HPE GreenLake
więcej niż chmura

IT oferowane w modelu as a Service jest prawdopodobnie najważniejszym zjawiskiem zmieniającym podejście przedsiębiorstw do zasobów informatycznych. Ściśle związany jest z transformacją cyfrową, jakiej doświadcza obecnie większość firm, sektorów gospodarki i rynków. Zmienia się też rola IT – z roli wykonawczej w zakresie strategii organizacji, IT zaczyna odgrywać rolę twórcy strategii, jej generatora. Do jej przeprowadzenia potrzebna jest odpowiednia technologia – rozumiana jako silnik, dostarczający dostatecznej mocy do uruchomienia, ale też zmiany w kierunku nowego, dynamicznego i zwinnego, cyfrowego modelu biznesu.

Silnik IT w tym ujęciu ma być przede wszystkim elastyczny – jak na przykład usługa. Tak jak rynku konsumenckim nie chcemy kupować na zapas, gromadzić zbyt dużych zapasów w spiżarni czy garażu. Chcemy za to mieć dostęp wtedy kiedy nam wygodnie i płacić za to, czego potrzebujemy i faktycznie używamy. Zmieniające się sposoby prowadzenia biznesu wymuszają na organizacjach zastosowania odpowiednich technologii informatycznych, które pomogą przedsiębiorstwom realizować założone cel. Biznes oczekuje dziś od IT nowych rozwiązań i to w takim tempie, w jakim zmienia się rzeczywistość biznesowa: czyli bardzo szybko. Brak możliwości realizacji celów biznesowych przez IT to utracone korzyści, utracone przychody, niezadowoleni klienci. Elastyczne i dynamiczne IT to realne wsparcie dla biznesu, realna wartość. Jeśli do oczekiwanej elastyczności dołożymy koszty adekwatne do poziomu wykorzystania – taka całość zaczyna wyglądać interesująco.

Kirk Bresniker, Chief Architect, Hewlett Packard Labs podczas rozmowy z redakcją Computerword na HPE Discover More w Monachium pod koniec 2019 roku zauważył, że dzisiejsze społeczeństwo chce mieć dziś wszystko tu i teraz. Nie inaczej jest w świecie biznesu.

Przedsiębiorstwa, chcąc realizować potrzeby klientów w trybie „tu i teraz” oraz nauczone doświadczeniem jakie przyniosła chmura publiczna, chcą dokładnie tego samego. Używać tyle, ile potrzebują i płacić tylko za to z czego faktycznie skorzystały. Można zadać sobie pytanie: czy jedyną metodą osiągnięcia dużej elastyczności jest chmura publiczna? Bardzo dobre pytanie.

Istnieją co najmniej dwa sposoby odnalezienia się w tak nakreślonej rzeczywistości. Liderzy będą tworzyć nowe modele biznesowe, oparte o dobrze zdiagnozowane potrzeby na rynku – dzięki czemu zyskują lojalnych klientów. Followersi będą się adaptować do panującego trendu rezerwując w ten sposób część rynku dla swojej oferty. Lata temu nowym trendem było stworzenie oferty chmury publicznej – co obecnie, po latach, stało się standardem.

Jednak chmura – choć tak wydawało się jeszcze kilka lat temu – nie jest receptą na wszelkie bolączki firm. Dlaczego? Po prostu wszystkiego do chmury wynieść się nie da. I nie jest to czarny PR dostawców oferujących fizyczną infrastrukturę i usługi on-premise. Po prostu się nie da. Albo inaczej – da się, jednak ten proces nie przyniesie oczekiwanych rezultatów. Są branże, które zarówno ze względów regulacyjnych, czy z powodu specyfiki danych czy aplikacji muszą trzymać je na infrastrukturze własnej. Potwierdzają to także badania wśród polskich CIO. Są to na przykład dane wrażliwe na poziomie administracji państwowej, dane medyczne i wiele innych.

Powstaje jednak pytanie – jak korzystać z danych czy aplikacji zlokalizowanych „u siebie”, by mimo wszystko być beneficjentem współczesnego trendu?

