Ustawa pełna nadziei i obaw
TAGI: służba zdrowia systemy IT ustawa o systemie informacyjnym w opiece zdrowotnej Sejm
Długo wyczekiwany projekt ustawy o systemie informacyjnym w opiece zdrowotnej trafił do Sejmu. Przedstawiciele różnych środowisk mają tyleż samo oczekiwań i nadziei co obaw.
Być może z ok. 20-letnim opóźnieniem, w 2017 r. uda się zakończyć informatyzację służby zdrowia, która co roku miała przynosić oszczędności od 1 mld zł do 3 mld zł.
Trwają pracę nad budową platform, które będą gromadziły informacje o pacjentach i usługach medycznych. Przetargi wstrzymywane są jednak przez protesty firm IT.
Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia ogłosiło przetarg o wartości 359 mln zł. CSIOZ szuka firmy, która zaprojektuje i zbuduje systemy w ramach projektu "Elektroniczna Platforma Gromadzenia, Analizy i Udostępniania Zasobów Cyfrowych o Zdarzeniach Medycznych".
Rozstrzygnięto wstrzymany na kilka miesięcy przez protesty przetarg na budowę prototypu systemu elektronicznej recepty i jego wdrożenia. Przetarg wygrało HP Polska.
Kolejne czarne chmury nad Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia. Tym razem to nie problemy z przetargami tylko utrzymaniem zbudowanego już systemu - Systemu Statystyki Medycznej.
Dla dobra pacjentów i lekarzy
Ustawa ma przede wszystkim przynosić korzyści pacjentom i gwarantować realizację konstytucyjnych praw pacjentów. Jej stworzenie zajęło dużo czasu i nie obyło się bez wyrażania odmiennych zdań przez reprezentantów różnych grup. W obecnie proponowanym brzmieniu nie reguluje ona tylko tego, co i jak można gromadzić, ale obejmuje także kwestie współpracy między podmiotami, które biorą aktywny udział w procesie leczenia, tj. pacjentami, świadczeniodawcami, NFZ, ubezpieczycielami. Dodatkowo zawiera szczegółowe uregulowania obszaru związanego z bezpieczeństwem gromadzenia danych. Należy bowiem pamiętać, że ustawa dotyczy danych wrażliwych.
Jak przyjmują projekt ustawy różne środowiska? Zdaniem Tomasza Berdygi z Instytutu Kardiologii im. Prymasa Tysiąclecia Stefana Kardynała Wyszyńskiego, dobrze, że ustawa w końcu powstała. Choć należy zwrócić uwagę, jak długo jej zapisy pozostaną aktualne, biorąc pod uwagę, że założenia projektu powstały wiele lat temu. Zresztą informatyka zawsze wyprzedzała prawo. "Chciałbym też zwrócić uwagę na pewną kwestię, która była w ostatnim czasie pomijana. Ustawa nie jest tylko dla pacjentów, ale także dla lekarzy - grupy, która używa tych systemów" - zauważył Tomasz Berdyga, pełnomocnik ds. Centrum Telekonsultacji TeleInterMed w Instytucie Kardiologii im. Prymasa Tysiąclecia Stefana Kardynała Wyszyńskiego.
Zaangażowanie tej grupy, sposoby posługiwania się systemami i stopień akceptacji rozwiązań będą miały bezpośredni wpływ na to, jakie dane będziemy mieli w tych systemach i na ile one będą przydatne. Jego zdaniem, obecnie cześć praktyk i ograniczeń dotyczących bezpieczeństwa wpływa na to, że część lekarzy będzie się buntować, ponieważ będzie się ograniczać ich dostęp do danych pacjentów w procesie leczenia. Nie wszyscy lekarze są na tyle świadomi w kwestiach związanych z nowoczesnymi technologiami, jak się może wydawać twórcom ustawy. "Mam wrażenie, że prawo dotyczące systemów informatycznych tworzy ograniczenia i nie zawsze wychodzi naprzeciw praktyce lekarskiej. Obawiam się, że niektóre obwarowania techniczne związane z bezpieczeństwem ograniczą możliwość leczenia pacjentów" - powiedział w czasie debaty przedstawiciel warszawskiego Instytutu Kardiologii im. Prymasa Tysiąclecia Stefana Kardynała Wyszyńskiego.
Zdecyduje pacjent
Zgody co do kwestii ochrony danych osobowych związanych z systemem informatycznym opieki zdrowotnej jednak nie ma. Zdaniem Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych projekt ustawy o systemie informacyjnym służby zdrowia nie zapewnia prawidłowej ochrony konstytucyjnego prawa do prywatności pacjentów, ale też lekarzy, pielęgniarek i innych osób pracujących w służbie zdrowia. Z konspektu wystąpienia GIODO przed sejmową komisją zdrowia wynika, że nie chodzi tyle o kwestie techniczne tych zabezpieczeń, ile rozwiązania prawne. Zresztą czytając projekt ustawy, ma się wrażenie, że jest tam mowa o budowie jednej wielkiej bazy danych medycznych obywateli, która nie budzi zaufania.
Oceń artykuł
Komentarze (1)
Najpopularniejsze
- Pierwsze w Polsce testy transmisji danych z...
- Magdalena Gaj została Przewodniczącą Rady...
- Asseco wątpi w obiektywny wybór dostawcy w...
- Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja...
- Sygnity: wezwanie Asseco i sezonowość...
- Ogromna liczba komputerów Mac wciąż...
- Nasza Klasa uruchomiła inkubator...
- Google prezentuje okulary z Augmented Reality
- Oracle daje klientom bezpłatny system do...
- CBA kontroluje przetargi związane z CEPiK
Rekomendacje
Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88






