tak, jakby wyciągać średnią z bożej krówki (bo do niej można porównać rynek komputerowy AD 1989) i mlecznej krowy (rynek komputerowy AD 1999). Zamiast tego można zabawić się w historię alternatywną. A więc - co by było, gdyby...

Jest 4 czerwca 1999 r. Mija właśnie dziesięć lat od przełomowych wyborów. W wyborach tych reformatorskie skrzydło PZPR uzyskało demokratyczny mandat od społeczeństwa, a "Solidarność" poniosła klęskę. Prezydentem jest Andrzej Wajda, cieszący się wielkim autorytetem w kraju i za granicą, a premierem od dziesięciu lat jest Mieczysław Rakowski. Po tzw. reformie Wilczka poziom życia ludzi poprawił się znacznie. Największym i najbardziej wpływowym dziennikiem w Polsce jest Polityka (dawniej tygodnik).

Nowa ekipa uznała informatykę za priorytetową dziedzinę gospodarki. Powołano nawet specjalne Ministerstwo Nowoczesnych Technologii, a we Wrocławiu utworzono elitarną Akademię Informatyczną, której absolwenci natychmiast zatrudniani są przez zakłady Elwro. Szkoła przebiera wśród kandydatów na studia, mimo że po ukończeniu nauki mają oni zakaz wyjazdu za granicę przez 10 lat.

Z okazji 10. rocznicy pamiętnego 4 czerwca zakłady Elwro odwiedził minister nowoczesnych technologii i otworzył nową linię produkcyjną. Zaczęto tam produkować komputery Elwro 2000, oparte na bułgarskiej kopii procesora Pentium, który niedawno został skreślony z listy COCOM. Komputer standardowo jest wyposażony w 4 MB RAM (produkcji krajowych zakładów CEMI) i radziecki dysk Sputnik o pojemności 200 MB. Dwa główne czasopisma o tematyce komputerowej, Młody Technik i Bajtek, narzekają co prawda, że awaryjność jest wysoka, a rozmiar i masa zestawu (56 kg bez drukarki!) stawia pod znakiem zapytania nazwę "komputer osobisty", ale partnerzy z Czechosłowacji i NRD już złożyli bardzo duże zamówienia.

Elwro 2000 zostanie przeznaczony także do nauki informatyki w szkołach, bo dotychczas mało która placówka mogła sobie pozwolić na zakup podobnego zestawu za dewizy w Peweksie. Władze postanowiły też uszczelnić granice, aby nie napływał przez nie tzw. importem bagażnikowym sprzęt z Tajwanu. Właśnie dziś, 4 czerwca, Milicja Obywatelska ujęła przemytnika z Nowego Sącza, Romana K., który w ciągu dziesięciu lat zdołał sprowadzić nielegalnie i sprzedać ok. tysiąca komputerów!

Przy regionalnych oddziałach ZSMP i w chorągwiach ZHP urządzono kluby (drużyny) internetowe. Wyróżniający się członkowie w piątkowe popołudnia mogą posurfować w Internecie, pod okiem przeszkolonego instruktora, który wskaże najbardziej interesujące witryny. Wiele z takich klubów utrzymuje kontakty ze swoimi odpowiednikami w bratnich krajach, a niektóre nawet poza nimi.

A ja? Co ja robię w alternatywnym dniu 4 czerwca 1999 r.? W portowej knajpie w Hamburgu zmywam talerze i odkładam markę do marki. Nie mam szansy na powrót do kraju, skąd prysnąłem przez zieloną granicę, nie chcąc odrabiać pańszczyzny w Elwro. Między jednym brudnym talerzem a drugim śnię na jawie o Kalifornii. O mitycznej krainie zwanej Krzemową Doliną, gdzie kiedyś - na pewno kiedyś! - znajdę się i będę robił to, o czym marzę - programował komputery.