Doświadczenie chmury wysoce pożądane

Kluczowym pojęciem jest „cloud experience”, czyli doświadczenie chmury, do którego to odczucia przyzwyczaili rynek dostawcy usług cloudowych. Szybkie wywołanie danych, umiejętność sprawnej obsługi pików w biznesie sezonowym, dostarczanie mocy obliczeniowej „na zawołanie”, możliwość błyskawicznego uruchamiania środowisk testowych, szybki development aplikacji – to wszystko spowodowało chęć uczestniczenia przedsiębiorstw w tym sposobie konsumpcji zasobów IT, niezależnie od posiadanej infrastruktury. Coraz więcej firm staje się data driven – buduje swój model biznesowy i chce osiągać przewagę konkurencyjną w oparciu o skuteczniejsze wykorzystanie posiadanych już danych. Osoby odpowiedzialne w takich organizacjach za rozwój biznesu niekoniecznie chcą wiedzieć, „co jest pod spodem” – w jaki sposób realizowane są ich operacje. Chcą po prostu szybkiego dostępu do zasobów, oczekują elastyczności.

Jest również drugi aspekt zasadności lub nie migrowania danych z infrastruktury własnej do chmury – przetwarzanie na brzegu sieci, czyli Edge Computing. Zgodnie z predykcjami Gartnera do 2022 roku aż ¾ danych będzie tworzonych poza centrami danych czy chmurą. Wynika to z ogromnego przyrostu danych, które, by mogły efektywnie zostać wykorzystane, musza być przetwarzane jak najbliżej miejsca ich powstawania.

Nie bez znaczenia jest też sam wzrost liczby sensorów IoT. Analitycy Gartnera twierdzą, że jeszcze w tym roku do sieci będzie już podłączonych blisko 20 miliardów urządzeń IoT, z czego sam rynek enterprise i automotive będzie posiadał blisko 6 miliardów sensorów.

Czy istnieje recepta na tak zróżnicowane środowiska informatyczne? Czy można skutecznie zarządzać infrastrukturą i korzystać z danych w sposób najbardziej efektywny? Świat IT nie jest „chmurowy” albo „tradycyjny”, a coraz częściej hybrydowy:
dane są rozproszone w chmurze, fizycznych pamięciach masowych czy zlokalizowane na brzegu sieci. Przyszłością IT staje się umiejętne zarządzanie takim środowiskiem. W erze cyfrowej wygra ta firma, która zrozumie tę wielośrodowiskowość oraz nauczy się w skuteczny i prosty sposób zarządzać nią, dokonując przy tym stałej transformacji cyfrowej swojego modelu.

Wizja przyszłości

HPE od kilku lat przechodzi transformację. Warto przypomnieć najważniejsze punkty zmian, którerozpoczęły się jeszcze w 2015 roku od oddzielenia od części biznesu „komputerowego” części Enterprise - powstała nowa organizacja pod nazwą Hewlett Packard Enterprise (HPE). Co ciekawe – Fortune500 umieściło HPE na liście największych amerykańskich firm, które nie istniały 10 lat wcześniej. Nowopowstała firma skupiła się na dostarczaniu rozwiązań rynkowi Enterprise. Istotnym elementem strategii HPE była hybrydowa infrastruktura – jako realizację wizji HPE, wg której przyszłość świata infrastruktury IT będzie właśnie oparta o hybrydę między chmurą publiczną i środowiskami on-premise. Pozostałe 2 filary strategii HPE skupiały się na wspomaganiu w zarządzaniu środowisk hybrydowych oraz dostarczaniu usług doradczych i wdrożeniowych. HPE skupił się na uproszczeniu swojego portfolio, dokonując przy tym akwizycji pod kątem wzmocnienia nowej oferty, m.in. między innymi SimpliVity, czyli kupiona za 650 mln USD hiperkonwergentna platforma do zarządzania danymi, realizująca procesy deduplikacji, kompresji danych i backupu, Nimble – producent macierzy dyskowych (wartość transakcji to ponad 1 mld USD), Cloud Cruiser – dostarczający narzędzia do mierzenia utylizacji w chmurze (wykorzystywany w usłudze HPE GreenLake, czyli wcześniejszej Flexible Capacity), czy Niara – która w ramach HPE Aruba będzie wspierać zabezpieczenia sieciowe i wykrywanie ataków. Dzięki tym zakupom możliwe stało się budowanie bardziej przejrzystego, hybrydowego IT. To bardzo ważne dla wielu organizacjach, które borykają się z problemem braku spójnych i jednorodnych narzędzi do kontroli i zarządzania, jak również związanych z IT informacji o kosztach i ryzyku w przedsiębiorstwie. Przyrost danych i aplikacji w chmurze, centrach danych i na brzegu sieci wymyka się spod kontroli, a efektem tego „nieokiełznania” jest niespójne, silosowe, trudne do obsługi środowisko.

