iPad, czy Kindle uratują książki i gazety?

Subskrybuj RSS A A A
10 lutego 2010 7:07
Dorota Konowrocka

Wydawcy patrzą z nadzieją na iPada, wzorowany na iPhonie tablet, który Steve Jobs zademonstrował publicznie pod koniec stycznia br.



iPad nie jest e-czytnikiem

Istnieje wiele powodów, dla których iPad skazany jest na sukces, a Kindle - przynajmniej w większej, cięższej i droższej, ale nadal jednofunkcyjnej wersji - na szybką śmierć. Producenci czarno-białych czytników powtarzają do znudzenia jeden argument - czytanie książek elektronicznych wymaga technologii e-ink, oszczędzającej baterie i oczy. Usprawiedliwia to całkowite odarcie książek z warstwy estetycznej i stworzenie urządzenia, które nadaje się wyłącznie do lektury. Apple poszedł w inną stronę. Zbudował urządzenie, które jest zachęcająco niewielkie i cienkie, lecz jednocześnie na tyle duże, aby umożliwić wygodny odbiór dowolnych treści.

90% użytkowników e-booków jest zadowolonych z ich używania, twierdzą przedstawiciele NDP Group.
Sceptycy są zdania, że iPad nie oferuje nic nowego: czytanie książek, surfowanie po sieci, oglądanie filmów i zdjęć, pisanie e-maili, gry... Wystarczy dowolny komputer, aby mieć to wszystko i jeszcze więcej. Jednak Steve Jobs udowodnił niejednokrotnie, że potrafi przyciągnąć użytkowników ergonomią, urodą i minimalistyczną prostotą urządzeń, a po doświadczeniach z AppStore wie, że dynamiczna społeczność deweloperów rywalizujących o uznanie i pieniądze użytkowników tchnie życie w jego dobrze zaprojektowany produkt. Wie również, że dysponuje armią kilkudziesięciu milionów użytkowników iPhonów i iPadów, którzy już dziś wiedzą jak posługiwać się jego nową zabawką. iPad jest bowiem zabawką i ma służyć do zabawy, nawet jeśli przypadkowo jest to akurat praca.

iPad jest nie tyle czytnikiem elektronicznych e-książek i e-prasy (choć zapewne wydawcy bardzo by chcieli, aby sukces iPada stał się ich sukcesem), ile urządzeniem służącym do odbioru rozrywki. Jest raczej czymś w rodzaju osobistego telewizora, osobistego okna na świat oferującego dostęp do wszystkich strumieni danych ku uciesze użytkownika i zgodnie z jego preferencjami. Elektroniczne książki są naturalnym uzupełnieniem tego strumienia i teraz od wydawców zależy, czy będą potrafili w nim popłynąć.

E-książka nie jest książką

4-5 mln iPadów Apple może sprzedaż już w tym roku sądzą analitycy IDC.
Pojawienie się iPada spowodowało ożywienie dyskusji na temat książek hybrydowych, będących połączeniem słowa, dźwięku i obrazu - książek, których twórcy wykorzystali wszelkie możliwości współczesnej technologii, aby przybliżyć czytelnikowi przedstawiany w nich świat. Można się upierać, że serwisy WWW, w szczególności różne rodzaje encyklopedii online, zamieszczające połączone siecią hiperlinków artykuły oraz materiały audio i wideo, są książką hybrydową. Prawdą jest jednak, że autorzy i wydawcy nie podjęli wyzwania i nie pojawiły się podręczniki z interaktywnymi modelami wulkanów, historycznymi nagraniami, czy grami umożliwiającymi uczniowi samodzielne sprawdzenie swoich umiejętności w trakcie nauki. Miłośnicy Kodu Leonarda da Vinci nie mogą wirtualnie przejść się po miejscach odwiedzonych przez prof. Roberta Langdona. Mali czytelnicy zaś nie zobaczą w swojej książeczce animacji z ulubionymi bohaterami. Być może dlatego, że żadne z istniejących urządzeń nie wydawało się stwarzać odpowiednich możliwości, a być może dlatego, że przywiązani do druku wydawcy nie są w stanie wymyślić produktów na nowo. Jeśli jednak mają szansę, to właśnie teraz.

Jeśli chcą sprzedawać książki za więcej niż 9,99 USD - a chcą! - muszą przekonać czytelników, a właściwie odbiorców, że mają do zaoferowania coś, co uzasadnia przedrostek "e". Najłatwiej powinno pójść wydawcom podręczników, które z natury są efektem pracy zespołowej i od dawna łączą druk z obrazem i infografiką. Tablet dla każdego ucznia? Czemu nie? Na drugiej linii frontu powinni ustawić się wydawcy przewodników turystycznych, poradników z serii "dla opornych" i "nauka w weekend", książek dla dzieci, reportaży i dokumentów. Nie chodzi o to, czy wydawcy zwyciężą z Apple, czy z Amazon.com. Chodzi o to, czy są w stanie wymyślić książkę na nowo, w formie na tyle atrakcyjnej, aby jedna czwarta produkcji nie szła jak dziś na przemiał.

« wstecz 1  2 

Oceń artykuł

średnio: 4.2 liczba ocen: 3

Komentarze (4)

~st

12-02-2010 07:52

Właśnie tylko ci, którzy nie mieli w rękach czytnika z E Ink, mogą sądzić, że iPad ze zwykłym ekranem LCD będzie się świetnie nadawał do czytania książek.

