Windows 10 na 164 mln komputerów. Sukces czy rozczarowanie?

Po pięciu miesiącach od premiery Windows 10 pracuje na 164 mln komputerów PC oraz 36 mln innych urządzeń (smartfonów i tabletów) podała firma analityczna Net Application. Przedstawiciele Microsoftu ogłosili sukces, jednak Greg Keizer z amerykańskiego Computerworlda zwraca uwagę na problemy z popularyzowaniem się tego systemu…

Zachęcamy do skorzystania z bezpłatnej prenumeraty
elektronicznej magazynu Computerworld!

Z danych Net Application wynika, że w grudniu 2015 r. udział Windows 10 w rynku systemów operacyjnych wzrósł o 1% i obecnie pod kontrolą tego OS-u pracuje 10,9 % wszystkich monitorowanych przez firmę komputerów PC. Analitycy zwracają jednak uwagę, że tempo tego wzrostu nieco hamuje – jest niższe niż w miesiącu poprzednim. Przypomnijmy: w listopadzie liczba użytkowników Win10 wzrosła o 1,1%, w październiku – o 1,3%, we wrześniu o 1,4%. Mamy więc wyraźny spadek, postępujący od rekordowego sierpnia, w którym wzrost wyniósł 4,8% - czemu się jednak trudno dziwić, gdyż mówimy tu o okresie bezpośrednio po premierze Windows 10.

200 mln. urządzeń z Windows 10

Zdaniem specjalistów z Net Applications, obecnie na świecie w użyciu jest ponad 1,5 mld komputerów z Windows (co jest zresztą zgodne z danymi podawanymi przez Microsoft). Ponad 10% z nich stanowią aktualnie maszyny z Windows 10 na pokładzie. W sumie pod kontrolą nowego systemu pracuje już ponad 200 mln urządzeń, z tym, że ok. 36 mln z nich stanowią sprzęty inne niż PC – czyli smartfony oraz tablety.

Zobacz również:

Danych prezentowanych przez firmę analityczną na razie nie potwierdza Microsoft – firma z Redmond od października nie aktualizowała swoich oficjalnych deklaracji dotyczących liczby użytkowników Windows 10 (wtedy Microsoft informował, że jego najnowszy OS zainstalowany jest na 110 mln urządzeń - komputerów, tabletów, smartfonów). Nie znaczy to jednak, że ta liczba nie jest realna – statystyki podawane przez Net Application dość dobrze pokrywają się z wcześniejszymi informacjami Microsoftu nt. popularyzowania się Windows 10.

Zdania są podzielone

Warto jednak odnotować, że inna ceniona firma analityczna – irlandzki StatCounter – nieco inaczej przedstawia sytuację Windows 10 w grudniu. Zdaniem jej analityków (którzy w swoich estymacjach opierają się na danych nt. tego, z jakich systemów korzystają internauci) akurat w grudniu tempo popularyzowania się Windows wzrosło o 1,7% w porównaniu z listopadem. To wynik lepszy niż w listopadzie i październiku (kiedy to tempo wzrostu wyniosło, odpowiednio, 1,2% i 1,4%), ale gorszy niż we wrześniu i październiku (2,3 i 5%). Zdaniem StatCounter, obecnie Windows 10 pracuje na 11,8% wszystkich komputerów z systemem Microsoftu.

Powyższe dane oznaczają też, że Windows 10 popularyzuje się w pierwszych pięciu miesiącach po premierze nieco wolniej niż jego poprzednik – Windows 7 – w tym samym okresie. Net Application przypomina, że po 150 dniach od premiery na „siódemkę” przesiadło się 11,2% użytkowników (na Windows 10 w tym samym czasie – o 0,3% użytkowników mniej).

Nie ma przełomu?

Niezależnie od tego, które dane – StatCountera czy Net Application – weźmiemy pod uwagę, wyraźnie widać pewien schemat, dość typowy dla podobnych sytuacji, czyli premiery nowego systemu operacyjnego. Najwyższe tempo wzrostu wystąpiło w ciągu pierwszych kilku tygodni od premiery (sierpień 2015), a później system zaczął wyraźnie hamować – jego udział w rynku wciąż systematycznie rośnie, ale jednak coraz wolniej. Dokładnie tak samo było ze świetnie przyjętym na rynku Windows 7.

Greg Keizer z amerykańskiego Computerworlda zwraca jednak uwagę, że tym razem Microsoft ewidentnie chciał przełamać tę tendencję – przygotowując zmasowaną akcję marketingową (przez wiele osób uważaną za wręcz przesadnie nachalną), której celem było zachęcenie użytkowników wcześniejszych wersji Windows (7 i 8/8.1) do darmowej migracji do Windows 10. Firma ewidentnie liczyła na to, że zaowocuje to gwałtownym wzrostem liczby użytkowników „dziesiątki”… i właściwie trudno się dziwić takim oczekiwaniom. Przy okazji poprzednich premier Windows większość użytkowników planujących migrację musiała kupić licencję na nową wersję – tym razem dostali Windows 10 za darmo. Microsoft mógł więc oczekiwać zwiększonego tempa migracji.

Windows 10 dla każdego

„Tak się jednak nie stało” – zauważa Keizer, a potwierdzają to przytoczone powyżej statystyki. Jego zdaniem, to właśnie niespecjalnie zachwycające tempo popularyzowania się Windows sprawiło, że Microsoft zdecydował się dalsze „zradykalizowanie” planu zachęcania użytkowników Windows 7 i 8 do migracji do wersji 10. Chodzi tu rzecz jasna o ujawnione niedawno plany rozpoczęcia automatycznego – już bez pytania użytkowników o zgodę i możliwości odsunięcia w czasie decyzji – dostarczania darmowej aktualizacji do maszyn pracujących pod kontrolą Windows 7/8/8.1. Plany te zapowiedziano pod koniec października – na razie nie wiadomo jednak, kiedy dokładnie zostaną wprowadzone w życie.

Warto przypomnieć, że Microsoft mierzy z Windows 10 wysoko – w połowie poprzedniego roku przedstawiciele firmy zapowiedzieli, że chcą by w ciągu 2-3 lat od premiery nowy system pracował na co najmniej miliardzie urządzeń.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.