Koncepcja HPE GreenLake to cloud experience w zarządzaniu zasobami IT. Nie zawsze przeniesienie zasobów do chmury ma sens, ale sens ma takie skonstruowanie mocy obliczeniowej w taki sposób, aby móc skorzystać z cech chmury w swojej serwerowni, w bezpiecznym środowisku. .

Płać optymalnie, zarządzaj jeszcze lepiej

HPE od kilku lat proponuje organizacjom usługę HPE GreenLake - to typowy przykład obecnego trendu w wielu firmach, które pozyskują moc obliczeniową w modelu subskrypcyjnym, według poziomu konsumpcji.

Wykorzystanie tego typu usług oznacza realne korzyści. Firmy, które decydują się na pozostawienie danych i aplikacji „u siebie” i zrobią to w odpowiedni sposób, zdejmują sobie z głowy problem nadmiarowości infrastruktury i przeinwestowania. Moc obliczeniowa, dostępna na żądanie, oznacza koniec z nietrafionymi zakupami na zapas, jednocześnie może być natychmiast wywołana, eliminując obciążenia w momencie zwiększonej konsumpcji.

Korzystanie z usługi udostępniania IT we własnym środowisku daje nowe i niedostępne dotąd możliwości, bo z jednej strony może stworzyć realną alternatywę dla chmury publicznej, która z pewnych powodów bywa nieatrakcyjna lub wręcz niemożliwa do wykorzystania, natomiast z drugiej – może stworzyć hybrydę, środowisko aktywnie wykorzystujące zarówno zasoby i zalety chmury publicznej, wzbogacone o funkcje środowisk chmury prywatnej. HPE w oparciu o swoje rozwiązania software’owe dodatkowo wzbogaca korzystanie z takiej hybrydy – pozwalając na bieżące monitorowanie poziomu wykorzystania oraz szereg innych cech, dających duży komfort i odczucie prostoty w tak zbudowanym środowisku. Dzięki usługom dostarczanym wraz z rozwiązaniem – użytkownicy mają pełne wsparcie kompetencyjne producenta, co także w tym aspekcie pozwala uwolnić zasoby organizacji i przeznaczyć czas, wiedzę i doświadczenie pracowników na realizację celów biznesowych.

Warto zwrócić uwagę na najmłodsze dziecko giganta technologicznego, HPE GreenLake Central, który niebawem skończy fazę testów. To platforma, która za pośrednictwem pojedynczej konsoli operacyjnej do zarządzania i optymalizacji całego hybrydowego środowiska IT zapewnia klientom jednorodność operacyjną złożonych środowisk chmurowych dla wszystkich aplikacji i danych proponuje szereg zaprojektowanych rozwiązań w tym duchu.

"HPE GreenLake Central to platforma transformacyjna, która zmienia reguły obowiązujące dotychczas w hybrydowym IT” – mówił Antonio Neri, prezes i dyrektor generalny HPE podczas HPE Discovery More w Monachium.
„Dzięki tej ofercie każdy użytkownik w firmie uzyskuje dostęp do unikalnej konsoli, z poziomu której można zarządzać organizacją. CIO może działać jako broker strategicznych usług, a wewnętrzny klient doceni doświadczenie chmury, które przekłada się na niższe koszty, mniejsze ryzyko oraz zapewnia większy wybór, kontrolę, prostotę i szybkość działania” – dodał. Platforma zapewnia klientom swobodę wyboru narzędzi, których chcą używać do tworzenia aplikacji. Mogą również dowolnie wybierać gdzie i jak zostaną uruchomione, oraz gdzie i jak będą składowane ich dane, a płacą tylko za to, co zostanie wykorzystane.