~aNDRZEJ

11-02-2010 09:58

do st - Przedpotopowe? ... Niecierpie jak ktoś wypowiada się na temat jak sam ma zielono w głowie... powyżsi zapewne by chcieli aby była to deska serfingowa lub coś w podobie... naogląda sie młodziez SF i później śni o zielonych migdałach. Wszyscy powyżsi tylko krytykują iPada ale sądzę że dlatego gdyż nie znajdują w swoim życiu jego zastosowania... i dobrze że taka jest krytyka tylko po co aż takie bzdury pisać jak tego urzadzenia nie mialo się w rękach a jak już się znajdzie to sądzę że kupią je nie ci co lubią gadzety lecz ci co znajdą zastosowanie w swoim życiu codziennym. Do czego jest iPad: Jest mały i płaski, ma duży czas pracy baterii, same osprzętowienie wewnętrzne świadczy że ma być urządzeniem mobilnym a także aby nawet mając go w domu używać go do np. czytania gazet, czy książek. Przeciętnemu "kowalskiemu" zależy na dostępie do internetu mobilnego czy też przez wifi aby odebrać pocztę email, wykonać przelewy internetowe, odwiedzić swoje strony internetowe które go interesują. Kamerka... kamerka będzie ale dołączana. Odnośnie oprogramowania to poczekajmy też z słowami krytyki gdyż koncerny powinny się porozumieć w kwestii flasza a nie którym będzie naprawdę głupio. Port USB... pamietajmy że Apple nie takie problemy rozwiązywało na rynku na pewno pojawi się dużo przejściówek które taką opcję będą umożliwiać. To urządzenie ma być pośrednim urządzeniem między telefonem komórkowym a zwykłum PC czy MACem. Dla mnie jest to strzał w dziesiątkę i zobaczycie że iPad zagości w domach jak iPhone który mimo krytyk jest najczęsciej użytkowanym telefonem na rynku. Problem mms też zniknął więc po co tyle krzyku. Urzadzenie bedzie idealne do internetu (poczta itp) , idealne do czytania książek i gazet... niejeden dzięki temu urządzeniu szybko i sprawnie zarezerwuje bilet etc. Niejeden GPS sobie włączy aby dojechać gdzieś do celu. A może AutoMapa przygotuje wersję swojego produktu dla tej platformy ... któż to wie. Rynek pokaże co iPad zwojuje. Ja ze swoim 27-cal iMac i z iPhonem mając takie dodatkowe urządzenie bym miał naprawdę dużą mobilnośc w całym zakresie zastosowania. Chciałbym tylko aby owa ewolucja w czytaniu książek dotyczyła książek w języku polskim. Nie jeden wtedy by znalazł zastosowanie iPada w swoim domu.

~Kas

10-02-2010 14:02

Brak flasza, pdf, kamerki, czytnika, samodzielnego USB, brak wielozadaniowości, tylko słuszne oprogramowanie ( co na to KE?). Puste laski w pl kręciły nosem na Iphona za brak mms. Chyba tylko pozostaje połasić się na logo. Dowolny Asus UL przebija to możliwościami.

~st

10-02-2010 12:57

W odniesieniu do wydawnictw iPad nie wnosi nic, co nie byłoby dostępne prawie powszechnie od kilkunastu lat. Ewolucja książek zawierająca wideo, dźwięki? Przecież to są przedpotopowe (bo przedinternetowe) multimedia. Jak większość produktów Apple, iPad oferował będzie dostęp do wyselekcjonowanego wycinka rynku, bardziej tolerancyjnego dla zawyżonych cen produktów. Natomiast Kindle i wszystkie inne czytniki oparte na E Ink to nowa jakość, bo są to od niedawna dostępne urządzenia elektroniczne pozwalające na bardzo długie czytanie bez zmęczenia oczu.





Najnowsze

Ile kosztuje dowód osobisty

Rząd jako jeden z powodów anulowania przetargu na blankiety e-dowodu podaje brak środków. Sprawdziliśmy, ile kosztowałoby to podatników i jaka jest cena za dokumenty tożsamości na świecie.

Państwo do konsolidacji

Obywatele uważają administrację publiczną za jeden organizm. W rzeczywistości jest to kilka tysięcy oddzielnych struktur, obrosłych biurokratycznymi naroślami. Czy można zracjonalizować działanie państwa? Jak w tym może pomóc informatyka?

Zarządzanie po japońsku

W praktyce przemysłowej wypracowano szereg skutecznych metod zarządzania. Wiele powstało w Japonii. Dlaczego, mimo ich efektywności, nie zawsze są stosowane w biznesie?

e-Sąd z odsieczą sprawiedliwości

Polski wymiar sprawiedliwości postrzegany jest jako skostniały i opieszały. Tymczasem kolejne e-usługi udostępniane przez Ministerstwo Sprawiedliwości ułatwiają życie przedsiębiorcom i usprawniają pracę sądów.

e-Zdrowie w Polsce i na świecie

Projekty informatyzacji służby zdrowia realizowane są na świecie z różnym powodzeniem. Skąd Polska mogłaby czerpać wzorce? A może jesteśmy skazani na własne rozwiązania?

Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja informatyzacji państwa

Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji, zaprezentował raport "Polska 2.0. Nowy start dla e-administracji". Przedstawia on informacje na temat stanu realizacji projektów będących w gestii nowo utworzonego ministerstwa oraz prezentuje kierunki dalszych działań związanych z informatyzacją i cyfryzacją administracji publicznej w naszym kraju.

Cyberprzestępcy podążają za użytkownikami

Już dwie na trzy polskie firmy odnotowały ataki lub awarie, które spowodowały spadek produkcji. Co trzecia firma utraciła dane. Liczba takich przypadków będzie rosła, bo hakerzy biorą na cel najbardziej masowe technologie. Szybko reagują też na zmiany w firmowej architekturze.

Rekomendacje




Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88