Chmura nie może być celem samym w sobie, ale należy ją wykorzystywać tam, gdzie ma to uzasadnienie finansowe. Tam, gdzie go nie ma, należy korzystać z innych możliwości infrastrukturalnych, oczekując jednak cloud experience od danej usługi. Jak zauważył James Henry, WW GTM for Hybrid Cloud Software & Services HPE, firmy, które nie mogą przenieść wszystkich usług do chmury publicznej, muszą jako alternatywę wybrać model hybrydowego IT, w którym jednocześnie można posiadać aplikacje w tradycyjnym data center i w chmurze, zarządzając nimi w sposób nowoczesny. Według niego public cloud experience jest trudne do osiągnięcia w tradycyjnym środowisku IT, dlatego kluczowym pytaniem dziś staje się, jak wykorzystywać zasoby z tradycyjnego DC w sposób chmurowy i jak dostarczyć firmom ten rodzaj doświadczenia. Temu właśnie ma służyć HPE GreenLake Hybrid Cloud z możliwością zarządzania zasobami w środowisku niejednorodnym w modelu as-a-Service.

Dziś nie jest ważne, gdzie firmy trzymają dane i aplikacje, ważne jest by wybrać właściwe środowisko, właściwy sposób przetwarzania zasobów we właściwym dla organizacji czasie – wyjaśniał Raj Mistry, WW GTM for Hybrid Cloud Software & Services HPE. Czasami będzie to chmura publiczna, czasem prywatna, a czasem właśnie środowisko hybrydowe.

Jak zaznaczył, wiele firm kupuje na przykład moc obliczeniową na zapas. Potem okazuje się, że tak naprawdę nie potrzebują ani dodatkowych serwerów, ani kolejnych terabajtów. Podczas rozmowy z Computerworld James Henry zauważył, wspomniane dostarczenie tego doświadczenia chmurowego organizacjom pracującym w środowiskach mieszanych, może odbywać się przez usługę HPE GreenLake.

Firma, która stanie się usługą

Czy taki model konsumpcji i zarządzania hybrydowym IT odpowiada na potrzeby organizacji? HPE zamówiło szczegółowe badanie potrzeb Badanie 2019 As-a-Service: Driving Change Report przeprowadzono na tysiącu organizacji ze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Niemiec. „Firmy niezależnie od wielkości sięgają po model as-a-service, by uwolnić innowacyjność” – skomentował Phil Davis, szef Hybrid IT w HPE. „Model usługowy podnosi rolę osób odpowiadających za IT w organizacjach, pozwalając im stać się prawdziwymi brokerami usług, którzy skupiają się na inicjatywach strategicznych i generowaniu wzrostu biznesu. Rynek wyraźnie postrzega model usługowy jako przyszłość”.

  • 58% decydentów IT uważa model aaS jako ważny dla przyszłości ich firm.
  • 55% widzi w tym szanse na wzrost konkurencyjności organizacji,
  • 53% źródło wzrostu biznesu.

Jednocześnie 66% z nich zauważa trend wstrzymywania migracji danych i aplikacji do chmury publicznej, a aż 77% twierdzi, że dane są silosowane między chmurą publiczna a prywatną.

Coraz więcej organizacji decyduje się na korzystanie z modelu usługowego. Aż 87% z ankietowanych zadeklarowało, że ich organizacje zaczęły wdrażać rozwiązania aaS lub nawet zakończyło już ten proces. Jednocześnie 75% badanych oczekuje, że ich organizacje będą zmierzać w kierunku pełnej implementacji modelu aaS w mniej niż 5 lat.

Oznacza to, że HPE idealnie wyczuło moment zmian i jest w stanie zaproponować rynkowi konkurencyjne rozwiązanie do zarządzania środowiskami IT.

„HPE is the edge-to-cloud platform as a service company” – zapowiedział w Monachium Antonio Neri.